zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Fear Factory "Digimortal"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 83%
liczba ocen: 259

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Fear Factory "Digimortal"

Nazwa zespołu: Fear Factory
Tytuł płyty: "Digimortal"
Utwory:  What will become; Damaged; Digimortal; No one; Linchpin; Invisible wounds (Dark bodies); Acres of skin; Back the fuck up; Byte block; Hurt conveyor; (Memory imprints) Never end; Dead man walking; Strain vs. resistance; Repentance; Full metal contact
Wykonawcy:  Christian Olde Wolbers; Raymond Herrera; Burton C. Bell; Dino Cazares
Wydawcy: Roadrunner Records
Rok wydania: 2001
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

Tu i ówdzie przy okazji tej płyty przebąkiwano o powrocie Fear Factory do korzeni. Licho wie, co owi przebąkiwacze mieli na myśli. Coś jednak jest na rzeczy - płyta zachowuje co prawda klimat poprzedniej, "Obsolete", jednak kilkakrotnie udało się na "Digimortal" wskrzesić sentymenty, i to w duchu bynajmniej nie genialnej "Demanufacture", ale... "Soul Of New Machine".

Że co? Że nieprawda? Proszę zatem wysłuchać w skupieniu na przykład "Acres Of Skin" - skąd my znamy te klimaciki? W dodatku koledze Burtonowi znudziło się wyśpiewywanie melodyjek, toteż akurat on bezwzględnie zaliczył powrót do korzeni (może z wyłączeniem "Invisible Wounds" i "Never End" - typowych Fearfactorowych balladek, skądinąd wyraźnie inspirowanych słynnym już chyba "A Therapy For Pain"). Niektórzy fani grupy po wypuszczeniu "Obsolete" czuli się zaniepokojeni; odzywały się głosy o łagodzeniu, zwalnianiu, nadmiarze klawiszy itp. Ale "Digimortal" taki nie jest. Dino Cazares bowiem trochę schudł i przy okazji odzyskał szybkość w prawej ręce, co słychać praktycznie w każdym numerze (sic!), zatem i jemu powrót do korzeni też się w zasadzie udał. Najbardziej osobliwym zjawiskiem pozostaje jednak niezmiennie Raymond Herrera. Ciekawym jego formy odpowiadam: nic się nie zmieniło, może jeszcze tylko trochę przyspieszył klapanie stopkami.

To w ogóle chyba najbardziej "chora" płyta FF. Partie wokalne są udziwnione i czasami robią wrażenie wrzuconych nie w temat. Mieszankę growlingu i słynnych Bellowskich zaśpiewów przynoszą w zasadzie tylko numer tytułowy i "Linchpin"; w większości pozostałych numerów Burton wydziera się niemiłosiernie - inna sprawa, że to akurat jego najlepsza płyta, dawno już tak nie pracował gardłem. Gitary są tradycyjnie rwane, o wiele bardziej niż na "Obsolete", gdzie Dino i Christian raczej odpoczywali. Chłopcy zrezygnowali też z udziwniania kawałków - wszystko jest w miarę zwarte i treściwe, nudzić się tu bez dwóch zdań nie można. Czasem tylko nie wiedzieć czemu wszystko gaśnie, po czym rozbrzmiewa na ogół czysta gitara Cazaresa - patent może i fajny, ale na "Digimortal" powtórzony o kilka razy za dużo.

Są też nowości. Mamy rap ("Back The F**k Up" - gościnnie Cypress Hill), przetworzone bębny ("Linchpin", "Invisible Wounds", "Back The F**k Up") czy też w końcu wspomnianą już czyst gitarę ("Invisible Wounds"), czasem uzupełnioną... flażoletami (! - "Acres Of Skin"). A klawisze? - zapyta ktoś. Są, to jasne - ale bez obaw, naprawdę bez obaw. Jest ich tyle, ile trzeba - ani więcej, ani mniej - a ponadto w ogromnej większości dostarczają wyłącznie ornamentów i de facto pozostają w głębokim tle. Nic i nikt zresztą nie jest w stanie zagłuszyć Dino Cazaresa. Wpływ elektronicznych produkcji FF na materiał z "Digimortal" jest rzecz jasna wyczuwalny, lecz nie ma mowy o złagodzeniu brzmienia.

Klimatycznie, muzycznie i tekstowo wypadałoby uznać "Digimortal" za kontynuatora "Obsolete". Jednak wbrew pozorom sporo dzieli te dwie płyty. Na "Obsolete" miejscami robiło się nudno - tu tego nie ma. Podejście chłopaków do muzyki zrobiło się takie, jak za czasów "Demanufacture" (w "Damaged" mamy zresztą ewidentne niemal zapożyczenie z "Dog Day Sunrise", jednego z klasyków tamtego wydawnictwa). Nawet brzmienie bębnów pochodzi jakby z tamtego okresu (z wyłczeniem może "What Will Become?"). Całość to jednak generalnie esencja najlepszych momentów z wszystkich poprzednich albumów (także z "Remanufacture" i "Fear Is The Mindkiller"). I tu tkwi siła "Digimortal" - powrót do przeszłości okazuje się być dobrym krokiem w przyszłość. Niezbyt świetlaną dla grupy, jak to już dziś wiadomo...

A może to po prostu metal zjada własny ogon? Nie wiem. Ale posłuchajcie. Warto.

autor: Miłosz T. Myśliwiec

tutaj od 13.12.2002

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:

Machine Head "The Blackening"
- autor: Mrozikos667

Dismember "The God That Never Was"
- autor: Mrozikos667

Malefice "Entities"
- autor: Katarzyna "KTM" Bujas

Slipknot "Iowa"
- autor: kaRel

Death "The Sound of Perseverance"
- autor: Rock'n Robert
- autor: Sanitarium


 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!



 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Fear Factory

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Fear Factory

"Demanufacture"
autor: Miłosz T. Myśliwiec

"Digimortal"
autor: Shagrath

"Digimortal"
autor: Jacek R.

"Digimortal"
autor: Miłosz T. Myśliwiec

"Mechanize"
autor: Megakruk

"Obsolete"
autor: tymothy

"Obsolete"
autor: Kornik

"Remanufacture"
autor: Miłosz T. Myśliwiec

"Soul of a New Machine"
autor: Beastorizer


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas