Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
88% |
| liczba ocen: |
303 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Dimmu Borgir "Spiritual Black Dimensions"
|
Nazwa zespołu: Dimmu Borgir
Tytuł płyty: "Spiritual Black Dimensions"
| Utwory: |
Reptile; Behind the Curtains of Night - Phantasmagoria; Dreamside Dominions; United in Unhallowed Grace; The Promised Future Aeons; The Blazing Monoliths of Defiance; The Insight and the Catharsis; Grotesquery Conceiled (Within measureless magic); Arcane Lifeforce Mysteria |
Wydawcy: Nuclear Blast Records / Mystic Production
Rok wydania: 1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10
Wynurzył się z Piekieł. Przyszedł, aby siać agresję, nienawiść i
lęk. Dumny i majestatyczny... On - Mroczny Mściciel... Przyszedł, by
zniszczyć porządek bezkresnego wszechświata. By porwać Twe serce w głąb
otchłani przerażających snów. By zatopić Twój cień w oceanie mrocznej
podświadomości. By przenieść Cię w Uduchowiony Czarny Wymiar...
"Spiritual Black Dimensions"... już dawno nie obcowałam z płytą,
której tytuł TAK trafnie odzwierciedla jej muzyczną zawartość. Dimmu
Borgir, po genialnym "Enthrone Darkness Triumphant", stworzył kolejne
dzieło, pozwalające wniknąć w głąb własnej psychiki, odnaleźć w niej
dotąd niepoznane pragnienia i żądze. Płyta ta nie jest jednak tylko
tym kolejnym, długo oczekiwanym wydawnictwem Dimmu Borgir. Nie jest
nawet kawałkiem znakomitej muzyki. To nocny spektakl, rozgrywający się
w Królestwie Mroku, przed Tronem bezlitosnego Mściciela... Spektakl
osaczony gęstą mgłą zła, nienawiścią i dumną grzesznością... "Spiritual
Black Dimension" jest kwintesencją symfonicznego Black Metalu. Wiem,
miano to często przypisywano poprzedniemu krążkowi "Enthrone Darkness
Triumphant". Wiem też, że trudno było marzyć o czymś większym,
ciemniejszym, ziejącym gorętszym ogniem potępienia. Ale... istnieją grupy,
które jakby celowo nagrywają coraz lepsze albumy, aby udowodnić że świat
nie poznał jeszcze ich najmroczniejszej odsłony. Tak właśnie jest z
norweskimi Synami Nocy.
"Uduchowiony Czarny Wymiar" to dzieło najwyższej klasy. Płyta jest
nieco wolniejsza od swojej poprzedniczki, bardziej przestrzenna,
monumentalna, cięższa. Muzyka nie staciła jednak blackowej furii, agresji
i drapieżności. Dimmu Borgir znów po mistrzowsku wplótł grzesznie piękną
atmosferę ciemności w brudne metalowe gitary. Nad każdą kompozycją wznosi
się dym niepojętego MROKU, wprowadzający w najgłębszą czeluść zakazanych
uczuć. Niezwykle ważną częścią dimmu'owego Spektaklu są klawisze, które
budują prawdziwie diabelski, piekielny klimat. Nie są one tak "słodkie"
jak na "Enthrone ...": raz szaleją niczym nocny sztorm ("Grotesquery
Conceiled", "Behind the Curtains of Night - Phantasmagoria"), innym razem
malują natchnione obrazy krwawej erotyki ("United in Unhallowed Grace",
"The Promised Future Aeons") lub wprowadzają w otchłań zapomnianych snów
("Dreamside Dominions"). Ale nie tylko one zamieniają w ziarnko piasku
na pustyni Nocy. Zachwycają także gitary - Astennu i Silenoz rzeźbią
mistyczne melodie, by za moment obrócić je w popiół, z którego rodzi się
bunt i agresja. Zachwyca wokal Shagratha - złowieszczy, demoniczny,
opiewający czerń narodzoną u Bram Piekła... Tu należy wspomnieć,
że w kilku fragmentach wspomaga go niejaki Simen Hestns, dysponujący
zniewalającym, czystym głosem (wyznawcy Mroku znają go z Arcturusa
i Borknagar)! Niby nic, a jednak taki "Reptile", czy "The Insight
and the Catharsis" wiele by straciły, gdyby wyciąć z nich epickie
męskie wokale. Tu każdy element jest ważną częścią enigmatycznego
Spektaklu. Spektaklu osaczonego niedostępnością, tajemnicą i MROKIEM
("Arcane lifeforce Mysteria" sprawia, że dopiero teraz wiem, co kryje
się pod pojęciem "czerń"...). Spektaklu rozgrywającego się wewnątrz
Twojej podświadomości...
...Mroczny Mściciel rzuca czar na każdego, kto odważy się przekroczyć
wrota Jego Pałacu. Rzuca diabelski czar... Przenosi w inny świat, w Czarny
Wymiar, z którego tak trudno wyjść... Dlatego dobrze się zastanów zanim
otworzysz jego bramy. Bo zostawisz tam pewną cząstkę siebie, swojej
nienasyconej duszy. Cząstkę, w której żyją niespełnione marzenia, żądze
i zakamarki grzechu. A one przecież kuszą najbardziej...
autor:
Margaret
|
tutaj od 14.12.1999
|
|
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Zobacz:
Wasze komentarze (poniżej)
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
| |
"Uduchowiony Czarny Wymiar"
Widac, ze spalo sie na lekcjach angielskiego :-) A i recenzja taka sobie... Recenzja to recenzja i powinna byc w miare konkretna, dlatego pisanie o mhrrroku, nocy i czernia jest troche dziecinne...
|
| |
racja
na siłę uduchowiona czarrrrna recenzja
|
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|