zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku czwartek, 24 lipica 2014

recenzja: Deep Purple "Now What?!"

13.07.2013  autor: Dominik Zawadzki
okładka płyty
Nazwa zespołu: Deep Purple
Tytuł płyty: "Now What?!"
Utwory: A Simple Song; Weirdistan; Out Of Hand; Hell To Pay; Body Line; Above And Beyond; Blood From A Stone; Uncommon Man; Apres Vous; All The Time In The World; Vincent Price
Wykonawcy: Ian Gillan - wokal; Ian Paice - instrumenty perkusyjne; Roger Glover - gitara; Steve Morse - gitara; Don Airey - instrumenty klawiszowe
Wydawcy: earMUSIC
Rok wydania: 2013
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9

Starzy wyjadacze jak widać nie rdzewieją i ostatnio często przypominają młodym adeptom o swoim istnieniu. Niedawno opisywaliśmy na tych łamach album Black Sabbath, teraz czas na powrót Deep Purple (chronologicznie powinno być odwrotnie, ale dzięki temu płytę przesłuchałem kilkanaście razy). Oczywiście jest to comeback nieco innego rodzaju niż ten, który był udziałem Black Sabbath, panowie z Deep Purple nie zaprzestali przecież działalności ani na moment od reaktywacji zespołu w 1984 roku, regularnie wydają nowe płyty (ostatnią była "Rapture Of The Deep" z 2005 roku, to już 8 lat, jak ten czas leci...) i generalnie trzymają się nieźle. A jednak fani na całym świecie czekali na ten album z wytęsknieniem - ja również. Pewnie także dlatego, ze jest to płyta dość szczególna. Mija bowiem właśnie rok od śmierci Jona Lorda, wybitnego klawiszowca Purpli. Lord zagrał na 17 studyjnych krążkach zespołu, jego śmierć, choć pewnie spodziewana (muzyk chorował na raka trzustki), musiała być dla członków kapeli szokiem. "Now what?!" dedykowana jest właśnie Lordowi, co zespół wielokrotnie podkreślał i czego nie omieszkał zaznaczyć we wkładce albumu.

Purple nagrali "Now what?!" w Nashville pod okiem Boba Ezrina. Ezrin to legendarny wręcz producent, najbardziej znany z pracy przy "The Wall" Pink Floyd, ale ma w swoim dorobku także albumy Alice Coopera, Guns n' Roses czy Kiss. Nie wiem, kto wpadł na pomysł zaproponowania współpracy właśnie jemu (członkowie Deep Purple też plączą się w zeznaniach), ale był to strzał w dziesiątkę. Pierwszą sprawą, którą zauważamy słuchając "Now What?!", jest właśnie brzmienie tej płyty. Można powiedzieć, że właśnie teraz Głęboka Purpura weszła w XXI wiek. Producentowi udało się uchwycić tak typową potęgę organów Hammonda i gitary, górujących nad sekcja rytmiczną, ale z zachowaniem wyrazistości brzmienia i selektywności dźwięku. Nowy album brzmi niezwykle nowocześnie i przestrzennie, choć kilka kompozycji ma posmak retro.

Po drugie śpiew Gilliana. Zrezygnował ze skandowania, śpiewa bardziej naturalnie niż na poprzednich płytach.

Co do samych utworów, to z każdym kolejnym odsłuchem albumu otwierałem usta coraz szerzej i szerzej - momentami aż chce się krzyknąć "tego jeszcze nie było!". Fakt, że to krążek nie tylko świeżo brzmiący, ale również zaskakujący stylistycznie, całkowicie zwala z nóg. Ale po kolei.

