zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Artrosis "W Imię Nocy"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 79%
liczba ocen: 130

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Artrosis "W Imię Nocy"

Nazwa zespołu: Artrosis
Tytuł płyty: "W Imię Nocy"
Utwory:  Ukryty Wymiar; (; Na Wieki Wieków; Hipnoza; W Górę; Nie Ma Nic; Crazy; (; Prośba; Do Zła
Wykonawcy:  Krzysztof "Chris" Białas - gitara; Maciej Niedzielski - instrumenty klawiszowe; Medeah - wokal
Wydawcy: Morbid Noizz
Rok wydania: 1998
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9

Nie należę do osób, które łatwo uzewnętrzniają swoje emocje. Życie nauczyło mnie chłodnego opanowania i wnikliwej analizy przed ujawnieniem najbardziej osobistych uczuć. Czasem jednak zdarza się coś niespodziewanego, nieplanowanego, co całkowicie zmienia wizerunek na pozór twardego człowieka. To coś wnika w najgłębszą głębię duszy i obdziera z najintymniejszej intymności. Sprawia, że serce bije szybciej niż powinno, a emocje wymykają się jakiejkolwiek kontroli. To coś przypomina miłość, która pojawia się nagle, by trwać, rozwijać się i płonąć na wieki. Tym czymś stała się dla mnie druga płyta Artrosis.

Nie ma słów, które byłyby w stanie opisać to, co czuję, gdy wtapiam się w głąb tych dźwięków, by czcić piękno Mroku. Mogłabym oddać swoje życie, byle tylko móc przez chwilę, raz jeszcze wznieść ręce ku Nocy, wyznać jej moją prośbę, opowiedzieć o szaleństwie jakie mnie ogarnia, gdy nie ma nic... By móc kolejny raz w hipnozie wznieść się w górę i już na wieki wieków pozostać w ukrytym wymiarze... Artrosis stworzył płytę, która pozwala wniknąć w głąb własnych uczuć i marzeń. Ta muzyka zniewala, upaja, przenosi na nieograniczone przestrzenie mrocznego piękna, staje się studnią bez dna, w której dostrzegamy swoje sny i pragnienia. I trudno jednoznacznie powiedzieć dlaczego tak się dzieje, gdzie tkwi urok i magia. Może w niesamowitych, pełnych ekspresji wokalach Magdy? Może w zastanawiającej liryce, doskonale odzwierciedlającej wrażliwość i głębię gotyku? Może w ciężarze, na którym malowane są urzekające, pełne nieokreślonej tęsknoty i melancholii melodie? A może wszystkie te elementy stanowią jedną całość, osnutą mgiełką tajemniczości, złożoną z tysiąca magicznych zaklęć? Tak, to właśnie to. Muzyka Artrosis to wycinki marzeń, które spajają się w jeden, najpiękniejszy sen. Dlatego tak trudno zapanować nad emocjami, trudno zachować obojętność, spokój, dystans... Pamiętam TE ciarki, gdy pierwszy raz w ciemną noc wsłuchiwałam się w "Ukryty Wymiar". Pamiętam niepokój, dreszczyk i lekkie przerażenie, gdy utwór ten przeszedł w demoniczne "Na wieki Wieków". Pamiętam łzy, które popłynęły, gdy piękno dosięgło apogeum w "Prośbie"... Pamiętam osamotnienie, desperację i ból "Nie Ma Nic". Pamiętam solidny metalowy czad i dynamikę "Crazy", ciężar i moc "Do Zła". Pamiętam senny, trochę monotonny nastrój "Hipnozy i wyśniony pocałunek, który porwał mnie "W Górę" wraz z panią mego serca - Nocą... To wszystko działo się naprawdę, lecz w innym świecie, w innym wymiarze. Tam, gdzie promienie zachodzącego słońca pieszczą ziemię zdradzoną przez upadłe anielskie dusze. Ziemię zranioną przez światło dnia...

Artrosis nagrał niesamowitą album - piękny, dogłębny, z rozmachem. Ostatnio jakby coraz rzadziej spotykam płytę, która działa na mnie w TEN sposób - obdziera z intymności, ujawnia wszystkie uczucia i myśli, nie pozwala trzymać emocji na dystans... Ta muzyka jest jak róża - zachwyca, a jednocześnie rani swym pięknem. Gdy już raz wedrze się do serca, na zawsze pozostawia w nim swój ślad, a słuchacza zamienia w niewolnika, pragnącego więcej takich chwil. Zamienia w niepoprawnego romantyka zakochanego do bólu w jej pięknie, wzniosłości, czułości, ciemności... Przypomina miłość - wielką i niezniszczalną... "Czuję ją! Zostawia ślad w glinie, która moim ciałem. Choć twarda jest krucha jak szkło Czuję ją! Zabiera tchnienie, odcina tlen..."

P.S. "Pośród Kwiatów i Cieni" to kolejne wiekopomne arcydzieło, o którym napiszę już niebawem...

autor: Margaret

tutaj od 9.12.1999

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!


 
Hm...
Krist (wyślij pw), 2011-12-29 22:38:32 | odpowiedz | zgłoś
Płyta jak płyta, ale recenzja mnie rozwaliła... Chce adres dilera, od którego ta pani kupuje specyfiki, bo na trzeźwo chyba tego nie pisała...


 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Artrosis

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Artrosis

"Fetish"
autor: Margaret

"Fetish"
autor: Pablo

"Fetish"
autor: Mr.Death

"Fetish"
autor: Jos.

"Imago"
autor: Natalia Sławińska

"In The Flowers' Shade"
autor: Pablo

"Pośród Kwiatów i Cieni"
autor: Margaret

"Pośród Kwiatów i Cieni"
autor: Wodzu

"Pośród Kwiatów i Cieni"
autor: Miki(S)

"Pośród Kwiatów i Cieni"
autor: Marcin Ratyński

"Ukryty wymiar"
autor: Miki(S)

"Ukryty wymiar"
autor: kacisko

"Ukryty wymiar"
autor: Puch

"W Imię Nocy"
autor: Margaret

"W Imię Nocy"
autor: Pablo


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas