Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
87% |
| liczba ocen: |
156 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: The Gathering "Nighttime Birds"
|
Nazwa zespołu: The Gathering
Tytuł płyty: "Nighttime Birds"
| Utwory: |
On Most Surfaces (inuit); Confusion; The May Song; Earth Is My Witness; New Moon, Different Day; Third Chance; Kevin's Telescope; Nighttime Birds; Shrink |
Wydawcy: Metal Mind Productions
Rok wydania: 1997
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10
"Nighttime Birds" był bodajże pierwszym albumem The Gathering, jaki
usłyszałem. Albumem, który od pierwszych taktów wciągnął mnie tak mocno,
że przez dłuższy czas był jedynym, jaki gościł w moim odtwarzaczu. Nie
sposób słowami oddać w pełni piękno tego dzieła. Każdy, kto jeszcze go
nie słyszał, powinien natychmiast naprawić swój błąd.
W porównaniu do "Mandylion", poprzednika "Nighttime Birds", grupa
złagodziła swoje brzmienie. Kompozycje, wypełnione głównie dość łagodnym,
choć momentami także ostrzejszym brzmieniem gitar oraz cudownie poetycko
brzmiącym głosem Anneke, mają w sobie jakby jeszcze więcej przestrzeni,
niż na "Mandylion". Zresztą o kierunku, w jakim podążył The Gathering,
dał nam znać "How To Meassure A Planet?" - jak na razie wciąż najnowszy
(poza koncertowym "Superheat") album grupy.
Wracając do "Nighttime Birds" - zwolennicy agresywnego grania nie znajdą
tu raczej nic dla siebie, zaś wielbiciele "klimatów" będą w siódmym, a
może i nawet ósmym niebie. O wybitnym talencie wokalnym Anneke, a także
muzycznym - jej kolegów daje nam pojęcie już pierwszy utwór, "On Most
Surfaces. Mało jest osób, które tak, jak Anneke potrafią fantastycznie
operować głosem. Dziwne, lecz miłe wrażenie zrobił na mnie utwór "Third
Chance". Jest znacznie szybszy od pozostałych kompozycji, odrobinę
skoczniejszy (zwłaszcza refren) i ogólnie ma bardziej optymistyczny
wydźwięk (choć nie w warstwie tekstowej).
Album w całości jest genialny i bez wątpienia nie można mu nic zarzucić.
Każdy, kto nie miał jeszcze okazji wkroczyć we wspaniały, melancholijny
świat Anneke i jej przyjaciół, powinien zrobić to jak najprędzej. W końcu
czas ucieka nieubłaganie...
autor: Lambert
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
| |
Wielka płyta
saxon01 (gość, IP: 83.26.2.*), 2011-04-13 19:16:08
| odpowiedz | zgłoś
jedna z najlepszych,najpiekniejszych w latach 90.może i w całej muzyce rokowej,a głos Annake..heh sam miód nie trzeba znac tekstu by wiedziec kiedy spiewa o smutku, żalu, gniewie, szczesciu.Mysle ,że Gathering to dziecko Pink Floyd,może nie stylistycznie ten kierunek muzyki ale stworzyli niepowtarzalny klimat na płytach.Muzyka dla wybranych.Wstyd nie mieć jej w swojej kolekcji.
|
| |
Uwielbiam tą płyte!!!
Święte słowa !
Uwielbiam tą płyte!!!
|
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|