Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
71% |
| liczba ocen: |
78 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Amorphis "My Kantele"
|
Nazwa zespołu: Amorphis
Tytuł płyty: "My Kantele"
| Utwory: |
My Kantele (wersja akustyczna); The Brother-slayer; The lost son (Brother-slayer part II); Levitation; And I hear you call |
| Wykonawcy: |
Pekka Kasari - instrumenty perkusyjne; Kim Rantala - instrumenty klawiszowe; Olli-Pekka Laine - gitara basowa; Esa Holopainen - gitara akustyczna, sitar, gitara prowadząca; Tomi Koivusaari - tamburyn, wokal, gitara rytmiczna, gitara akustyczna; Pasi Koskinen - wokal |
Wydawcy: Nuclear Blast Records
Rok wydania: 1997
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9
Amorphis albumem "Elegy" udowodniło swoją wielką klasę. Płyta była
mieszanką metalu, rocka progresywnego i elementów folkowych. "My Kantele"
to krótka, bo tylko pięcioutworowa płyta, kontynuacja i uzupełnienie
"Elegy".
EPkę rozpoczyna "My Kantele" w wersji akustycznej. Następny
"Brother-slayer" to piosenka ludowa, której Amorphis dodało całkiem
przyzwoitą i skoczną muzykę. "The lost son (Brother-slayer part II)" jest
instrumentalnym utworem luźno związanym z poprzedzającą go kompozycją. Na
płycie znalazły się dwa covery: Levitation "And I hear you call" i Hawkwind
"Levitation", którymi zespół złożył hołd wykonawcom poprzednich dekad.
Słuchacz znajdzie na "My Kantele" heavy metalowe solówki, aranżacje
z lat '70 w coverach, klawiszowe przestrzenie. To wszystko zostało
wymieszane i wrzucone do kotła z nazwą Amorphis. Jedno jest pewne,
chłopaki wypracowali własny styl i udowodnili, że krzta chęci i talentu
wystarczy by nagrywać świetne płyty. Jedynym minusem tej kompilacji
jest dla mnie brak growlu Tomiego. No cóż, nie zawsze człowiek dostanie
to czego by sobie życzył... Dlatego stawiam "tylko" 9.
autor: Lukamorphis
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
| |
10
no cóż.. brak growlu absolutnie mi tutaj nie przeszkadza, tak więc ja stawiam dychę! i tylko dziwie się, że dopiero teraz (tzn. od roku;) znam ten krążek (oprócz tej wersji akust. My Kantele) chociaż 'Elegy' poznałem prawie 15 lat temu..ale lepiej póżniej niz wcale ;p a epka jest genialna, choć krótka (z drugiej strony EP 'Black Winter Day'- jeszcze krótsza- ale ja mam to wspólnie z 'Tales..':) w każdym razie muza wybitna- mieli wtedy cudowny czas!! zreszą nie tylko oni ;]
|
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|