Najpierw o utworach klasycznych - ewidentnie nawiązujących do przeszłości, dokładniej lat 70. Jest ich kilka. "Out Of Hand" ze świetnym, ciężkim i kunsztownym riffem gitarowym przywołuje na myśl dawne dokonania grupy, uwodzi także melodyjnym refrenem. "Hell To Pay" to typowy hardrockowy utwór, wpadający nieco w klimaty Van Halen (zwłaszcza chóralnie odśpiewany refren). Typowa dla tamtego okresu jest też jammująca końcówka, gdzie rozpoczęte przez Steve'a Morse'a solo gitarowe podejmuje Don Airey. Wszystko to sprawia wrażenie improwizacji. "Body Line" to z kolei funkująca piosenka, jaką mógłby nagrać skład z Coverdalem i Hughesem. Niezwykle radosny, przepełniony pozytywnymi wibracjami numer. Czystej próby hard rockiem jest "Apres Vous" i jak to już na tej płycie bywa, Morse i Airey wdają się w kolejny pojedynek na instrumenty - bardzo, bardzo fajny. Tak się dziś powinno grać tego rodzaju muzykę, a jeśli słuchając "Apres Vous" macie skojarzenia z Dream Theater, to są one jak najbardziej na miejscu. Do tych utworów, odwołujących się do dawnych czasów, dorzuciłbym jeszcze "Weirdistan" - orientalizujący, rytmiczny, z wpadającym w ucho refrenem (choć to można powiedzieć niemal o każdej piosence z "Now What?!") i klasycznymi pojedynkami gitarowo - organowymi.

Cały album jest wypełniony zagrywkami Aireya w najlepszym wydaniu. Jeśli zespół chciał tą płytą złożyć hołd Lordowi, to zrobił to w najlepszy możliwy sposób. Obecny klawiszowiec Purpli gra tak, jak miał to w zwyczaju Jon. Słychać to zresztą od samego początku, gdy po lirycznym, podniosłym wstępie "A Simple Song" panowie wkraczają z konkretnie kopiącym hard rockiem. Airey szaleje praktycznie w każdym utworze i jest z pewnością równoprawnym "rywalem" dla Morse'a, który zarzucił nieco swoje skłonności do "wymiatania" na rzecz grania bardziej skupionego na zespole.

To, co jest jednak prawdziwą siłą "Now What?!", to połączenie typowych dla Deep Purple kompozycji z kawałkami o nieco innej strukturze. I tak "Above And Beyond", którego tekst poświęcony jest Jonowi Lordowi, to spokojna piosenkowa konstrukcja w lekko folkowym klimacie plus wpadający w ucho refren. "Blood From A Stone" ma bluesujący wstęp, w którym pobrzmiewają echa The Doors, przerywany jest tylko czadami w króciutkich refrenach. Generalnie utwór ma jazzrockowy klimat, o czym świadczy choćby sączące się wolno z głośników solo Morse'a.

Najlepszy w mojej opinii kawałek na krążku, czyli "Uncommon Man", ma rozedrgany początek, w którym słyszę (głównie w pięknej przestrzennej solówce gitarowej na tle klawiszowej plamy Aireya) inspirację Queen oraz Emerson, Lake & Palmer. Trwa to do trzeciej minuty, wówczas wchodzi ciężki riff i podniosłe organy Hammonda, a około piątej minuty trwania utworu pojawia się kolejne progresywne przełamanie, taki wyciszony kontrapunkt dla hardrockowej jazdy w końcówce. To świetna piosenka - ciężka, chwytliwa i liryczna zarazem.

Przedostatni "All The Time In The World" "płynie" tak, jak ostatnie dokonania Marka Knopflera, tyle że jest rozpisany na większą liczbę instrumentów i podobnie, jak w przypadku byłego lidera Dire Straits, jest po prostu ładną piosenką.

Na koniec zespół zostawił nieco dziwny "Vincent Price" mający wampiryczny klimat. Początek brzmi trochę jak niektóre kawałki Nightwish, na szczęście później jest lepiej - świetny riff, ciężki jakby jego twórca był Tony Iommi, a nie Steve Morse.

Nowa płyta Deep Purple nie pozostawia wątpliwości - ten zespół jeszcze się nie skończył. To najlepsze wydawnictwo Gilliana i kolegów od czasów "Perfect Strangers" i "The House Of Blue Light". Z całą pewnością jest to też najlepsza płyta odkąd na pokładzie jest Steve Morse. Nie wiem, czy będzie to album, który za parę lat stawiać się będzie na półce obok największych dokonań grupy, ale ja dziś to robię. A myślałem, że nowego Black Sabbath nic w tym roku nie przebije...

