zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Atrophia Red Sun "Fears"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 80%
liczba ocen: 46

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Atrophia Red Sun "Fears"

Nazwa zespołu: Atrophia Red Sun
Tytuł płyty: "Fears"
Utwory:  Claptrap; Goddess of Fortune; Tell Me; This World; Gulf Song; Fear; Master Queen; That which is Coming
Wykonawcy:  Adrian K; Marcin B; Paweł K; Piotr K; Piotr S; Michał N
Wydawcy: Morbid Noizz
Rok wydania: 1998
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

Z Atrophią Red Sun po raz pierwszy zetknęłam się przy okazji albumu "Painful Love". Wtedy jednak nazwa zespołu dość szybko ulotniła się z mojej pamięci, a o samej muzyce też dość szybko zapomniałam. Nie chodzi już o to, że nie była ona zbyt oryginalna, bo akurat o to na obecnej "klimatycznej" scenie coraz trudniej. Po prostu "Painful Love" była płytą dość nijaką, "plastikową", bez duszy i zaangażowania. Mając w sercu takie właśnie wspomnienia sięgnęłam po kolejne wydawnictwo jej grupy.

Tym razem zostałam mile zaskoczona. "Fears" od pierwszych dźwięków wydał mi się albumem nadzwyczaj ciekawym i nietuzinkowym. Kolejne minuty i chwile spędzane przy tej muzyce jeszcze mocniej utwierdzały mnie w tym przekonaniu. Atrophia uczyniła niesamowite postępy, stała się bardziej dojrzała i mniej przewidywalna. Owszem, nadal czuć tutaj inspiracje pewnymi bardziej cenionymi i znanymi grupami, ale tym razem to wcale nie przeszkadza. W końcu nie da się tak do końca uciec od mistrzów gatunku w którym się porusza. I tak też jest na "Fears". Przez dźwięki przesiąka duch dawnego Paradise Lost ("Claptrap", "Goddess of Fortune"), Tiamat, a czasem nawet Cathedral - te zapożyczenia nie powinny już nikogo dziwić. Z drugiej jednak strony objawia się nieco inny świat, nieco inne fascynacje. Słychać tu bowiem powiew progresywnego rocka, pojawiają się patenty charakterystyczne dla choćby... Deep Purpple ("This World"). Te dwa na pozór odmienne światy wzajemnie się przenikają, ich elementy tworzą jeden przebogaty obraz. Atrophia Red Sun sprytnie (a może świadomie) uniknęła dzięki temu monotonii i trwania w jednym tempie (wada wielu zespołów niestety). Nastroje zmieniają się jak w kalejdoskopie, struktury utworów ulegają ciągłym zmianom, w najmniej spodziewanych momentach melodia ustępuje miejsce agresji (lub odwrotnie). Ciężkie gitary przeplatają się z kojącymi i jednocześnie niezwykle intrygującymi klawiszami ("Claptrap"), doomowy nastrój z progresywną melodyką ("This World", "Tell Me"). Witalność i energia doskonale "współpracują" z delikatnością i czułością. Naprawdę trudno popasć w nudę słuchając tego dzieła. Jeszcze trudniej wyjść z zachwytu dla niezwykłej różnorodności tych dźwięków. Świetne popisy klawiszowca, klasyczne solówki, "rasowy" , agresywny podkład sekcji rytmicznej, urzekające melodie, zróżnicowane partie wokalne - od growlingów przez "czyste" głosy po kobiece wokale... Atrophia Red Sun za pomocą tak prostych i tradycyjnych środków artystycznych stworzyła coś niezwykłego, magicznego, na swój sposób oryginalnego i niespotykanego. Coś, co każe ustawić ich w szeregu najbardziej utalentowanych grup rodzimej sceny metalu "klimatycznego".

Czas przy tym albumie nie wiedzieć czemu pędzi szybciej niż zwykle. I trudno jednoznacznie powiedzieć dlaczego. Może tylko po to, by przeżyć tę chwilę jeszcze jeden raz...? Pewne jest tylko jedno: "Fears" uzależnia. Mus dla wielbicieli dawnego Paradise Lost i Tiamat. Nie odstraszy też fanów klasycznego metalu.

autor: Margaret

tutaj od 11.02.2000

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!



 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Atrophia Red Sun

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Atrophia Red Sun

"Fears"
autor: Margaret


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas