Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
76% |
| liczba ocen: |
546 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Frontside "Absolutus"
|
Nazwa zespołu: Frontside
Tytuł płyty: "Absolutus"
| Utwory: |
Preludium Absolutus; Martwe Serca; Nie Ma Chwały Bez Cierpienia; Mały Sekret; Wybraniec; Pod Ciężarem Milczenia; Manifest Wolności; Droga Krzyżowa; Wspomnienia Jak Relikwie; Nieodwracalny; Piekło Czeka; Santa Sangre; Dotyk Przemienienia |
| Wykonawcy: |
Mariusz "Demon" Dzwonek - gitara; Dariusz "Daron" Kupis - gitara; Wojciech "Novak" Nowak - gitara basowa; Toma - instrumenty perkusyjne; Auman - wokal |
Wydawcy: Mystic Production
Rok wydania: 2006
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9
Nie da się ukryć, że nowy album Frontside był jedną z bardziej oczekiwanych pozycji na polskim rynku szeroko pojętej muzyki rockowej. Jego przybycie poprzedziły żartobliwe anonse o nagrywaniu płyty tylko w porach nocnych oraz załączone zdjęcie lidera grupy - Demona - w iście black metalowej stylistyce. Nic dziwnego, że wielu zastanawiało się co też przedstawi nam Frontside, albowiem ostatni krążek, "Zmierzch Bogów" okazał się zdecydowanym przełomem w karierze zespołu. Po kilku latach oczekiwania mamy więc do czynienia z albumem "Absolutus".
Płytę rozpoczyna powolne, walcowate preludium o niespotykanie ciężkim brzmieniu: nisko strojone gitary, mięsiście brzmiące bębny i niezbyt wyraźny growl Aumana wprowadzają w mroczny klimat płyty. Po chwili rozpoczyna się utwór "Martwe Serca" i tu już jesteśmy w stanie zauważyć ogromne zróżnicowanie utworów tej płyty. Mimo, że wspomniany numer to bardzo dynamiczne, rozpoznawalne dla Frontside granie to pojawia się w nim bardzo przebojowy, melodyjny refren w wykonaniu Aumana. Takich refrenów należało sie spodziewać po Frontside - już "Zmierzch Bogów" zapowiadał taką drogę przyjętą przez zespół. Kolejne kompozycje to mieszanka iście wybuchowa - mamy tu kilka niezwykle dynamicznych utworów, niektóre przypominają starsze płyty Frontside: bardzo szybkie rytmy wygrywane przez perkusistę (Toma okazał się być doskonałym zastępcą Destroya), szybkie, tnące gitarowe riffy i jak zwykle wykrzykiwane, podniosłe słowa Aumana. Inne to, tak jak wspomniałem, metalowe numery okraszone melodyjnym śpiewem, co napewno czyni "Absolutus" dziełem ciekawszym i mniej monotonnym.
Zdecydowanie wyróżniają sie natomiast kawałki "Wybraniec" i "Nieodwracalny". Pierwszy z nich nosi piętno gotyckiego rocka, przypomina mi w dużej mierze twórczość HIM, co w połączeniu z tekstem może zaskoczyć wielu, jednak według mnie ustór doskonale wpasowal sie w konwencję płyty. "Nieodwracalny" to bez wątpienia ballada, utwór zaaranżowany na wokal i gitarę, nieco nostalgiczny. Płytę zwieńcza transowy wręcz "Dotyk Przeznaczenia", który przywołuje na myśl najcięższe kompozycje Pantery (główny riff) jak i black metalowe utwory (połączenie blastów z wysokim skrzekiem Aumana). Pozostawia to u słuchacza uczucie niepokoju; cieżki, mroczny klimat krążka daje się we znaki.
Wspomniałem o tekstach - te wzbudzają kontrowersje. O ile dotąd Frontside byli znani ze swoich opowieści o szatanie, wątkach religijnych, pouczeniach, przykazaniach, to tym razem Demon skupił się również na tematyce miłosnej. Ocenę jego starań pozostawiam słuchaczom, moim zdaniem jednak nie ma powodów do lamentowania, teksty są bardziej osobiste, a gdyby były napisane po angielsku, zapewne niewielu zwróciłoby uwagę na ich wydźwięk.
Podsumowując - "Absolutus" nie otrzyma jeszcze ode mnie "absolutnej" noty, ponieważ Frontside stać na rozwój i stać na jeszcze gwałtowniejsze kroki. Jestem przekonany w stu procentach że materiał będzie na żywo siał spustoszenie, ponieważ już słuchając płyty czlowieka roznosi energia. Gratuluję twórcom świetnych kompozycji i doskonałego odegrania. Świetnej oprawy graficznej (tym razem monumentalnej) i dobrego, mięsistego brzmienia. Czekam na koncerty.
autor: Ugluk
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
| |
absolutus
lah (gość, IP: 150.254.203.*), 2011-05-26 09:38:51
| odpowiedz | zgłoś
Zamiast pisać taką długą recenzję wystarczyło by napisać "Polska kopia In Flames". A płyta jak najbardziej w porządku. Jak dla mnie 6/10.
|
| |
re: absolutus
taa, kopia In Flames, uszy w dupie chyba...
|
| |
największa kupa w polskim metalu...
syrianna6 (gość, IP: 83.7.232.*), 2010-04-04 23:09:39
| odpowiedz | zgłoś
Najwieksza kupa w polskim metalu. Durne teksty, tragiczny wokal, riffy podporządkowane popularności i pozerka na maxa. Fuckin shit!!!
|
| |
eh...
Nie zgodzę się z piszącym. "Zmierzch bogów" to była pierwsza klasa i ta płyta wysoko stoi w moim rankingu. Niestety następca był dla mnie totalnym rozczarowaniem. Brzmieniowo, kompozycyjnie (wtórność) i tekstowo.
Może gdyby teksty były po angielsku, ten przerzut środka ciężkości w ich tematyce, tak by mnie nie zraził.
|
| |
Najlepsza płyta roku 2007
Lukmour da Rage (gość, IP: 80.50.4.*), 2008-11-02 23:35:17
| odpowiedz | zgłoś
W pełni zgadzam się z recenzją. Płyta jest po prostu doskonała. Ciarki przechodzą, kiedy album, tuż po intrze, zaczyna się kawałkiem Slaying The Prophets Ov Isa. Perkusja, basik... Miód!
Zdecydowanie 11/10, bez dwóch zdań.
|
| |
re: Najlepsza płyta roku 2007
Chyba ci się z The Apostasy pomyliło:)
|
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|