Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
78% |
| liczba ocen: |
28 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
Nazwa zespołu: Eclypse
Tytuł płyty: "Omen"
| Utwory: |
Omen - Reality's Dark Dream; Reflection Inserted to Eternity |
Rok wydania: 2000
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8
Znajdą się na pewno tacy, którzy stwierdzą, że ta recenzja to przejaw
mojego kolejnego lizodupstwa wobec Eclypse, ale w gruncie rzeczy
pierdoli mnie to. Ja nie muszę wynosić ich na piedestał, muzyka tarnowian
znakomicie broni się sama. świadczy o tym wiele pozytywnych recenzji z
różnych zinów, olbrzymia ilość ciepłych słów pod adresem tego zespołu,
jakie dane mi było usłyszeć przez te kilka ostatnich miesięcy, jak i
ciągłe zainteresowanie zwykłych zjadaczy chleba, dla których ich muzyka
jest po prostu bardzo ciekawa.
No, ale przejdźmy do rzeczy. "Omen" jest częścią dużego
materiału, zatytułowanego "The Human Abstract". Szkoda, że
zespół grający tak ambitną i szczerą muzykę musi dreptać w miejscu,
licząc się z każdym groszem, który pochłonie nagranie całej płyty, ale
takie są realia tego popierdolonego polskiego rynku. Dzisiaj promuje
się blackowych pacjentów w postaci Belfegor albo kolejne klony Vader,
natomiast prawdziwa i oryginalna muzyka dalej pozostaje na dnie. Chociaż
w kilku periodykach pojawiła się już masa różnych porównań do innych
znanych zespołów, ja nie doszukałem się żadnego. Eclypse nie powtarza,
on kreuje nowe standardy. Eclypse nie idzie za modą, on po prostu tworzy
swoją muzykę. Brutalny i agresywny black metal z klawiszami, momentami
mocno zakrapiany deathowymi patentami, nadaje całości bardzo specyficznego
smaku. Jesli chodzi o klawisze trudno tu mówić o symfonii. Panowie, to
nie kolejne popłuczyny po Dimmu Borgir, Lukash ciągle zostaje z tyłu,
w odpowiednich momentach wychodząc z cienia i nadając kompozycjom
specyficznego klimatu. Chociaż oba kawałki zawarte na "Omen"
do krótkich nie należą, trudno tu mówić o jakiejś monotonii. Mówiąc
szczerze, to tych kilkunastu minut nawet się nie zauważa. Materiał
jest tak zajebiście skomoponowany, że ani przez chwilę nie zionie
nudą.
Uważam Eclypse za perełkę na polskiej scenie black/death. Jest to zespół
z olbrzymim potencjałem (i bynajmniej nie do picia, chociaż niektórzy
członkowie tarnowskiej formacji wykazują tu nieprzeciętne możliwości),
który skazany na brak odzewu od jakiegokolwiek wydawcy, nadal będzie
tkwić w impasie. Ale cóż, mamy w końcu Belefgora, kolejną black metalową
perełkę na naszej scenie, gratulacje dla bossów, kurwa, gratulacje.
autor: Kornik
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
zespół: Eclypse
"Omen"
autor: Kornik
|
|