Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
74% |
| liczba ocen: |
27 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Am I Blood "Agitation"
|
Nazwa zespołu: Am I Blood
Tytuł płyty: "Agitation"
| Utwory: |
Negative; Examination; Day Will Be Executed; Segregated Holocaust; Suicidal Solution; Sorrow; Scar In The Head; The Final Scream; Stains; Suffocated Love; Eternal Youth |
| Wykonawcy: |
Janne Kerminen - gitara, wokal |
Wydawcy: Metal Mind Productions / Nuclear Blast Records
Rok wydania: 1998
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8
"Agitation" to trzeci album fińskiej grupy Am I Blood, ale pierwszy
pod nową nazwą. Wcześniejsze produkcje ("Natural Mutation" i "Am I
Blood") wydane zostały pod nazwą St. Mucus. Trzeci album Finów to
nie lada gratka dla fanów starej szkoły thrash metalu. Nie jest to
jednak żadna zrzynka z Testament czy Exodus. Am I Blood bowiem unika
raczej szaleńczych temp utworów oraz umieszcza w swej muzyce nieco
więcej efektów elektronicznych. Podstawa ich muzy to podany w
średnich tempach thrash z melodyką charakterystyczną dla starej
Metalliki czy Megadeth. Zresztą już po pierwszym utworze nie można
nie zauważyć podobieństwa wokalu Janne Kerminena do głosu Jamesa
Hetfielda, co liczy się tej kapeli na plus, bo kapele z dobrym
gardłem zawsze u mnie wygrywają. Od Metalliki odróżnia ich jednak
unikanie trudnych technicznych zagrywek na rzecz ciężkości i czadu,
który popycha muzykę naprzód. Po pierwszym przesłuchaniu "Agitation"
daleki byłem od zachwytu - utwory wydawały mi się bardzo podobne do
siebie. Jednak, gdy tylko zapodałem muzykę do walkmana i nałożyłem
słuchawki na uszy, zrozumiałem jak wiele umknęło mojej uwadze. Jest
tu wiele ukrytych efektów (ciekawe rozwiązania wokali i różne inne
dźwięki), które odkrywa się dopiero po dokładniejszym przesłuchaniu.
Co mnie szczególnie urzeka w Am I Blood to połączenie ciężkości ze
świetnymi melodiami wokali bez uciekania do prostackich melodyjek w
stylu Hammerfall. Na "Agitation" mamy 9 czadowych thrashowych nagrań
plus dwa utwory o charakterze balladowym, w których gra gitar
akustycznych przypomina nieco In Flames (zwłaszcza w pięknym, ale
czadowym zarazem "Suffocated Love").
Am I Blood być może nie poszukuje nowych dróg w muzyce, ale takie
zespoły też są potrzebne. Dużo się ostatnio mówi o powrocie
fascynacji klasycznym heavy metalem, wymieniając przy tej okazji
Hammerfall. Ja jednak twierdzę, że Am I Blood wyprzedza ten zespół o
klasę. Tylko skąd oni wzięli tę nazwę?!
autor: Jarek Z
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|