Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
84% |
| liczba ocen: |
167 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Amorphis "Tuonela"
|
Nazwa zespołu: Amorphis
Tytuł płyty: "Tuonela"
| Utwory: |
The Way; Morning Star; Nightfall; Tuonela; Greed; Divinity; Shining; Withered; Rusty Moon; Summer's End |
| Wykonawcy: |
Pasi Koskinen - wokal; Tomi Koivusaari - gitara rytmiczna, sitar; Esa Holopainen - gitara prowadząca, gitara akustyczna; Olli-Pekka Laine - gitara basowa; Pekka Kasari - instrumenty perkusyjne |
Wydawcy: Mystic Production / Nuclear Blast Records / Relapse Records
Rok wydania: 1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10
Zawsze ceniłem zespóły, które w odważny sposób mieszały gatunki, ale też
z niepokojem patrzyłem jak z hybrydy dwóch gatunków powoli przechodzą
na jeden z nich, zazwyczaj na ten, którym do tej pory tylko wzbogacali
swą twórczość. I o ile w przypadku Sentenced zostałem niewolniczym
wielbicielem ich nowego stylu (nie zapominając oczywiście o geniuszu
"Amok" czy "North From Here", nie bijcie!), o tyle w przypadku Amorphis
skrzywiłem się z pewnym niesmakiem. Wyszedłem bowiem z założenia, że
dopóki mieszali death metal z rockiem, byli niesamowicie oryginalni,
natomiast gdy zaczęli grać muzykę łatwą i przyjemną - stali się
jednymi z wielu, zwykłą hard rockową kapelką.
No cóż, błądzić to rzecz ludzka. Zbłądziłem więc i ja wydając tak
paskudny osąd, bo panie i panowie... Ta płytka wcale nie jest taka be,
powiem więcej - z tym krążkiem nic tylko iść w tany. Nowy Amorphis jest
bowiem świeżutki jak jajka z GSu czy rumiane dziewki spod miejscowej
remizy. Nie ma tu odrobiny ironii, bo przecież Finowie już od lat
wychwalają to, co ofiarowuje im natura, nieprzypadkowo opierając się o
kanony narodowego eposu i folkloru. Hej, ależ mnie to kręci, serio! I
tak szczerze powiedziawszy jestem zaskoczony, bo tą płytą ci panowie
udowodnili, że rozwijają się jak zawilce na wiosnę, a w ogóle "Elegy"
to przy "Tuonela" to beknięcie. Dla mnie ta płyta to prawdziwa rewelacja
i jeśli lubicie dobrą muzykę, to dawno powinniście przestać czytać moje
wypociny i pruć po nią do najbliższej stacji benzynowej (tam też podobno
można to kupić!). Hej!
autor: Łukasz Jaszak
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
| |
:)
winterrrrr (gość, IP: 83.31.7.*), 2010-11-03 18:17:00
| odpowiedz | zgłoś
dziwna recka ale fajna.. poza tym, zgadzam sie:) heh i niespodziewałem sie, że takie płyty można kupować było na stacji benzynowej..;)
|
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|