zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Amorphis "Elegy"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 88%
liczba ocen: 126

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Amorphis "Elegy"

Nazwa zespołu: Amorphis
Tytuł płyty: "Elegy"
Utwory:  Better unborn; Against widows; The orphan; On rich and poor; My Kantele; Cares; Song of the troubled one; Weeper on the shore; Elegy; Relief; My Kantele (wersja akustyczna)
Wykonawcy:  Pasi Koskinen - wokal; Pekka Kasari - instrumenty perkusyjne; Kim Rantala - instrumenty klawiszowe; Olli-Pekka Laine - gitara basowa; Esa Holopainen - gitara prowadząca, gitara akustyczna, sitar; Tomi Koivusaari - gitara akustyczna, wokal, gitara rytmiczna
Wydawcy: Nuclear Blast Records
Rok wydania: 1996
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10

Album "Elegy" jest rozwinięciem pomysłów z "Tales From The Thousand Lakes". Warstwa muzyczna i tematyczna jest kontynuacją drogi obranej podczas nagrywania poprzedniego Dzieła Finów. Także tym razem zespół wykorzystał narodowy epos literacki - Kanteleter. Kanteleter to księga składająca się z blisko 700 poematów i ballad, bazujących na fińskiej tradycji i zebranych w XIX w. przez Eliasa Lonnrota. Kanteleter włączony jest do Kalaveli, która stanowiąc większą epopeję, tworzy fundamenty fińskiej kultury (Kalavela jako całość służyła jako inspiracja dla "Tales...").

Amorphis nadal wykorzystuje i przerabia ludowe motywy muzyczne na własny użytek. Można znaleźć bardzo dużo dźwięcznuch melodyjek, czasami podniosłych ("My Kantele", "Elegy", "Orphan"), lecz również tanecznych ("On rich and poor"). Słychać niesamowitą atmosferę, wytworzoną przez połączenie growlu Tomiego, "czystego" wokalu Pasi Koskinena (który dołączył do zespołu), klawiszy Kima Rantali i psychodelicznych dźwięków gitar. Pomimo, że na płycie znajduje się więcej ludowych motywów niż ciężkich, deathowych szarpnięć, to nadal jest to Amorphis. Denerwuje mnie, gdy ktoś beszta ten zespół, argumentując to zbytnim eklektyzmem granej przez nich muzyki. Jeżeli komuś podoba się metal otwarty i przenikający się z innymi gatunkami muzycznymi, to pokocha tę płytę. Jednak jeśli komuś bardziej odpowiada brutalny death metal w stylu Cannibal Corpse (nic do nich nie mam), to niech nie bierze tej płyty do rąk.

To najlepsza (obok "Tales From The Thousand Lakes") płyta, jaką kiedykolwiek słyszałem. Dlatego stawiam 10 (nota dla absolutnego arcydzieła).

autor: Lukamorphis

tutaj od 9.06.2000

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!


 
ps.
pik (gość, IP: 95.49.163.*), 2011-07-20 17:04:51 | odpowiedz | zgłoś
a My Kantele w wersji akustycznej to ich najpiękniejszy (nie mylić z najlepszym) utwór ever.

 
amorphis
pik (gość, IP: 95.49.163.*), 2011-07-20 14:52:43 | odpowiedz | zgłoś
pamiętam jak kupilem kasete zaraz po premierze, sluchalem tego non-stop aż do zdarcia.. i pewnie dlatego 'dzisiaj' jest to zaledwie trzeci ulubiony album finów, po prostu wolę Tuonelę (świetny krążek!) i Tales.. który prawdopodobnie już na zawsze będzie moim Nr. 1- jeżeli chodzi o metal.. potem nagrali jeszcze bardzo przyzwoite- Am Universum, Eclipse i.. ja powiem tak: na tych trzech ostatnich płytach (+ nowy tez)jest kilka fajnych numerów i gdyby wydali je na jednym, wyszedłby bardzo dobry krążek ;) ale faktycznie to nie to co kiedyś..
no coż, jest takie powiedzenie; jak sie nie ma co sie lubi...
albo sie slucha czego innego ;p

 
Swietna
ZombiE (wyślij pw), 2011-06-06 13:40:02 | odpowiedz | zgłoś
Oczywiscie to jedna z najlepszych plyt Amorphis. Ciezka i melodyjna jednoczesnie, z bardzo fajnymi pomyslami. A co najwazniejsze - jest roznorodna i nie jest nudna, jak np. Far From The Sun, ktorej to nigdy juz nie polubie.


 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Amorphis

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Amorphis

"Am Universum"
autor: Margaret

"Black Winter Day"
autor: Lukamorphis

"Elegy"
autor: Lukamorphis

"My Kantele"
autor: Lukamorphis

"Silent Waters"
autor: Norveg

"Skyforger"
autor: Megakruk

"Story - 10th Anniversary"
autor: Lukamorphis

"Tales From The Thousand Lakes"
autor: Bart/2

"Tales From The Thousand Lakes"
autor: Lukamorphis

"The Karelian Isthmus"
autor: Lukamorphis

"Tuonela"
autor: Lukamorphis

"Tuonela"
autor: Łukasz Jaszak

"Tuonela"
autor: Margaret


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas