Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
97% |
| liczba ocen: |
201 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Bruce Dickinson "Accident of birth"
|
Nazwa zespołu: Bruce Dickinson
Tytuł płyty: "Accident of birth"
| Utwory: |
Freak; Toltec 7 Arrival; Starchildren; Taking The Queen; Darkside Of Aquarius; Road To Hell; Man Of Sorrows; Accident Of Birth; The Magican; Welcome To The Pit; Omega; Arc Of Space |
| Wykonawcy: |
Bruce Dickinson - wokal; Adrian Smith - gitara; Roy Z - gitara, pianino; Eddie Casillas - gitara basowa; David Ingraham - instrumenty perkusyjne |
Rok wydania: 1997
Data napisania recenzji: 14.02.1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9
Piszę tę recenzję zaledwie 4 dni po ogłoszeniu nowego składu Iron
Maiden - z Dickinsonem i Smithem w składzie. Wiele myślę o tym,
co wyjdzie z tej współpracy. Zapewne to Bruce stawiał warunki
powrotu do Dziewicy. Może więc nowy materiał podobny będzie do
"Accident Of Birth"?
A jest to płyta udana. Pierwsze, co już od pierwszych dźwięków
otwierającego krążek "Freak", uderza słuchacza przyzwyczajonego
do stylu Iron Maiden to "ciężkość" gitar. Brzmią o wiele niżej
i ostrzej niż "za dawnych czasów", niektóre zaś riffy mają charakter
niemal core'owy. Po eksperymentach na wcześniejszych solowych
płytach, próbach zerwania z przeszłością i stworzenia czegoś całkiem
nowego, Dickinson powraca jednak do metalu (i całe szczęście).
Na "Accident..." dominują właśnie takie szybkie, dynamiczne, ciężkie
kawałki. Najlepsze z nich to według mnie chyba "Freak", "Starchildren"
i utwór tytułowy, choć inne niewiele im ustępują. Wyjątkiem jest
tu jedynie - najgorszy na całej płycie, monotonny i mało porywający
- "The Magican". Na krążku znalazło się także kilka ballad, nie
pozbawionych jednak metalowego charakteru (nie, u Dickinsona nie
ma miejsca na cukierkowe quasi-popowe kompozycje!): "Man Of Sorrows",
"Omega", "Arc Of Space" (z solówką na gitarze klasycznej!),
a częściowo także "Taking The Queen", które spośród całego materiału
najbardziej przypomina mi brzmienie Maiden. Wśród tych utworów
zdecydowanie wyróżnia się pierwszy z wymienionych, pokuszę się
nawet o przewrotne stwierdzenie, iż jest to najlepsza pozycja
na całym albumie. Pewnym wyjątkiem jest "Toltec 7 Arrival", półminutowy
wstęp do "Starchildren" zaklasyfikowany jako osobny utwór.
Trochę jedynie rozczarowuje mała ilość i rozmach solówek. Nie
jest źle, ale po Adrianie Smithie można by oczekiwać trochę więcej.
Generalnie jednak, "Accident Of Birth" to potężna porcja nowoczesnego
heavy metalu w świetnym wykonaniu. Potwierdza również nieprzeciętne
umiejętności wokalne Dickinsona. Przez wielu płyta ta uznawana
jest za lepszą od dokonań Bruce'a w Maiden. Ja nie posunąłbym
się tak daleko, niezaprzeczalnym faktem jest jednak jej wyższość
nad ówczesnymi wydawnictwami Dziewicy z Blazem Bayley'em w roli
wokalisty. Jak widać, sam zespół miał podobną opinię zapraszając
Bruce'a do ponownej współpracy. Oby coś z tego wyszło. Na razie
pozostaje nam słuchać "Accident...".
autor:
Rafał "Negrin" Lisowski
|
tutaj od 2.09.1999
|
|
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Zobacz:
Wasze komentarze (poniżej)
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|