Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
91% |
| liczba ocen: |
145 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Apocalyptica "Apocalyptica plays Metallica by four cellos"
|
Nazwa zespołu: Apocalyptica
Tytuł płyty: "Apocalyptica plays Metallica by four cellos"
| Utwory: |
Enter Sandman; Master of Puppets; Harvester of Sorrow; The Unforgiven; Sad But True; Creeping Death; Wherever I May Roam; Welcome Home (Sanitarium) |
Wydawcy: Polygram Music
Rok wydania: 1996
Czterech ponurych Finów zagrało na czterech wiolonczelach. Z pasją i werwą
jakiej próżno szukać u wielu rockowych muzykantów. Zacne wiolonczele
to były - wyszły spod ręki najznakomitszych mistrzów. Black Rose -
stworzona w 1738 roku, Sugar Kane zaskowyczała pierwszy raz w 1882 roku.
Il Duco i Sleeping Death już znacznie nowsze. Nikt nie przewidział,
że w 1996 roku zabrzmią tak posępną nutą. Czterech Finów bowiem przeniosło
na klasyczne instrumenty klasyczny thrash. Metallica zabrzmiała wznioślej.
I chropawiej. Drapieżniej. Bez huku rozrywanych strun, bez wizgu katowanych
gitar, bez grzmotu centralki, bez syku okładanej break-machiny i bez
warkotu werbla. Bez prądu po prostu. I bez całej tej dwudziestowiecznej
otoczki rockowego kultu.
Czterech Finów zagrało z dokładnością co do jednej nuty osiem utworów.
Klarownie, przejrzyście, z polotem i fascynująco. Nie jest to muzyka do
słuchania w tle. To groźna muzyka, nie pozostawi słuchającego obojętnym.
Musi zająć naczelne miejsce w umyśle. Nie da się zepchnąć na drugi
plan.Inaczej spowoduje niepowodzenie. Takie jak ten list.
autor: macieg
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|