Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
92% |
| liczba ocen: |
65 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Green Carnation "Journey to the End of the Night"
|
Nazwa zespołu: Green Carnation
Tytuł płyty: "Journey to the End of the Night"
| Utwory: |
Falling into Darkness; In the Realm of the Midnight Sun; My Dark Reflections of Life and Death; Under Eternal Stars; Journey to the End of Night (Part I); Echoes of Despair (Part II); End of Journey? (Part III); Shattered (Part IV) |
Wydawcy: Bad Taste / Prophecy
Rok wydania: 2000
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9
Los bywa przewrotny. Jakieś dziesięć lat temu niejaki Tchort (dla
niewtajemniczonych - między innymi Emperor czy Mortiis) powołał do
życia formację Green Carnation. Do współpracy zaprosił braci Botteri
oraz Andreasa Kobro - nazwiska tych muzyków także znane są wielbicielom
norweskij sceny (oczywiście In the Woods...). Żywot tej formcji nie
był jednak długi, na jej gruzach jednak powstał fenomenalny In the
Woods. Dziesięć lat po zaistnieniu Green Carnation powraca na muzyczną
scenę. Powraca w chwili, gdy wiadomym jest już, że In the Woods się
rozpadł. Historia więc zatoczyła koło, być może zespoły te jeszcze przez
długi czas będą wymieniały się między sobą swoimi żywotami...
...Póki co jednak warto bliżej przyjrzeć się debiutanckiej płycie Zielonej
Karnacji "Journey to the End of the Night", tym bardziej, że ta muzyka
w zaskakująco szybkim tempie zniewala i hipnotyzuje zasłuchanego w jej
natchnione piękno słuchacza. Green Carnation na pewno będzie znakomitym
prezentem dla fanów In the Woods..., dla wszystkich, którzy nie mogą
pogodzić się z muzyczną śmiercią tej genialnej kapeli. Na "Journey to
the End of the Night" dominują klimaty tak dobrze znane z "Omnio" i
"Strange in Stereo" (brzmienie gitar, niesamowita głębia dźwięków). Ale
nic dziwnego - w końcu bracia Botteri grają w bardzo specyficzny, łatwo
rozpoznawalny sposób. "Leśne" odciski na powierzchni Zielonej Karnacji
na pewno dodają tej płycie uroku, sprawiają, że chce się jej słuchać bez
ustanku, że chce się błądzić po mrocznych ścieżkach zaczarowanego lasu
dźwięków. Sam wokal także nasuwa skojarzenia z In the Woods... Jednak
mimo tych niezaprzeczalnych podobieństw, mimo tego, że Green Carnation
w pewnym sensie jest przedłużeniem "leśnej" wędrówki, ta muzyka ma swój
własny charakter. Bo przecież to przede wszystkim zespół Tchorta - i to
właśnie jego dramatyzm został zamknięty na "Journey to the End of the
Night". To zbyt osobista, wręcz intymna muzyka, by opisać ją na zasadzie
porównań, skojarzeń, etykietek. Metalowe akcenty, psychodeliczny powiew,
pinkfloydowy duch, funeralny, dołujący klimat (duchowo pokrewny My Dying
Bride), doomowy charakter (coś w stylu Candlemass i wczesnego Cathedral)
- tak naprawdę nie maja większego znaczenia. Różnorodne, bogate dźwięki
są ramą dla mrocznego obrazu. Obrazu, na którym zlewają się barwy smutku,
bólu i cierpienia. To niezwykle emocjonalna, pełna dramatyzmu i szczerości
płyta. Mnóstwo tutaj żalu, tęsknoty, magii i wzniosłego piękna. Za ten
ostatni atut w dużej mierze odpowiedzialna jest wokalistka Tristanii -
Vibeke Stene. Jej niesamowity, pełen pasji głos buduje niemal katedralny
klimat. Brzmi to jak elegia, jak echo tęsknoty. Ale i całe "Journey to
the End of the Night" to swego rodzaju elegia, żałobny tren. Bo tę płytę
Tchort dedykuje swej zmarłej przed kilkoma laty córce.
Niewątpliwie Green Carnation może poszczycić się znakomitym startem. Ta
płyta będzie niewątpliwie smacznym przekąskiem dla wielbicieli In
the Woods. Ale nie tylko. Jest bardzo prawdopodobne, a wręcz pewne,
że po ten album sięgną wszyscy, którzy kochają do szpiku kości szczerą
muzykę. Pełną smutku, żalu i tęsknoty. Pełną magicznego, najdoskonalszego
z możliwych piękna.
autor: Margaret
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|