Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
80% |
| liczba ocen: |
51 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Ataraxia "II Fantasma dell' Opera"
|
Nazwa zespołu: Ataraxia
Tytuł płyty: "II Fantasma dell' Opera"
| Utwory: |
E'll Fantasma? part 1; E'll Fantasma? part 2; La Nouva Margherita; II Placo n.5; II Violino Incantanto; Faust In Una Sala Maledetta; Al Ballo Mascherato; La Lira Di Apolla; II Signore Delle Botole; Nei Sotterranei Dell' Opera; Le Ore Rosa Di Mazenderau; Fine Degli Amori Del Mostro |
| Wykonawcy: |
Gorgio Buttazo - dźwięki; Giovanni Pagliari - instrumenty klawiszowe; Vittorio Vandeli - gitara akustyczna, gitara elektryczna, gitara klasyczna; Francesca Nicoli - instrumenty perkusyjne, wokal, flet |
Wydawcy: Mystic Production / Avantgarde Music
Rok wydania: 1996
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9
Przyznam, że do wysłuchania tego dzieła nie zachęciła mnie
muzyka. Przynajmniej było tak wtedy, gdy nie znałam jeszcze
dźwiękowej zawartości albumu. Najpierw zaintrygował mnie jej tytuł
i frapująca okładka. Jak się potem okazało, przypuszczenia były jak
najbardziej słuszne. "Il Fantasma dell' Opera" została zainspirowana
słynnym (przecudownym) literackim dziełem Gastona Lerouxa "Upiór w
Operze". Ponieważ to jedna z najpiękniejszych, najbardziej wzruszajacych
i najbardziej tragicznych książek, jakie dane mi było przeczytać bez
większej zachęty oddałam sie Ataraxii i płycie "Il Fantasma dell' Opera".
Podczas zatapiania się w tej muzyce, przeżyłam cały ogrom różnorodnych
emocji i nastrojów - od lęku po zdecydowanie, od smutku po pozorną
radość. Od zwątpienia po prawdziwą miłość. Zupełnie tak, jakbym
była bezpośrednim obserwatorem cierpienia i Erica. Tak, "Il Fantasma
dell' Opera" wydaje się być znakomitym odzwierciedleniem literackiej
klasyki. Trudno jest zdefiniować tę muzykę. Czai się w niej duch
majestatycznej symfonii, są też elementy operowe i folkowe, niekiedy
nawet przedziera się coś z gotyku. Gitary akustyczne przeplatają
się z klawiszami i fletem. Nad całością dominuje czarujący głos
Francescy Nicoli, która wciela się tu w ukochaną Upiora - Christinę
Daae. Podczas obcowania z tym dziełem słuchacz nieraz czuje gorące
łzy na swej twarzy. Nieraz przychodzi zmierzyć się ze sprzecznymi
uczuciami, z własnym bólem, który nie pozwala na pełną realizację
ukrytych marzeń. Bo taka właśnie jest ta muzyka - wzruszająca, czuła,
piękna, pełna pasji, zaangażowania i... miłości (nie zawsze spełnionej,
ale szczerej i prawdziwej - "La Lira Di Apolla"). Czasem przebłyskają
przez nią okruchy nadziei i radości ("La Novum Margherita", "A Ballo
Mascherato"), innym razem pogrąża w otchłani mroku, tragizmu i niepokoju
("Nei Sotterranei dell' Opera"). Zupełnie jak życie Erica - pełne
przeciwieństw, sprzeczności, bólu, ale i nieprzeciętnej wrażliwości,
oddania, smutku. Jestem pewna, że muzycy Ataraxii nieprzypadkowo za
źródło inspiracji wybrali taką a nie inną lekturę. Czuje się, że na
falach tych dźwięków pływają strzępki ich dusz. Dogłębne cierpienie,
które rozpaczliwie wplata się w tragedię Erica.
Sięgając po "Il Fantasma dell' Opera" bardziej kierowałam się miłością do
Upiora niż dźwięków. Szybko jednak pokochałam samą muzykę - jej emocje,
ekspresję, natchnienie i bolesne piękno. Mimo wszystko warto jednak
zapoznać się z literacką inspiracją. Wtedy odczucia płynące z serca
podczas wsłuchwania się w tę płytę będą intensywniejsze i bardziej
zrozumiałe.
autor: Margaret
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|