|
|
| galeria: New Model Army, Kraków "Loch Ness" 24.02.2010
|
| wystąpili: |
New Model Army
|
miejsce, data: Kraków, Loch Ness, 24.02.2010
autor: kriz
Dodaj swój komentarz!
| |
Koncert był wspaniały
Małgosia (gość, IP: 83.6.1.*), 2010-02-26 23:42:33
| odpowiedz | zgłoś
Byłam na koncercie i w Warszawie i w Krakowie i uważam, że ten krakowski był jeszcze bardziej energetyczny :).
NMA w genialnej formie, mam naładowane akumulatory na dłużej...
Tak, własnie dla takich chwil się żyje!!!
|
| |
Warto żyć dla takich chwil..
Hugo1970 (gość, IP: 83.22.180.*), 2010-02-26 19:03:44
| odpowiedz | zgłoś
Koncert był doskonały i tyle.Nie ma sensu wgłębiać się w kwestie nagłośnienia, oświetlenia, który kawałek był,a którego nie było..New Model Army i ludzie pod sceną to porozumienie pelne,bez słow..Radość i pełna mistyka porozumienia ciał i dusz..Dziekuję...
|
| |
Świetny koncert!
gimli91 (gość, IP: 217.98.82.*), 2010-02-25 16:59:57
| odpowiedz | zgłoś
Szczerze nie rozumiem krytyki koncertu! Supporty owszem - mogło ich nie być, ale dało się je przeczekać. Natomiast New Model Army? Jeżeli grają trasę "Today is a good day" oczywistym jest, że będzie dużo nowych kawałków z płyty, która jest moim zdaniem bardzo dobra! Oczywiście "Thunder and Consolation" czy "Ghost of Cain" są klasykami, ale i z tych płyt grali utwory. Koncert był rewelacyjny, Sulliva i spółka wymietli! Co do nagłośnienia, nie było najgorzej!
|
| |
NMA w Stodole
Creep (gość, IP: 77.252.115.*), 2010-02-25 15:48:27
| odpowiedz | zgłoś
No to szkoda, że krakowski koncert nie wypalił, warszawski był wyśmienity! Nagłośnienie bardzo dobre i zespół w rewelacyjnej formie. Utwory z Today... też nabrały konkretniejszej mocy.
|
| |
It was a bad day - koncert w Lochness
Koncert NMA w klubie Lochness okazał się niesteyty kompletną porażką. Pominę uwagi na temat nagłośnienia i akustyki w tym obiekcie. Źle było od samego początku. Już 2 polskie zespoły występujące jako support nie zapowiadały nic dobrego. Łomot udający rocka czy też punk rocka w polskim wykonaniu przyprawiał o mdłości. Z niecierpliwością czekałem na wyjście Sullivana i spółki na scenę. Kiedy tylko wyszli i zaczęli grać wiedziałem, że nie będzie dobrze. Muzyka przytłaczała wokal, dźwięki zlewały się w jeden wielki łomot. Na pierwszym planie była perkusja a wszystko to co znamy z płyt NMA jakby zniknęło gdzieś otchłani chaosu. Trasa promowała album "Today is a good day", który moim zdaniem jest jednym z najsłabszych w historii zespołu. Daleko mu do "Thunder and Consolation", "Stange Brotherhood" czy chociażby "Eight". Najjaśniejszym i najprzyjemniejszym punktem koncertu był kawałek "Green And Grey" ze wspomnianego albumu "Thunder and Consolation". O całej reszcie lepiej zapomnieć. Wolę NMA zdecydowanie z płyt.
|
| |
re: It was a bad day - koncert w Lochness
rob85 (gość, IP: 80.50.235.*), 2010-02-25 13:08:30
| odpowiedz | zgłoś
Mnie nie było na żadnym z koncertów na trasie, ale ostatnią płytę uważam za bardzo dobrą, w przeciwieństwie do słabiutkiej eight. Chociaż Thunder and Consolation nic nie pobije.
|
| |
re: It was a bad day - koncert w Lochness
Przecież w Lch Ness nie grali Green & Grey!!, a koncert mimo problemów z klawiszami, stąd zmiana setlisty, był genialny. Oczywiście dużo lepszy, bardziej ekspresyjny niż na płytach. Jak zawsze..
|
| |
re: It was a bad day - koncert w Lochness
tomsam (gość, IP: 89.230.202.*), 2010-02-25 20:48:17
| odpowiedz | zgłoś
Na tym koncercie nie było niestety kawałka "Green And Grey".Pomyliłes go z kawałkiem "225":)Koncert był swietny wg.mnie a Ty niestety nie jestes taki znawcą NMA za jakiego chcesz uchodzic:)
|
|
|
| materiały dotyczące zespołu:
|
|