Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
63% |
| liczba ocen: |
184 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Artrosis "Fetish"
|
Nazwa zespołu: Artrosis
Tytuł płyty: "Fetish"
| Utwory: |
Fetish; Druga Twarz; Zniewolona Myśl; Prawda; Samuel; Zatruta; Zanim Wstanie Świt; Cosmos; Ostatni Raz; Mur; 0101010101; 1001001011 |
| Wykonawcy: |
Marcin Pendowski - gitara basowa; Rafał "Grunthell" Grunt - gitara; Maciej Niedzielski - instrumenty klawiszowe; Medeah - wokal |
Wydawcy: Metal Mind Productions
Rok wydania: 2001
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10
Zawsze, gdy zbliża się dzień premiery nowej płyty Artrosis, moje
serce bije szybciej niż powinno, a emocje wymykają się jakiejkolwiek
kontroli. Ale to nic dziwnego - ten zespół wszak już od dawna
pełni niezastąpioną rolę w moim muzycznym życiu. Moją miłość do jego
twórczości rozpalił już debiutancki "Ukryty Wymiar" i od tamtej pory,
po każdym kolejnym akcie dźwiękowej sztuki to uczucie staje się coraz
intensywniejsze, coraz trudniej nad nim zapanować... Ale jaki to cudny
stan - rozpływać się w natchnionej wyobraźni twórców pięknej i pełnej
pasji muzyki...
Po fantastycznym "Pośród Kwiatów i Cieni" można było poważnie zastanawiać
się nad tym, czy Artrosis będzie jeszcze w stanie stworzyć coś równie
przejmującego i udanego. Mówi się wszak, że Absolutu dotyka się tylko
raz, potem można już tylko wytwarzać magiczną, uzupełniającą aurę wokół
niego. Czy jednak kraina "Kwiatów i Cieni" faktycznie była tym punktem
kulminacyjnym w dyskografii tej zielonogórskiej formacji? Teraz, gdy
pojawił się nowy album, cała ta teoria straciła swą moc, cały swój sens...
Można było spodziewać się, że Sztuka Róż ponownie złowi w swą dźwiękową
sieć wrażliwe dusze, które nie mogą przejść obojętnie obok piękna, pasji
i mroku. Można było w ciemno powiedzieć, że ponownie trudno będzie
zapanować nad emocjami, które będą wyłaniać się podczas poznawania
muzycznych przestrzeni. Ale czy można było przewidzieć kierunek,
w jakim pójdzie zespół? Artrosis bowiem, choć na pewno zdaje sobie
sprawę z dobrego przyjęcia swych poprzednich dzieł, nie powielił
pomysłów zawartych na "Pośród Kwiatów i Cieni". Oczywiście klimat
nie pozostawia złudzeń - wiadomo od razu, że taka aurę jest w stanie
wyczarować tylko jeden zespół. Zmiany dotyczą warstwy dźwiękowej,
proporcji w używaniu poszczególnych instrumentów. Na "Fetish" bowiem
bardzo ważną rolę odgrywa to, co spędza sen z powiek wielu miłośnikom
tradycyjnego gitarowego grania... elektronika. Przyznam, że jako
niepoprawna wielbicielka poprzednich płyt po pierwszym "przemaglowaniu"
"Fetisha" byłam nieco zdezorientowana i co tu dużo mówić - także
rozczarowana jego zawartością. Jednak kolejne chwile spędzone przy
tej płycie bezpowrotnie wciągnęły mnie w jej natchnione piękno, w
jej różnorodne emocje i uczucia. Mimo zmian to wciąż Artrosis - tak
swobodnie kreujący magiczny klimat, tak urzekający, sprawiający, że
kolejny raz czuję się gorące wypieki i przepływ dreszczy na skórze. Tym
razem na pierwszy plan wysuwają się klawisze, sample i jakby mechaniczny
(lecz doskonale komponujący się z całością) automat perkusyjny. Gitara
jednak nie jest tłem - pełni jednak inną rolę, często chowa się pod
warstwą elektronicznych pejzaży. Trudno teraz zamykać grupę w szufladzie
gotycko-metalowej. Niewątpliwie brzmienie nie jest już tak ciężkie jak
w przeszłości, jednak nie oznacza to, że "Fetish" należy do płyt łatwych,
szybko wpadających w ucho. Wręcz przeciwnie - im częściej się go słucha,
tym bardziej dochodzi się do wniosku, że jest to najtrudniejszy w
odbiorze, jednocześnie najbardziej przemyślany i dopracowany materiał
(na oddzielną uwagę zasługuje fantastyczne brzmienie). Kompozycje
są niezwykle zróżnicowane - jest tu miejsce na delikatny, okraszony
symfonicznym wstępem przebój, nawiązujący do poprzedniego albumu
("Prawda"), na pełne mrocznego piękna dramatyczne akty ("Samuel",
"Fetish"), na suitę pełną erotyzmu i namiętności z pełnymi romantyzmu
gitarowymi solówkami ("Zanim Wstanie Świt"), na ciężki niemal rammsteinowy
walec ("Ostatni Raz"), na przewspaniały gotycko-zimnofalowy przebój
("Zatruta"). Największą niespodzianką jednak niewątpliwie jest wręcz
industrialna "Zniewolona Myśl" (ten niesamowity "mechaniczny chłód")
i "Druga Twarz" z nietypowymi, demonicznymi wokalami. Zresztą Medeah
zadziwia tu nieraz swoimi nie eksponowanymi dotąd możliwościami. Zresztą
nie tylko ona - na "Fetish" każdy instrument prezentuje jakby swoje drugie
oblicze, zachowując przy tym specyficzne brzmienie, znane z poprzednich
płyt. Trudno znaleźć obecnie odpowiednią etykietkę dla Artrosis. Bo
ta płyta jest niczym uśpiony, lecz wciąż aktywny wulkan - raz po raz
eksploduje nowymi emocjami i barwami. Czy jest to gotyk...? Pewnie ta
etykietka będzie przyklejana grupie najczęściej. Jednak przemierzając
fetyszystowską krainę dźwięków nie sposób nie dostrzec pierwiastków
metalu, art rocka, industrialu, elektroniki (przede wszystkim), a nawet
zimnofalowej tradycji lat osiemdziesiątych (początek "Zatrutej" przypomina
nieco "Siamese Twins" The Cure). Zresztą nie bez powodu chyba znalazł
się tutaj cover Pornografii ("Mur") jakby nie patrzył legendy polskiej
sceny gotycko-zimnofalowej. Wszystkie te elementy wspaniele do siebie
pasują, tworzą magiczną, nigdzie indziej nie spotykaną układankę emocji
i uczuć. Zlepek poetyckiego, natchnionego piękna z barwami mroku i nocy.
Czy "Fetish" będzie zbyt trudny do zaakceptowania dla dotychczasowych
wielbicieli grupy? A może podświadomie czekali oni na dźwiękowe
odświeżenie dobrze znanych patentów? Czas pokaże. Jedno jest pewne już
w tej chwili - Artrosis kolejny raz stworzył genialne dzieło, które
nie pozwala trzymać emocji na dystans, pełne marzeń, piękna, pasji,
uduchowienia, a jednocześnie różnorodnych pomysłów. Pewne jest też to,
że kraina Kwiatów i Cieni wcale nie była dla grupy Absolutem...
autor: Margaret
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|