Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
89% |
| liczba ocen: |
114 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Emperor "Emperial Live Ceremony"
|
Nazwa zespołu: Emperor
Tytuł płyty: "Emperial Live Ceremony"
| Utwory: |
Curse You All Men!; Thus Spake the Nightspirit; I am the Black Wizards; An Elegy of Icaros; With Strengh I Burn; Sworn; Night of the Graveless Souls; Inno a Satana; Ye Entracemperium |
Wydawcy: Mystic Production
Rok wydania: 2000
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9
Nigdy nie sądziłem, że zafascynuje mnie tak mroczna i ciężka muzyka, jaką
gra Emperor. Najpierw króciutkie intro, a potem... Tego się nie da opisać.
Szaleństwo? Mrok? Zagubienie wśród burzy dźwięków? Kosmiczne wizje? Ta
Muzyka wyrzuca człowieka ze zwykłego świata, przenosi do zupełnie innego
wymiaru. Tam gdzie świecą inne gwiazdy na niebie, wiatr śpiewa wśród nocy,
drzewa poruszają swymi gałęziami do rytmu wygrywanego przez ciemność. Wielu
nazwie to szaleństwem, hałasem, będzie tępić za wszelką cenę. Ale ciężko nie
ulec tak mrocznej magii. Słucha się więc dalej, pogrąża coraz głębiej, bo
liczy się każdy dźwięk, każda sekunda. Dawni bogowie, zaginione światy,
najgłębsze lęki. Ciemność.
Każdy z muzyków - Mrocznych Przewodników po Królestwie Północy - ma w sobie
wielką pasję i siłę. Głos Ihsahna to lęk przed tym co nieznane, nieopisane
przez człowieka; ten "czarny śpiew" staje się momentami bardzo czysty, wręcz
chóralny (cokolwiek by to znaczyło - przyp. red.). Gitara Samotha i
klawisze Charmand Grimlocha tworzą kosmicznie doskonałe, opętańcze melodie.
Każda kompozycja ma w sobie coś niepowtarzalnego (cudowny riff, niesamowitą
solówkę). Takim Mistrzom ciężko dorównać. W dodatku działa na słuchacza ta
magiczna wręcz atmosfera koncertu (pod koniec albumu słychać tylko setki
ludzi krzyczących: "Emperor... Emperor..." - brzmi to świetnie).
Polecam album wszystkim wielbicielom Mroku. Jest w tej muzyce coś
niesamowitego - wielka przestrzeń, wiatr z Północy, pogańskie szaleństwo...
Ostatnimi czasy króluje nam niepodzielnie prosty (wręcz prostacki) i
lekkostrawny pop, więc miło jest czasami wstąpić na chwilę do zagubionego
wśród nocy Imperium. I poczuć siłę wielkiego sztormu.
autor: Miki(S)
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|