zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku czwartek, 27 lipca 2017

recenzja: Braintrust "Braintrust"

12.10.2000  autor: Rafał "Negrin" Lisowski
okładka płyty
Nazwa zespołu: Braintrust
Tytuł płyty: "Braintrust"
Utwory: Moda na smutek; To nic; Niech w moim domu straszy
Wykonawcy: Nina Garncarczyk - wokal; Marcin "Yuzef" Jóźko - instrumenty perkusyjne; Jarek Michalski - gitara basowa; Paweł Sierakowski - gitara
Rok wydania: 2000
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

No i masz babo placek. Braintrust to młody zespół z Warszawy, a zawierający trzy utwory krążek to ich trzecie demo (pierwsze w tym składzie). Demo prezentujące pod każdym chyba względem zaskakująco wysoki poziom (również jeśli chodzi o jakość nagrania i wydania - bądź co bądź własnym sumptem). Placek objawia się zaś w tym, że za nic nie podejmę się jasnego zdefiniowania stylu muzyki, jaki prezentuje kwartet.

Narzekam ja tak sobie, ale mówiąc poważnie, powyższy fakt można zespołowi zaliczyć wyłącznie "na plus". Braintrust gra muzykę dość skomplikowaną, zdradzającą przede wszystkim artrockowe inspiracje, stosunkowo ciężką, smutno-nastrojową - głównie z racji żeńskiego głosu oraz wyśpiewywanych przezeń tekstów (skądinąd intrygujących i całkiem dobrze napisanych), w partiach instrumentalnych chwilami wpadającą troszeczkę w jazzującą awangardę. Ciekawostką jest też oczywiście wsparcie wokalne przez Anję Ortodox w utworze "Moda na smutek".

Najbardziej zaskakuje ilość pomysłów, motywów i smaczków, które muzykom udało się zmieścić w zaledwie 12 minutach nagrania. Zdradza to ogromny potencjał zespołu i świetnie rokuje na przyszłość. Przy bardzo uważnym przesłuchaniu można co prawda odnieść wrażenie, że część tych patentów zbyt szybko ginie i nie jest w pełni wykorzystana, ale można to złożyć na karb ograniczeń czasowych oraz jeszcze stosunkowo małego doświadczenia. Z tym drugim można także wiązać nieco monotonny moim zdaniem sposób śpiewania wokalistki. Nie jest to jednak nic, co w jakikolwiek sposób dyskwalifikowałoby muzykę lub ją samą i czemu nie mogłaby w przyszłości zaradzić.

Cieszyć musi fakt, że mamy coraz więcej młodych zespołów, które wybierają muzyczną drogę "pod prąd", by móc tworzyć muzykę niebanalną. Mam nadzieję, że Braintrust się poszczęści. Szczerze życzę im, by zostali zauważeni, bo na to zasługują. Nie byłbym sobą, gdybym nie miał w tym egoistycznego interesu: w ten sposób będę miał możliwość usłyszenia pełnometrażowego albumu Braintrust!

Kontakt z zespołem:
Marcin Jóźko, ul. Kochanowskiego 52/218
01-864 Warszawa, tel. (0-22) 663-82-76

Paweł Sierakowski, ul. Sosnowskiego 1/28
02-784 Warszawa, tel. (0-22) 641-76-23

Komentarze
Dodaj komentarz »