Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
87% |
| liczba ocen: |
58 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Arena "Visitor"
|
Nazwa zespołu: Arena
Tytuł płyty: "Visitor"
| Utwory: |
A Crack In The Ice; Pins and Needles; Double Vision; Elea; The Hanging Tree; A State Of Grace; Blood Red Room; In The Blink Of an Eye; (Don't Forget To) Breathe; Serenity; Tears In The Rain; Enemy Without; Running From Damascus; The Visitor |
| Wykonawcy: |
Mick Pointer - instrumenty perkusyjne, chóry; Clive Nolan - instrumenty klawiszowe, chóry; John Jowitt - gitara basowa, chóry; John Mitchell - gitara, chóry; Paul Wrighston - wokal |
Wydawcy: Verglas Music
Rok wydania: 1998
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9
Płyta ukazała się w pierwszej połowie roku i po pierwszym przesłuchaniu
wiedziałem, że jest to najciekawsza płyta Areny, chyba jednego
z najlepszych zespołów powstałych w latach 90-tych, grających "rocka
malowanego fantazją". W zespole grają między innymi były perkusista
Marillion, basista związany niegdyś z grupą IQ i przede
wszystkim Clive Nolan (Pendragon, Shadowland,
i in.) - wszechstronny klawiszowiec, który nadaje ten niesamowity
marillionowski klimat muzyce Areny. Muzyce, która, jak niewiele
podobnych, eksponuje talent jej twórców i możliwości techniczne
wykonawców.
Co na płycie? Na początek nieco przebojowy i bardzo ciekawy
"A Crack In The Ice", choć może z ciut za długim zakończeniem.
Następnie jeden z najciekawszych od strony muzycznej kawałków
- "Pins and Needles" z bardzo ciekawym brzmieniem gitary w refrenie.
Dalej na uwagę zasługują przepiękne instrumentalne utwory "Elea"
i "Serenity". Ten ostatni od pierwszych dźwięków kojarzyć się może
z gitarą Davida Gilmoura z Pink Floyd. "The Hanging Tree" to
połączenie wzruszającego i porywającego tekstu z powoli rozwijającą
się muzyką, która osiąga punkt kulminacyjny w drugiej połowie
utworu. W "Running From Damascus" powraca znowu motyw z "A Crack
in The Ice", a ostatnią kompozycję - tytułowy "Visitor" - kończy
jedna z najpiękniejszych solówek gitarowych jakie słyszałem.
Gorąco polecam najnowszy album Areny wszystkim tym, którzy
chcieliby się dowiedzieć, ile można opowiedzieć za pomocą gitar,
basu, klawiszy, perkusji i tekstów Nolana, wszystkim tym, dla
których podstawą domowej płytoteki są Pink Floyd, Camel,
Marillion czy Pendragon. Dla mnie to płyta 1998 roku!
autor: Przemysław Semik
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|