zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku piątek, 22 września 2017

recenzja: Closterkeller "Graphite"

8.08.2001  autor: Tomasz Kwiatkowski
okładka płyty
Nazwa zespołu: Closterkeller
Tytuł płyty: "Graphite"
Utwory: Ate; Na krawędzi; Syrenka; Perła; Inny obszar; Sztuka ambicji; Zaklęta w marmur; Czas komety; Rozbijacz symboli; Miłość za pieniądze; Fortepian; Graphite
Wykonawcy: Anja Orthodox - wokal; Paweł Pieczyński - gitara; Krzysztof Najman - gitara basowa; Gerard Klawe - instrumenty perkusyjne; Michał Rollinger - instrumenty klawiszowe; Tomasz Wojciechowski - instrumenty klawiszowe
Wydawcy: Metal Mind Productions
Rok wydania: 1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9

Po trzech latach przerwy, podczas której wiele się w zespole działo, narodził się w bólach (rozstanie Ani z mężem) szósty, wspaniały album żywej legendy polskiego rocka gotyckiego - Closterkellera. Płyta przynosi to, co w jego muzyce najważniejsze: piękne, bliskie często poezji teksty Anji Orthodox (tym razem wyjątkowo wręcz smutne), budzące respekt umiejętności muzyków, niezwykłe kompozycje, wspaniały, gotycki klimat (powalający efekt chóru w "Graphite") oraz - co chyba najważniejsze - zachwyca pełnym bólu i emocji głosem Anji.

Na "Graphite" znalazło się kilka bardziej chwytliwych piosenek, zapewne przygotowanych z myślą o singlach, takich jak "Ate", "Na krawędzi" czy "Sztuka ambicji", jednak to nie one decydują o obliczu albumu, który zdominowały kompozycje bardziej podniosłe i rozbudowane. Prawdziwym brylantem jest piękna akustyczna ballada "Czas komety", z typowo closterkellerowym tekstem, zaśpiewana cudownie czystym głosem. Po prostu przebój, choć nie wydaje mi się, żeby akurat TEMU zespołowi zależało na ściganiu się na listach przebojów z rozmaitymi bekstritbojsami, ensynkami i innymi wytworami kultury masowej.

Najlepsze zostawiłem na koniec - trzy przepiękne utwory: "Perła", "Fortepian" oraz "Graphite". Wszystkie trzy mają smutne, przygnębiające teksty. W "Fortepianie" głęboko porusza piękna partia wymienionego w tytule instrumentu - niby nic, tylko cztery uderzenia w klawisze na tle ściany dźwięku, ale jak się tego słucha... "Perła" to charakterystyczne, trochę kosmiczne tło, które właściwie pojawia się na całej płycie - mam na myśli te wszystkie komputerowe dogrywki, które dodały niewątpliwie tej muzyce smaku. Zresztą w "Perle" znakomite jest wszystko - ten boski riff, efekt szeptu, zgrzyty gitary, śpiew...

O utworze tytułowym dużo można by napisać, ale uważam, że akurat tego fragmentu albumu każdy powinien posłuchać sam - powiem tylko, że to jedna z najbardziej powalających, pod każdym względem, kompozycji w historii krajowego rocka.

A "Graphite" to najbardziej poruszająca i najlepsza płyta Closterkellera.

Komentarze
Dodaj komentarz »
Graphite - super plyta
GothicLolllita (gość, IP: 81.190.112.*), 2008-05-02 14:47:13 | odpowiedz | zgłoś
Polecam wszystkim tą płytę.