zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Budgie "You're All Living In Cuckooland"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 97%
liczba ocen: 234

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Budgie "You're All Living In Cuckooland"

Nazwa zespołu: Budgie
Tytuł płyty: "You're All Living In Cuckooland"
Utwory:  Justice; Dead Men Don't Talk; We're All Living In Cuckoland; Falling; Love Is Enough; Tell Me Tell Me; (Don't Want To) Find That Girl; Captain; I Don?t Want To Throw You; Compressing The Comb From A Cockerel's Head
Wykonawcy:  Burke Shelley - gitara basowa, wokal; Simon Lees - gitara; Steve Williams - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Noteworthy Production
Rok wydania: 2006
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7

Poprzedni album z premierowym materiałem grupa Budgie wydała w... 1982 roku. Od tego czasu różne były losy zespołu. W 1988 zawiesił działalność, by w 1999 powrócić na muzyczny rynek. Na nowe nagrania musieliśmy czekać aż do roku 2006. Właśnie wtedy w listopadzie ukazała się płyta "You're All Living In Cuckooland". Tytuł ten można przetłumaczyć: "wszyscy żyjecie w ześwirowanym świecie" (przypadkowo nawet się zrymowało).

Na początek mamy "Justice" - dynamiczny numer z gitarą w niektórych momentach przetworzoną elektronicznie, co zdecydowanie jest nowością w twórczości zespołu. Nawet w pewnej chwili wydaje się, że słyszymy klawiszowe elektroniczne solo. Głos wokalisty nie stracił mocy, tylko nabrał trochę niższej barwy (wiadomo, lata biegną). W "Dead Men Don't Talk" uderza riff gitarowy oraz mocna sekcja rytmiczna. Śpiew dosyć melodyjny, miejscami ubarwiony chórkiem. Oczywiście mamy też odjazdowe solo na gitarze. Jednak końcowe fragmenty tego utworu są za bardzo jednostajne, co staje się nudne. Po prostu według mnie "Dead Men Don't Talk" powinien być o około minutę krótszy. Do następnej propozycji czepiał się nie będę. Nie wypada. Bo to jest najlepszy numer na płycie. Przepiękna ballada od razu wpadająca w ucho, czyli "We're All Living In Cukooland". Gitara spokojnie uwodzi swoim akustycznym dźwiękiem, by przeistoczyć się w romantyczną elektryczną solówkę, jakby z innego świata. W pewnej chwili nawet słychać te frazy jako delikatne tło nostalgicznego wokalu.

Zasada przemienności, jeżeli chodzi o nastrój, jest na płycie konsekwentnie zachowana, bo następnym kawałkiem jest "Falling" o zwartej, szybkiej i dynamicznej treści, która trochę się rozbiega, aby znowu powrócić do pierwotnej spójności. Ponownie słyszymy elektroniczne solo gitarowe na tle jednostajnego rytmu. Dalej krótka (trochę ponad dwie minuty) ballada "Love Is Enough" , tym razem tylko akustyczne brzmienia i delikatny głos. "Tell Me" to z kolei spokojne zwrotki oraz bardzo drapieżny refren, bez żadnych sztuczek. Gitara zasuwa riffem lub solówkami. Do tego solidnie podany wokal. Następny utwór - "(Don't Want To) Find That Girl" - to typowy rock'n'rollowy numer. A kolejny "Captain" jest trzecią już akustyczną balladą o melodyjnym temacie. Takie małe cudeńko.

Jeszcze "I Don't Want To Throw You", propozycja z hardrockowym pazurem, gdzie muzyka brzmi płynnie, a gitarowe zagrywki dopełniają klimatu. Na zakończenie trochę inny, bo niesamowicie rozbujany, a co się z tym wiąże najdłuższy na płycie, ponad ośmiominutowy "Compressing The Comb On A Cockerel's Head".

W jednym z wywiadów lider zespołu Burke Shelly powiedział, że według niego ten album to najlepsza pozycja w dyskografii zespołu. No, niezupełnie się z tym zgadzam. Ale uważam "You're All Living In Cuckooland" za niezłe muzyczne wydawnictwo. Szczególnie godne polecenia sympatykom Budgie, których w naszym kraju nie brakuje.

autor: Meloman

tutaj od 1.03.2009

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:

Sepultura "A-Lex"
- autor: Piter_Chemik

Pendragon "Pure"
- autor: Meloman

Heaven And Hell "The Devil You Know"
- autor: Paweł Filipczyk
- autor: tjarb

Alter Bridge "Blackbird"
- autor: tjarb

Amorphis "Silent Waters"
- autor: Norveg


 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!


 
Najlepszy?
888 (gość, IP: 83.28.18.*), 2010-06-11 08:53:07 | odpowiedz | zgłoś
Wg mnie ostatni album Budgie jest denny i zupełnie nie pasuje do reszty dokonań. Nie ma w nim dawnego blasku, to nie jest ten hardrock, co w latach 70. i 80.


 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Budgie

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Budgie

"Heavier Than Air"
autor: lucas

"In For The Kill"
autor: RaMoNe

"You're All Living In Cuckooland"
autor: Meloman


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas