zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Dreadful Shadows "Beyond The Maze"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 81%
liczba ocen: 27

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Dreadful Shadows "Beyond The Maze"

Nazwa zespołu: Dreadful Shadows
Tytuł płyty: "Beyond The Maze"
Utwory:  Crusade; Fall; The Figures Of Disguise; Ties Of Time; Craving; The Soil; The Drowning Sun; Desolated Home; Burning The Shrouds; Beyond The Maze
Wydawcy: Vielklang Musikverlag / Oblivion / SPV Records
Rok wydania: 1998
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10

Na początku recenzji należałoby wspomnieć o pochodzeniu grupy, otóż Straszliwe Cienie mają bardzo głębokie korzenie w kraju słynącym z rozbudowanej i prężnej sceny gotyckiej, mianowicie w Niemczech. Korzenie te sięgają oczywiście daleko poza relatywnie nowy (i godzien pochwały!) kierunek gothic- metalu, bardziej w tradycyjny gothic-rock i tak brzmi też ten album. Jeśli ktoś słyszał poprzednią płytę, będzie może przy pierwszych przesłuchaniach odczuwał brak brutalnego brzmienia w połączeniu (i to jakim!!!) z czystą melancholią i żalem wokalu Svena. Jednak "Beyond the Maze" jest płytą wymagającą "dojrzenia - ja uważam za nową klasykę gothic-rocka - i to procentuje...

W 48 minutach jest tyle bólu, subtelnie sączącego się z głośników, że samo słuchanie jest wędrówką po grani między owym bólem a ekstazą. Zaczyna się wprowadzający (w tradycji zespołu) "Crusade", rzeczywiście słychać tu szczęk mieczy i zbroi - podchodzi nawet klimat jak we wstępie "Blood Fire Death" Bathory - potem pięknie zaranżowane chóry i zaczyna się, rockowo, "Fall". Podobno wiele tekstów bazuje na mniej lub bardziej prawdziwych historiach, jeśli ktoś miał przeżyć tę, to tylko paść... W kolejnym utworze zabija szczególnie refren wykrzyczany ze wspomaganiem perkusisty Rona oraz przefiltrowane wokale. Idzie o Kubę Rozpruwacza lub jego naśladowców... "Ties of Time" zaczyna się niby spokojnie, akustyka, skrzypce... Zdjęcie we wkładce przypomina mi basztę w Złotoryi (czy ktoś wie gdzie to jest ?!?!? ;-)), byłem tam kiedyś zimą i też miałem podobne myśli... "to tak pięknie boli", żeby zacytować pewną inną wspaniałą grupę. Następne dwie kompozycje zlewają się w jedno, jakby dla złapania swych potarganych nerwów tylko pianino i taki dywanowy podkład klawiszy, lekki rytm. I wszechobecny wspaniały głos Svena, niski, łagodny, ale mocny, po prostu smutny. Słuchając "Craving" wyobrażam sobie czarno-białe zdjęcie jakiegoś reportera wojennego, które przedstawia... właśnie to o czym jest tekst. Siódmy opowiada znów (?) o rozpadzie związku, tym razem trochę bardziej dynamicznie, brzmi to jak hymn do "Zachodzącego Słońca". Zanim jeszcze na dobre nie wybrzmiał, już zaczyna się "Desolated Home". I to jakim czadem, tylko rzucić się w krótkie pogo, zresztą na koncertach zachowuje tych pięciu panów dość ostre brzmienie, jeszcze z czasów "Buried again", ale... to nieziemskie:

"The diaries are blank,
they went too far
They can't return to their desolated homes
No life anymore in the rooms of the girl who lived next door
Desolated home"!!!

I tak jeszcze z dreszczem dotarliśmy do klubowego hitu kapeli (no może po "Chains" z ostatniej płyty): "Burning the Shrouds". Po singlu zgranym do granic wytrzymałości sprzętu, wplata się znakomicie w klimat nie tak znów czadowej "Beyond the Maze". Tyle energii zebranej w czasie (prawie) całej płyty trzeba gdzieś wyładować!!!:

"Trembling hands call for a Lord
The inversion of time
The realization of lies
BURNING THE SHROUDS!!!".

Znów absolutnie demoniczne chóry i rytm, który porywa cię w profane rejony, odlot! Po nim już znów tradycyjnie utwór tytułowy, najdłuższy, na poły balladeskowy, na poły gotycko-hymniczny, w całości Dreadful Shadows. Nic dodać, nic ująć. I czekać na kolejny album (już wyszedł, tylko nie zdążyłem kupić, po wysłuchaniu singla, uważam że warto!). I może poczytać o historii na oficjalnej stronie.

autor: Gollum

tutaj od 2.09.1999

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!



 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Dreadful Shadows

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Dreadful Shadows

"Beyond The Maze"
autor: Gollum

"Buried Again"
autor: Margaret

"Buried Again"
autor: Gollum

"The Cycle"
autor: Gollum


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas