Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
67% |
| liczba ocen: |
96 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Fading Colours "I'm Scared Of..."
|
Nazwa zespołu: Fading Colours
Tytuł płyty: "I'm Scared Of..."
| Utwory: |
In This Garden Of Mine; Clean; Enchanted; Lorelei; Still; Hypocrisy; Eveline (original version); Eveline (z Anne Clark); The Visitor; Strzeż się tych miejsc |
Wydawcy: Koch International
Rok wydania: 1998
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8
To niesamowite, ale Fading Colours jest zdecydowanie bardziej znany i
doceniany poza granicami Polski. Na swoim koncie mają już płyty "Black
Horse" i "Time". Obie utrzymane są w zupełnie innych klimatach. Na
pierwszej zespół penetrował obszary gotyckiego rocka, zaś na "Time"
wykrystalizowała się nowa droga muzycznego rozwoju Fading Colours. Rockowe
instrumentarium zostało zastąpione przez syntezatory i inne elektroniczne
gadżety. Muzyka wkroczyła w oceaniczne, marzycielskie obszary z elementami
ambientu. Nowa płyta - "I'm Scared Of..." - kontynuuje wątek z poprzedniej
produkcji. Początkowo byłem tym niezbyt zachwycony sądząc, że "Time"
to tylko eksperymentalny materiał i zespół wróci do klimatu "Black
Horse". Tak jednak się nie stało.
Po kilku przesłuchaniach przekonałem się i mogę śmiało napisać, iż nowy
krążek Fading Colours to świetny album. Tak, po prostu świetny! Muzyka
pełna jest drobnych, technicznych elementów, które w połączeniu z raczej
rozmarzonymi strukturami tworzą szkielet "I'm Scared Of...". Do tego
głos De Coy - piękny, aksamitny, zmysłowy. Ta twórczość mogłaby być
wykorzystana choćby w filmach obrazujących piękne krainy, bezmiar oceanu,
niedostępne szczyty czy skwar pustynnego piasku. Ot, taka podróż dookoła
świata w muzycznym uniesieniu. Jeszcze słówko o gościach. Tym razem zespół
zaprosił do współpracy Anne Clark i Andreasa Bruhna. I dobrze, gdyż nadało
to jeszcze więcej świeżości nowym utworom. Są na tej płycie również dwa
covery: "Clean" Depeche Mode i "Strzeż się tych miejsc" Lecha Janerki.
Naprawdę godna polecenia produkcja, bogata w różnorodne dźwięki.
autor: Marcin Ratyński
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|