zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Anathema "The Silent Enigma"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 91%
liczba ocen: 366

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Anathema "The Silent Enigma"

Nazwa zespołu: Anathema
Tytuł płyty: "The Silent Enigma"
Utwory:  Restless Oblivion; Shroud of Frost; ...Alone; Sunset of the Age; Nocturnal Emission; Cerulean Twilight; The Silent Enigma; A Dying Wish; Black Orchid
Wykonawcy:  John Douglas - instrumenty perkusyjne; Duncan Patterson - gitara basowa; Daniel Cavanagh - gitara; Vincent Cavanagh - wokal, gitara
Wydawcy: Metal Mind Productions / Music For Nations / Peaceville Records
Rok wydania: 1995
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9

Otacza mnie duszna ciemność, naelektryzowane do granic możliwości mroczne powietrze rozświetlają błyskawice na odległym horyzoncie, niski pomruk wyładowań powoli zbliża się do mnie... Oddycham ciepłą wilgocią, muszę walczyć o każdy metr, o każdy krok, zmęczenie i wiatr, ciemność, pioruny, duszno, gorąco, mrok... Dookoła mnie rozpościerają się połacie wolnej przestrzeni, mimo to czuję, że zaczyna brakować mi miejsca. Nie mogę oddychać, mrok, burza, potężna i bezlitosna w swym ogromie burza...

Już tu jest, przerażający ryk i oślepiająca jasność zwalają mnie z nóg. Wtulam głowę w lepką już glinę, obok walą się drzewa. Nie mogę się bać, myśli zostały zmiażdżone. Nie odróżniam kolejnych wyładowań, zlały się w jeden huk i blask... Mija wieczność, zaczynam odróżniać poszczególne dźwięki, udało mi się otworzyć oczy... Burza odeszła, ale wcale nie oddycha się łatwiej, nadal jest parno, zbliża się kolejna chmura...

"The Silent Enigma" to według mnie najlepsza płyta zespołu, ukoronowanie pierwszego etapu istnienia Anathemy. Stonowane dźwięki, tworzone pojedyńczymi muśnięciami strun, powoli budują specyficzny nastrój. Następujący kilka chwil później metalowy hałas potęguje wrażenie niesamowitości. Dźwięk łagodnieje, nie zmniejsza się jednak napięcie, które postawiło pionowo wszystkie włosy na mojej głowie. Brud głosu Vincenta Cavanagha doskonale współgra z brzmieniem gitar, jego krzyk jest pełen ekspresji. W "Alone" słychać żeński głos, a recytację w "Shroud Of Frost". Orkiestrowe aranżacje, tworzone przez Daniela Cavanagha, zwykle grającego na gitarze, wykraczają poza rockowe standardy. Wszystkie te elementy składają się na doskonałą pod każdym względem całość, zapadają w pamięć i zmuszają do ciągłego wracania do tej płyty.

Czy każdy powinien pobiec do sklepu i kupić tę płytę? Nie wiem. Na pewno jednak osoby, którym nieobca jest nieco ostrzejsza, rockowa muzyka, nie zawiodą się. Można też uznać Anathemę z "The Silent Enigma" za typowego przedstawiciela doom metalu - jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się jak brzmi spokojniejsza odmiana hałasu, również polecam.

P.S. Powyższa recenzja ukazała się w papierowym "HiFi i muzyka", numer styczen 1998.

autor: rick

tutaj od 21.10.1997

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:

Metallica "Death Magnetic"
- autor: Ugluk

Tiamat "Wildhoney"
- autor: Miki(S)
- autor: Raf

My Dying Bride "The Light at the end of the World"
- autor: Margaret
- autor: Miki(S)
- autor: Gollum

Burzum "Hvis Lyset Tar Oss"
- autor: Aranath


 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!


 
:)
Wotan (wyślij pw), 2008-08-17 22:11:52 | odpowiedz | zgłoś
Dla mnie również jest to najlepsza płyta Anathemy. Wspaniały klimat współgrający z niesamowitą energią. Miodzio.


 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Anathema

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Anathema

"A fine day to exit"
autor: mos

"A fine day to exit"
autor: Margaret

"A Natural Disaster"
autor: Tomasz "YtseMan" Wącławski

"Alternative 4"
autor: mentos

"Alternative 4"
autor: szalony KaPelusznik

"Eternity"
autor: Margaret

"Falling Deeper"
autor: Megakruk

"Judgement"
autor: Adam "Tool" Ulecha

"Judgement"
autor: Margaret

"Judgement"
autor: Raf

"Pentecost III"
autor: Margaret

"Resonance"
autor: Margaret

"Serenades"
autor: Margaret

"The Silent Enigma"
autor: Margaret

"The Silent Enigma"
autor: rick

"Weather Systems"
autor: Megakruk

"We're Here Because We're Here"
autor: Paweł Kuncewicz


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas