Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
90% |
| liczba ocen: |
132 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Acid Drinkers "Dirty Money Dirty Tricks"
|
Nazwa zespołu: Acid Drinkers
Tytuł płyty: "Dirty Money Dirty Tricks"
| Utwory: |
Are You A Rebel?; Too Many Cops; Acid Drinker; Smoke On The Water; Yahoo; Max - He Was Here Again; Ziomas; Traditional Birthday; Dirty Money, Dirty Tricks; Angry And Bloody; Street Rockin'; W.G.F.S. Power; Don't Touch Me; Zobra; Flooded With Wine |
| Wykonawcy: |
Litza - gitara; Popcorn - gitara; Ślimak - instrumenty perkusyjne; Titus - wokal, gitara basowa |
Wydawcy: Metal Mind Productions / Music For Nations
Rok wydania: 1991
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7
Gdy rozmawiam z fanami Acid Drinkers na temat "Dirty Money, Dirty Tricks" odnoszę wrażenie, że jest to płyta, która dzieli fanów tej formacji. To chyba jedyny album "Kwachów", przy którym pojawiają się tak skrajnie odmienne opinie. Chociaż właściwie nie ma się co dziwić. W końcu opinia jest jak dziura w dupie, każdy ma swoją.
Następcą debiutanckiego "Are you A Rebel?" jest album zasadniczo rózniący się od swojego poprzednika. Tutaj nie usłyszymy już gitar brzmiących jak przelatujące komary lub potrząsane pudełka od zapałek, a trashowe wymiatanie słyszalne jest zaledwie w tle. To właśnie dlatego zdecydowana większość fanów przyzwyczajonych do debiutu Poznaniaków po pierwszym przesłuchaniu odstawiła "Dirty Money...".
Gdy mamy do czynienia z brudną forsą i brudnymi sztuczkami, uderza w nas iście hard rockowe granie. To własnie na tej płycie ujawianiją się fascynacje muzyków dokonaniami m.in. The Rolling Stones czy Deep Purple. Bardzo szybkie tempo zostało świetnie połaczone z klasycznymi gitarowymi zagrywkami. Świadczą o tym chociażby "Are You A Rebel?" i "Acid Drinker". Mocnym punktem płyty są także świetne solówki, w których uwidacznia się pomysłowość i nieprzewidywalność Drinkersów. Raz kawałek rozpoczyna niezła gitarowa zagrywka - "Ziomas", raz szeleszczcy bas - "Dirty Money, Dirty Tricks", a w innym przypadku bębny - "Max - He Was Here Again". W tym momencie mamy do czynienia z paradoksem. Jak się okazuje, materiał skomponowany w trzy miesiące jest o wiele bardziej skomplikowany i pokombinowany pod względem aranżacyjnym, niż debiutancki krążek, którego zawartośc powstawała przez blisko trzy lata.
Najmocniejszymi punktami tego albumu są niewątpliwie "Street Rockin'" z kapitalnym riffem, a także "Smoke On The Water" - chyba najbardziej zwariowana przeróbka utworu Deep Purple oraz "Dont't Touch Me". Nie można oczywiście zapomnieć pierwszej, w całości wolnej kompozycji w repertuarze Acid Drinkers, czyli "Flooded With Wine". Całość materiału przeplatana jest charakterystycznym kwaśnym humorem. Muzyczne żarcicki z "Yahoo" i "Traditional Birthday" na czele potrafią powalić.
Podsumowując ten album, Titus stwierdził, że jest to The Rolling Stones pomieszane ze Slayerem, a całość zawiera o pięć piosenek za dużo. No coż, można się zgodzić lub polemizować. Pewne jest jedno. Nie należy przechodzić obok tej płyty obojętnie.
autor: Kamil "Mardok" Mrozkowiak
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|