zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Besatt "In Nomine Satanas"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 66%
liczba ocen: 159

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Besatt "In Nomine Satanas"

Nazwa zespołu: Besatt
Tytuł płyty: "In Nomine Satanas"
Utwory:  Intro; Taste Of The Nightly Prayers; The Time Of The Wolf; My Religion; The Devils Baptism; Deadly Psalm; Night Voice; Chalice Of Truth
Wykonawcy:  Beldaroh - gitara basowa; Fulmineus - wokal, instrumenty perkusyjne; Creon - gitara; Weronis - gitara
Wydawcy: Besatt / Pagan Records
Rok wydania: 1997
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9

Panowie z Besatt lubią rogatego, oj lubią. A coż to za muzyka może kryć się pod tytułem "In Nomine Satanas"? Kto pomyślał "Black Metal", ten miał rację. Bessat to kapela już nie młoda, jak twierdzą sami muzycy, istnieje od 1991 roku. "In Nomine..." to oficjalny debiut tej formacji, wcześniej ukazało się demo "Czarci Majestat". Oficjalne wydawnictwo zostało wydane własnym sumptem, ale w miarę profesjonalnie. Nie czas rozpisywać się nad wkładką, zajmijmy się muzyką.

Besatt to czysty, surowy black metal, bez jakichkolwiek klawiszowych ozdobników, bez melodyjek. Na początku "Intro", które stanowi preludium do reszty utworów, z jego dźwięków wynika, że znaleźliśmy się na sabacie ku czci Pana Ciemności. Reszta kawałków, a jest ich 7, została zagrana sprawnie i na poziomie, nie ma w nich miejsca na miernotę. Od czasu do czasu pojawia się wycie wilków, odgłosy burzy czy bicie dzwonów, ma to spotęgować nastrój, co w pewnej mierze udaje się muzykom. O wokalu nie można powiedzieć nic oprócz tego, że jest. Wyraźny growling, któremu nie można też niczego zarzucić. Muzykę można porównać do kapel, grających na początku lat dziewięćdziesiątych. Opiera się wyłącznie na gitarach. Jest surowa, zimna i szalona. Ma w sobie siłę, jest potężna, czasami wręcz monumentalna. Gitary w podkładach "brzęcza" przez cały album. Choć należy pochwalić muzyków za to, że nie poszli na łatwiznę i podkłady też się zmieniają kilka razy w każdym z utworów, co daje pewne odczucie melodyjności, choć ich szybkość jest raczej stała (zdarzają sie też wolniejsze fragmenty). Za to gitara prowadząca bardzo często zmienia tempa. Muzyk na niej grający, przebiera palcami po gryfie co powoduje, że powstają swego rodzju melodie. I własnie to odróżnia Bessat od innych kapel, grających bezkompromisowy, brutalny black, to że w pewien sposób ich muzka jest melodyjna. Mimo tego, jest w niej dużo brudu, ciemnych zakamarków, bluźnierstwa, dzikiej pasji, nienawiści, agresji, złości i innych negatywnych odczuć, ta muzyka poprostu skopie każdemu dupę. Perkusji możnaby nadać nieco głębsze brzmienie, przez co materiał byłby brutalniejszy i potężniejszy. Mimo tego, kompozycje mają w sobie to coś, co przyciaga uwagę słuchacza na dłużej, co sprawia, że chce się zagłebić w mroczną krainę Besatt i już z niej nie wrócić.

Besatt potrafi też zagrać, hmmm, spokojniej, to niezbyt dobre określenie, ale inne nie przychodzi mi do głowy. Muzyka Besatt zabiera słuchacza na blisko 40 minutową wycieczkę po piekle i mrocznych zakamarkach ludzkiej duszy. Materiał został nagrany w 1997, tak więc być może muzycy wydadzą niedługo coś nowego, z niecierpliwością oczekuje ich nowego materiału bo na pewno będzie to coś pięknego w swym szaleństwie.

autor: tymothy

tutaj od 4.06.1999

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!



 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Besatt

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Besatt

"In Nomine Satanas"
autor: tymothy


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Która to błyskawiczna sonda na rockmetal.pl?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas