Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
70% |
| liczba ocen: |
20 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Girls Under Glass "Equilibrium"
|
Nazwa zespołu: Girls Under Glass
Tytuł płyty: "Equilibrium"
| Utwory: |
Rose Of Dead; In this the Place; New World Order; Protean Dreams; Wings; Love Is; Assault; The Future; It's You; Desire Losts Forever |
Wydawcy: Hall Of Sermon / Mystic Production
Rok wydania: 1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7
Ostatnimi czasy coraz więcej zespołów odkłada na bok ciężką, metalową
gitarę i koncentruje się na nieco lżejszym, często wręcz elektronicznym
graniu. Ta metamorfoza dotyczy przede wszystkim tych, którzy kiedyś
związani byli z metalem gotyckim, z doomem. Przeobrażeni Mistrzowie
nie są wyjątkami. W elektronicznej odmianie gotyku specjalizują się i
młodsze grupy. Jedną z nich jest Girls Under Glass.
Już debiutancki album tej formacji wywarł na mnie dość duże
wrażenie. Girls Under Glass nie był na szczęście jeszcze jednym banalnym
zespołem, przywołującym najwspanialsze lata posępnego gotyku. Muzyka ta
niewiele miała wspólnego z metalem (przynajmniej z tym tradycyjnym,
w którym dominować powinna ciężka gitara). Zdecydowanie bardziej
skłaniała się ku hipnotyzującej elektronice. Owszem był to gotyk, ale
nie "zmetalizowany", a ten bardziej "senny", monotonny, klasyczny. I
tak naprawdę to właśnie takie patenty charakterystyczne są dla
tego stylu. Do tego przyzwyczaili nas Sisters Of Mercy czy Fields Of
Nephelim. Girls Under Glass wspaniale przypomieli o tym, skąd naprawdę
wziął się gotyk. Zrobili to oczywiście na miarę lat 90. "Equilibrium"
jest na pewno po części kontynuacją udanego debiutu. Jednak, jak to
zwykle w takich przypadkach bywa, jest też albumem dojrzalszym od swego
poprzednika, bardziej spójnym, głębiej przemyślanym. Koncepcja pozostała
niemal taka sama - wciąż głównym fundamentem tej muzyki jest elektronika,
instrumenty klawiszowe. Bardziej lub mniej metalowa gitara jest tylko
walorem artystycznym, urozmaiceniem, pysznym dodatkiem. Mimo świadomego
chyba zepchnięcia jej na dalszy plan, odgrywa ona niezwykle istotną
rolę. "Equilibrium" jest płytą bardzo smutną, melancholijną, wręcz
dołującą. Doskonałym mottem całego materiału są słowa wyśpiewane przez
Volkera Zachariasa już w pierwszej kompozycji "Rose Of Death" - "The
more you love, the more you suffer..." Tak, te dźwięki są kolejnym
dowodem na to, że życie i miłość to otchłań bólu i cierpienia. Do
cna pesymistyczne teksty nie są już dziś czymś nowym, ale zawsze
sprawiają, że czuję jakieś ukłucie w sercu. Zupełnie tak, jakby mówiły
o mnie... I pewnie tak jest. Pewnie inni nieraz odczuwali dokładnie to
samo. Dlatego też trudno przejść obojętnie wobec tego dzieła. Trudno nie
ulec czarującym, żeńsko-męskim popisom wokalnym. Trudno nie pogrążyć się
w pięknej, melancholijnej atmosferze, z której utkano tę płytę. Trudno nie
zrozumieć osamotnionej rozpaczy wyłaniającej się z tekstów. To jedyna
w swoim rodzaju symfonia boleści śpiewająca płaczem twojej zranionej
duszy...
"Equilibrium" to wspaniały zbiór melancholijnych, mrocznych,
"przebojowych" utworów. Płyta idealna dla gotów, a także godna polecenia
tym, którzy odczuli wewnątrz siebie gorzki smak bólu i cierpienia.
autor: Margaret
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|