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Deep Purple "Now What?!"
kkk123456789 (gość, IP: 213.156.114.*), 2014-04-10 18:43:14 | odpowiedz | zgłoś
genialna płyta. rzadko słucham płyt z nowości, po których na plecach wychodzą ciary. ta płyta właśnie taka jest i przejdzie do historii. po prostu geniusz...a wydawało się że w muzyce już nic się nie da osiągnąć.
re: Deep Purple "Now What?!"
saxon01 (gość, IP: 176.96.165.*), 2013-07-20 10:57:12 | odpowiedz | zgłoś
a brzmienie słabe,a płyta delikatna bez pazura,a to wokal delikatny....ja pierd..le,nagrali by coś pod Perfect Strangers,czy In rock, to byscie płakali,że sie powtarzaja ze to juz było,ze nie ma pomysłów,kór..a,i tak zle i tak zle,bo rysiek-pisiek,a gówno prawda bo jakby Purple grali to co rysiu teraz odstawia to byscie płakali.Genialna płyta ludzie oni graja juz 40lat!!!i zrobli krok do przodu i za to im chwała,
re: Deep Purple "Now What?!"
oowddi (gość, IP: 78.8.172.*), 2013-07-20 13:56:58 | odpowiedz | zgłoś
też tak uważam... płyta średnia.
re: Deep Purple "Now What?!"
wac (wyślij pw), 2013-07-21 11:39:05 | odpowiedz | zgłoś
jak by coś powtórzyli na poziomie In Rock czy Fireball to niech się powtarzają i do zesrania

pipowate te nowe utwory trochę a wielbiciele chcą znowu słyszeć więcej niż w tym jest - tak to jest ze starą miłością

70 letni rockmani to już przegięcie
re: Deep Purple "Now What?!"
wac (wyślij pw), 2013-07-18 11:12:36 | odpowiedz | zgłoś
nie uwierzę póki nie usłyszę, Purple na 9 w 2013???
re: Deep Purple "Now What?!"
donCorpseone89 (gość, IP: 91.149.228.*), 2013-07-16 20:15:28 | odpowiedz | zgłoś
A dla mnie płyta wypada średnio. Kompozycje są niezłe, popisy Aireya i Morse'a robią wrażenie, brzmienie też nawet mi podchodzi. Jedyne, co mi przeszkadza to śpiew Gillana. Rozumiem, że wiek i aktywna kariera nie pozwalają mu wyciągać górek, ale na płycie śpiew jest monotonny i pozbawiony emocji. Niech zatrudnią Coverdale'a i Hughesa na wokale, to będzie rzeź:) Zaraz mnie pewnie za to zbesztacie, ale nie ukrywam i nie wstydzę się tego, że najbardziej cenię DP Mark III i Mark IV.
re: Deep Purple "Now What?!"
mikoko (gość, IP: 198.240.213.*), 2013-07-16 16:27:44 | odpowiedz | zgłoś
Plyta poprawna, ale nie potrafie sie nia zachwycic... Nic to, poslucham na zywo we Wroclawiu, to moze sie przekonam. Przykro mi, przy calej sympatii do Morse'a - Rysiek to byl Rysiek i bez niego mi nie brzmi.
re: Deep Purple "Now What?!"
michcio (gość, IP: 193.30.138.*), 2013-07-16 11:13:43 | odpowiedz | zgłoś
A mi się brzmienie tej płyty bardzo nie podoba. Miękkie, bez wyrazu, perkusja nie ma mocy. Potężne hardrockowe brzmienie to miały "Perfect Strangers" albo "The Battle Rages On".
Muzycznie zaś, zbliżona do "Purpendicular". Choć utwory chyba nie sprawiają wrażenia tak udanych w swojej nietypowości jak na tamtej płycie. Ale dam jej jeszcze kilka przesłuchać.
PS.
Na pewno lepsza niż dwie ostatnie!
re: Deep Purple "Now What?!"
rael (gość, IP: 89.72.204.*), 2013-07-15 20:52:47 | odpowiedz | zgłoś
a kiedyś pojedynkowali się Lord z Blackmoorem eh..... łza się w oku kręci
re: Deep Purple "Now What?!"
hellmadness
hellmadness (wyślij pw), 2013-07-15 20:44:35 | odpowiedz | zgłoś
Nie rozumiem tych zachwytów. Ludziska posłuchajcie "Machine head", "In rock"... Tej płycie brak pazura, a są za to wesołe piosenki! To już jednak "13" choć mało odkrywcza to jednak lepsza!
« Nowsze
1

Oceń płytę:

Aktualna ocena (118 głosów):

 
 
76%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje

Black Sabbath "13"
- autor: Dominik Zawadzki

Queens Of The Stone Age "...Like Clockwork"
- autor: Dominik Zawadzki

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Jakim jesteś fanem rocka i metalu?