Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
83% |
| liczba ocen: |
347 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Cradle Of Filth "Dusk and Her Embrace"
|
Nazwa zespołu: Cradle Of Filth
Tytuł płyty: "Dusk and Her Embrace"
| Utwory: |
Humana Inspired to Nightmare; Heaven Torn Asunder; Funeral in Carpathia; A Gothic Romance (Red Roses for Devil's Whore); Malice through the Looking Glass; Dusk and Her Embrace; The Graveyard; Beauty Slept in Sodom; Haunted Shores |
| Wykonawcy: |
Stuart; Dani Filth; Damien; Robin Graves; Gian; Nicholas Barker |
Wydawcy: Music For Nations / Metal Mind Productions
Rok wydania: 1996
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8
Anglicy są znani w środowisku metalowym nie tylko ze swojej muzyki. Mówi
się, że zdradzają prawdziwy black metal, mówi się nawet, że nie grają
black metalu, bo image mają nie satanistyczny, a wampiryczny. Do
image'u COF przywiązuje bardzo dużą wagę, ale nie kryją się z tym, że
to tylko image i ich osobowość sceniczna. Nie twierdzą, że są wampirami,
wprost przeciwnie, Dani Filth (wokalista i frontman zespołu) jest bardzo
rozsądnym człowiekiem i trudno mu zarzucić, że jest zaślepiony jakąś chorą
ideologią. Choć ich teledyski jednych odrzucają, a drugich intrygują,
a sesje zdjęciowe zawsze zawierają ładne panie "obgryzane" przez członków
zespołu "krwią" - trudno nie przyznać, że mają swój wyjątkowy image.
COF i Dimmu Borgir to dwie pierwsze kapele, które wyrwały się z błędnego
koła "prawdziwości" black metalu. Postawiły na dobre brzmienie i pożądną
technikę. Objawia się to może mniejszą brutalnością materiału, ale trudno
zarzucić COF, że nie grają muzyki utrzymanej w stylistyce BM.
Nie znam dyskografii Kredek (jak zwykło się ich nazywać), tak więc nie
wiem, gdzie mieści się "Dusk and Her Embrace", ale z tego co słyszałem,
to jedna z bardziej znanych ich płyt i jedna z najlepszych. Pierwsze co
rzuca się na uszy, to wokal Daniego. Nie ma takie drugiego... Blackowy
charkot w bardzo wysokich rejestrach przechodzi do opętańczego pisku,
który jest chyba nie do podrobienia. A sama muzyka? Muzyka to właśnie
black metal z pędzącą perkusją i "piórkującymi" :) gitarami, przerywany
klimatycznymi wstawkami klawiszy, damskich wokaliz i wampirycznej
agresji. Trudno to opisać, ale tę różnicę ideologiczną (nie satanizm,
a wampiryzm) słychać w muzyce... może to dzięki wokalowi Daniego...
Mimo wszystko "Dusk" trochę mnie rozczarowało. Sam nie wiem
dlaczego... Może ten mariaż agresji black metalu i damsko-klawiszowych
klimatów nie wyszedł im zbyt dobrze. A może nic ich nie odróżnia od
reszty podobnych im zespołów prócz wokalisty? Tak więc, kończąc recenzję,
napiszę jedno - daję 8, bo jest dobrze, ale nie cudownie. Po prostu
poprawnie. Ale znowu wydaje mi się, że choć jedną kasetę Cradle of Filth
należy usłyszeć, by potem móc się wypowiadać (negatynie lub pozytywnie)
na temat tej ważnej w historii black metalu kapeli.
autor:
szalony KaPelusznik
tutaj od 30.05.2000
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Zobacz:
Wasze komentarze (poniżej)
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|