Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
95% |
| liczba ocen: |
102 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Arcana "Cantar De Procella"
|
Nazwa zespołu: Arcana
Tytuł płyty: "Cantar De Procella"
| Utwory: |
The Opening of the Wound; Chant of the Awakening; The Song of Solitude (The Cry of Isolde); Void of Silence; Cantar De Procella; Aeterna Doloris; The Song of Preparation; God of the Wings; The Dreams Made the Sand; Gathering of the Storm; La Salva De Profundis; The Tree Within |
| Wykonawcy: |
Peter Petersson; Ida Begtsson |
Wydawcy: Mystic Production / Cold Meat Industry
Rok wydania: 1997
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8
"...Niewidoczne płyniecie przez niebiosów mary
Choć nieświadome dokąd ani skąd idziecie
Tajemne Moce ! Słyszę jak szepczecie...
Lubię słuchać jak płynie wasz głos o północy
W burzy toczącej się nad oceanem (...)
...A potem w przerwie się wznosi inny dźwięk; to drżący
śpiew duchów, co nad Waszym dziełem płaczą w chórach..."
Z Arcaną po raz pierwszy zetknęłam się przy okazji "Dark Age of
Reason". Była to jedna z tych płyt, które odkryły przede mną piękno i
urok muzyki dark wave. Muzyki, która przecież nie była dla mnie niczym
szczególnym, niczym ważnym. A jednak wszystko się zmieniło z chwilą
poznania Arcany i paru innych kapel z kręgu "ciemnej fali". Bo przecież
gitary wcale nie są wyznacznikiem wartościowego grania...
"Cantar De Procella" to drugie dzieło szwedzkiego duetu. Dzieło,
które jeszcze mocniej niż debiut zaczarowało moją uśpioną duszę. Arcana
wspaniale rozwinęła koncepcję udanej poprzedniczki. Ta muzyka zniewala,
upaja, przenosi na nieograniczone przestrzenie tajemniczych Bóstw,
staje się studnią bez dna, w której dostrzec można te najbardziej intymne
marzenia. Piękno narodzone z wielkiego Mroku. Mnóstwo uczuć wirujących
dookoła wyśnionego świata. Emocje przemierzające szlaki celtyckich
ścieżek. Atmosfera wnikająca w każdy zakamarek zahipnotyzowanego
ciała. Atmosfera potrafiąca opleść aż do bólu. Aby w jej ramionach móc
odnaleźć ukojenie. Aby w objęciach nocy narodzić się raz jeszcze jako
swobodna dusza składana w ofierze umierającemu słońcu. I ten urzekający
smutek płynący po dźwiękach niczym fale usychającego oceanu... "Cantar
De Procella" pomaga zrozumieć, że nie tylko Ty cierpisz, że cały świat
pogrążony jest w żałobie lecz doskonale to ukrywa pod pozornym szczęściem
i wymuszoną radością. Tu przede wszystkim liczy się odepchnięte Piękno
i Głębia. Wystarczy zatonąć w obłokach "Gathering of the Storm" czy
"The Dream Made of Sand", by już na zawsze otworzyć serce dla bólu. Albo
TEN wstrząsająco desperacki i piękny głos Idy w "The Song of Solitude
(The Cry of Isolde)". Brzmi to jak tren, jak faktyczny płacz Izoldy,
której przecież tylko pozornie odebrano miłość. "...Uśmiercił ją, by
dosięgła bram niebios..." Mimo wszechobecnej aury niepokoju, niejasnego
średniowiecznego mroku, Ida i Peter rzucili na muzykę Arcany jakiś cień
nadziei i spełnienia. Trudno bowiem nie ulec romantycznym uniesieniom,
głębokiej wrażliwości i majestatycznemu pięknu tej płyty. Trudno nie
oddać się zapomnieniu i ukrytym od tak dawna pragnieniom. "Cantar
De Procella" pozwala śnić o własnym świecie, wybudowanym z intymnych
marzeń i emocji. O świecie, który zawsze stoi na skraju Mroku i oddycha
jakimś starym, pogrzebanym uczuciem. Smutek, agonalne Piękno, tęsknota,
symfonia dźwięków, gdzie nie ma miejsca na agresję, a jest tyklo absolutne
oczarowanie...
Dzięki takim płytom jak "Cantar De Procella" mogłam dotrzeć do
niepoznanych dotąd zakamarków własnej psychiki. I nie ma tu
najmniejszego znaczenia, że Arcanie o wiele bliżej do Dead Can
Dance niż do metalu. Prawdziwej Sztuki nie ocenia się w kategoriach
wyłącznie rockowych, gitarowych. Zresztą dark wave coraz bardziej
staje się szanowany przez metalowych maniaków. I w sumie nie ma w tym
nic dziwnego. Dark wave'owe instrumentarium jest jakby nieco inne od
metalowych fundamentów, ale uczucia, mrok i ekspresja są dla tych dwóch
gatunków tak bliźniaczo pokrewne.
autor: Margaret
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
| |
Piękno
Gathering of the Storm za każdym razem porywa mnie w fascynującą podróż do miejsca gdzie czuję się dobrze, spokojnie, bezpiecznie... Bezapelacyjnie piękna muzyka upajająca każdym dźwiękiem.
|
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|