zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Galahad "Sleepers"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 88%
liczba ocen: 60

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Galahad "Sleepers"

Nazwa zespołu: Galahad
Tytuł płyty: "Sleepers"
Utwory:  Sleepers; Julie Anne; Live and Learn; Dentist Song; Pictures of Bliss; Before After and Beyond; Exorcising Demons; Middleground; Amaranth
Wydawcy: Avalon Records
Rok wydania: 1995
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

Intryguje już okładka, na której widnieje piękna i nieziemsko spokojna twarz. Twarz należąca prawdopodobnie do dziewczyny pochodzącej z Europy Wschodniej. Zdjęcie zostało zrobione w kostnicy... czy już przeszedł wam po krzyżu dreszcz? Porównania do Laury Palmer wcale nie będą niedorzeczne. Załóżmy jednak, że nazywała się Julie Anne (choć to mało prawdopodobne). Jest na płycie piosenka "Julie Anne". Opowiada o osobie, którą bardzo kiedyś kochaliśmy, na której bardzo nam zależało. Lecz nie ma jej teraz wśród nas i zastanawiamy się, co mogło się z nią stać. Przepiękna "Julie Anne" przypomina odrobinę "Cliche" z pierwszej solowej płyty Derecka Dicka znanego lepiej pod pseudonimem Fish. To za sprawą powtarzającego się nieustannie motywu gitarowego. "Angelic smile on your pretty face". Kolejne zwrotki są poprzetykane jednostajnym solem gitarowym bądź klawiszowymi plamami. Słuchając tej pieśni przymykam oczy, zaczynam delikatnie się kiwać, a na me usta wypływa uśmiech. Z czasem tak rozkwitły jak maki na drugiej stronie koperty.

Teraz czas na parę wyjaśnień. Galahad jest brytyjskim zespołem neoprogresywnym (czy jak go tam zwali). Bynajmniej nie regresywnym. Jedno z nielicznych dzieci Marillion, które wyrosło na zdrowego osobnika. Utrzymuje wysoki poziom praktycznie bez przerwy. Płyta ma w sobie wszystko to, za co kocha się ten rodzaj muzyki. Długie instrumentalne pasaże, nieoczekiwane zmiany tempa, patos a nawet brzmienie. Brzmi jak produkcje z lat 70-tych nie będąc ni trochę archaiczną. Spokojnie lokuje się w naszych czasach. Wizytówką całości niech będzie utwór "Sleepers", chyba najlepszy fragment wydawnictwa. I choć na samym początku zespół zamieścił takie cudo, to o resztę wcale nie należy się martwić. Słucha się doskonale, co raz wyłaniając kolejne perełki. 12 minut tytułowego utworu przepełnione jest pięknem i cudownymi pejzażami zmieniającymi się jak w kalejdoskopie. Za pomocą dźwięków budowany jest spektakl. Widzę jak przesuwają się po ekranie, tworząc niesamowite zjawisko. Najbardziej czaruje gitarzysta, który momentami wygrywa przepiękne solówki (absolutnie nie będące wtórnymi). Chwilę potem atakuje niemalże metalowym brzmieniem i stylem gry. Stało się to już normą dla współczesnych zespołów rockowych. Nie każdy jednak potrafi to należycie zaserwować. Czy w ogóle zagrać, jak współczesny Marillion...

Każda z kompozycji ma wstęp, odpowiednie rozwinięcie i dopracowane zakończenie. Nie czuje się niedosytu, a jedynie chęć kolejnego przesłuchania. Dłuższe suity poprzetykane są krótszymi formami doskonale rozładowującymi napięcie. Przygotowują słuchacza na nadejście kolejnej porcji dźwięków. Jednak to dłuższych kompozycji jest na płycie przewaga. Druga co do długości pieśń umieszczona jest na samym końcu. Mowa o "Amaranth", przepięknie rozkwitającym numerze, w którym pobrzmiewają dyskretne echa genesisowskiego "Baranka" (najlepiej słyszalne w instrumentalnej impresji). Wraz z końcem utworu jesteśmy pewni jednej rzeczy. Jeszcze nie raz posłuchamy tego wydawnictwa. Wrócimy do niego.

Echa jak to echa - odbijają się czasem. Głównie ...arillion i ...enesis. Jednak przyrządzone i podane w odpowiedni sposób. Czyli zarzutu brak. Ja bawię się bardzo dobrze trafiając na ciekawą kalkę dźwiękową. Odstawać od reszty może jedynie "Dentist Song", gdzie ...arillion daje się aż nazbyt we znaki. Reszta w porządku.

Warty wyróżnienia jest również "Exorcising Demons". Opowiada o Franku Becku, człowieku który przez wiele lat maltretował dzieci. Kolejna perła na płycie. Bardzo umiejętnie skryta. W którymś momencie grupa zaczyna pogrywać niczym Iron Maiden. Kolejny dynamicznie zróżnicowany utwór. Na dodatek bardzo hipnotyczny. Sprawa musiała wstrząsnąć Stuartem Nicholsonem, skoro padają słowa: "Wolałbym widzieć cię martwym".

Album nie tylko dla Julie Anne. Nie boję się stawiać go na półce obok wiekopomnych dzieł Marillion czy obok tych, dzięki którym Marillion taką a nie inną muzykę wykonywali.

PS. Wokalista Stuart Nicholson posiada barwę głosu podobną do Fisha. Nieprzypadkowo brany był pod uwagę w trakcie poszukiwań zastępcy na jego miejsce w grupie. Ostatecznie do zespołu nie trafił, dzięki temu możemy dziś słuchać nagrań Galahad.

autor: Tomasz Klimkowski

tutaj od 12.10.2000

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!


 
uwielbiam ich
NataliaK (gość, IP: 194.204.152.*), 2009-06-18 14:06:59 | odpowiedz | zgłoś
bardzo bardzo ta płyta wpadła mi w serce... do dziś ją tam mam!


 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Galahad

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Galahad

"Sleepers"
autor: Tomasz Klimkowski


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas