Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
72% |
| liczba ocen: |
51 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Agathodaimon "Higher Art Of Rebellion"
|
Nazwa zespołu: Agathodaimon
Tytuł płyty: "Higher Art Of Rebellion"
| Utwory: |
Ne Cheama Pamintul; Tongue Of Thorns; A Death In It's Plenitude; When She's Mute; Glasul Artei Viitoare; Novus Ordo Seclorum; Body Of Clay; Black Into The Shadows; Les Posedes; Neovampirism; Heaven's Coffin |
Wydawcy: Mystic Production / Nuclear Blast Records
Rok wydania: 1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8
Pierwszą płytę Agathodaimona pamiętam już jak przez mgłę. Była na pewno
ciekawa, albowiem nazwa zespołu utkwiła mi w glowie, jako coś wartego
posłuchania co najmniej kilka razy.
Po ich drugim albumie spodziewałem się czegoś podobnego i nie zawiodłem
się. Płyta jest dość eksperymentalna. Wygląd okładki, w zasadzie pierwsza
strona promo CD, przywodzi na myśl jakiś black metal, podobnie jak wygląd
samych grajków. Miłe rozczarowanie (mnie się właściwie black metal w 99%
już znudził) spotkało mnie już po włożeniu płyty do odtwarzacza. Widać
wyraźnie inspiracje takimi zespołami jak Arcturus czy Ulver (ten
najnowszy), ale i nie jest to "małpie" kopiowanie pomysłów, a próba
własnych eksperymentów.
Całość muzyki jest dość klimatyczna, aczkolwiek mamy tu elementy
charakterystyczne dla blacku: charczacy, ale bardzo wyrażny wokal
(spiewający chyba po niemiecku, ale z "twardym" "r"), przyspieszenie i
"małe" młucki. Klimatu dodają ciekawe klawisze, gitary i perkusja,
która wcale nie jest tylko zwykłą "napierdalanką", jak to ma miejsce w
dzisiejszym "raw underground black metalu" (eeeeeee...). Miejscami płyta
jest wręcz jakąś pochodną gotycko - klimatycznego ala Crematory, czy
wręcz rockowego grania z czystym wokalem (patrz "Novus Ordo Seclorum").
Podsumowując, płyta ciekawa, chociaż może się wydawać dość nierówna,
bardzo eksperymentatorska i dobrze wyprodukowana. Dzwięk jest czysty
i klarowny, instrumenty słychać bardzo wyrażnie. Jedyne, co mi conieco
przeszkadzało, to zbyt mocno w pierwszej części płyty wysunięte na
pierwszy plan tzw. "talerze", ale niektórzy tak lubia. Ogolnie mówiąc
pozycja warta polecenia.
autor: Zwierz
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|