zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Chris Cornell "Euphoria Morning"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 82%
liczba ocen: 121

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Chris Cornell "Euphoria Morning"

Nazwa zespołu: Chris Cornell
Tytuł płyty: "Euphoria Morning"
Utwory:  Can't change me; Flutter girl; Preaching the end of the world; Follow my way; When I'm down; Mission; Wave goodbye; Moonchild; Sweet euphoria; Disappearing one; Pillow of your bones; Steel rain; Can't change me (French version)
Wydawcy: A&M Records Inc.
Rok wydania: 1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 6

Euphoria Morning to solowy debiut wokalisty rozwiązanej rok temu grupy Soundgarden Chrisa Cornella. Artysta, nie ukrywając swych beatlesowskich oraz bluesowych fascynacji, postanowil zwrócic się ku graniu bardziej melodyjnemu, piosenkowemu i akustycznemu.

Elementem centralnym jest tu niepowtarzalny głos Cornella, wokół którego zbudowana jest cała reszta. Tak więc ci, którzy spodziewali się nowego Soundgarden, mogą się srodze zawieść. Ciężkich gitar, do których w otoczeniu Cornella w ciągu kilkunastu lat działalności zdążyliśmy się przyzwyczaić (patrz Kim Thayil), jak na lekarstwo. Muzyka tym razem podczas nagrywania wspierali Alain Johannes - gitara, bass, Natasha Shneider (Eleven) - klawisze oraz kilku perkusistów między innymi Matt Cameron (w utworze "Dissapearing one").

Płytę rozpoczyna chyba najbardziej przebojowy (wybrany na singiel promujący) "Can't change me" z ciekawą acz mało skomplikowaną zagrywką gitarową. Dalej jest różnie, głównie melancholijnie i nastrojowo. W większosci utwory mają pokazać nieprzeciętną skalę głosu artysty, który czasami niemalże wydaje się nim upajać ("Sweet euphoria", "Dissapearing one"). Najmocniejsze punkty albumu to utrzymany w spokojnym nastroju "Preaching the end of the world", nieco psychodeliczna ballada "Moonchild" oraz najbardziej soundgardenowski w klimacie "Pillow of your bones" - mój zdecydowany numer jeden. A na koniec niespodzianka: "Can't change me" w wersji francuskiej(!), który przyjąłem z nieco mieszanymi uczuciami, bo chociaż Chris ma nawet niezły akcent, to w końcu to facet od "Rusty Cage", "Outshined" czy "Blow up your outside world", a nie Sting... I tu chyba jest problem, bo tak naprawdę to wszyscy chcielibyśmy usłyszeć kolejny album Soundgarden na miarę "Badmotorfinger" czy "Superunknown". Ale jak się nie ma co się lubi...

Soundgarden przeszedł do historii, a Chris Cornell nagrywa i, mimo że nie jest to jakis olśniewający album, a część z tych kompozycji po kilku przesłuchaniach może po prostu nużyć, to zapełnia on w pewnym stopniu tę lukę, która pozostawił rozpad grupy.

I jeszcze jedno... Trochę nie rozumiem, jak tytuł albumu ma korespondować z jego muzyczną zawartością - w końcu na albumie przeważają kompozycje melancholijne - jak i z okładką. Słowo "euforia" kojarzy się przeciętnemu obywatelowi raczej z czymś wesołym, tymczasem na drugiej stronie pudełka możemy obejrzeć szare i przygnębiające zdjęcie, siedzącego na łóżku Chrisa, który wygląda tak, jakby w ten euforyczny poranek obudził się z ostrym kacem i za chwilę chciał co najmniej wyskoczyć przez okno.

autor: Ra

tutaj od 9.09.2000

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!


 
gratulacje dla autora
Zenek (wyślij pw), 2010-12-20 18:40:06 | odpowiedz | zgłoś
I jeszcze jedno... Trochę nie rozumiem, jak tytuł albumu ma korespondować z "jego muzyczną zawartością - w końcu na albumie przeważają kompozycje melancholijne - jak i z okładką. Słowo "euforia" kojarzy się przeciętnemu obywatelowi raczej z czymś wesołym, tymczasem na drugiej stronie pudełka możemy obejrzeć szare i przygnębiające zdjęcie, siedzącego na łóżku Chrisa, który wygląda tak, jakby w ten euforyczny poranek obudził się z ostrym kacem i za chwilę chciał co najmniej wyskoczyć przez okno."

Ciekawe czy autor recenzji słyszał o czymś takim jak sarkazm ;]


 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Chris Cornell

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Chris Cornell

"Euphoria Morning"
autor: Lehu

"Euphoria Morning"
autor: Ra

"Scream"
autor: Jakub "Rajmund" Gańko


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Która to błyskawiczna sonda na rockmetal.pl?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas