Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
93% |
| liczba ocen: |
77 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Grip Inc. "Solidify"
|
Nazwa zespołu: Grip Inc.
Tytuł płyty: "Solidify"
| Utwory: |
Isolation; Amped; Lockdown; Griefless; Foresight; Human?; Vindicate; Stresscase; Challenge; Verrater (Betrayer); Bug Juice |
Wydawcy: SPV Records
Rok wydania: 1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9
Nigdy w całym moim niedługim życiu nie powiedziałem dotychczas dobrego słowa
o Grip Inc. Prawdę mówiąc słyszałem tylko jedną ich płytę i nie mogłem się
nadziwić, jak taką piękną muzykę można było zepsuć takim wokalem. Heavy/power
wokal, fryz (o ile się nie mylę) wokalisty oraz (podkreślany na każdym kroku)
związek perkusisty z działającym mi wówczas na jaja Slayerem razem wzięte
utwierdzały mnie w przekonaniu, że Grip Inc. to zespół dla takich fanów
metalu, dla których ta muzyka składa się z trzech podstawowych spraw: smoków,
wycia i solówek.
O tym jak dalece moje wyborażenia były odległe od faktów przekonałem się,
gdy wpadła mi w ręce płyta "Solidify". Wkładka wprawdzie nie poraziła mnie
oryginalnością, ale postanowiłem nie oceniać książki po okładce. Ale do
rzeczy.
Minęły czasy, gdy do standardowego układu zwrotka-refren wystarczyło dodać
solówkę i słuchacz się cieszył. Odbiorcy stają się coraz bardziej wybredni.
Panowie z Grip Inc. wiedzą o tym doskonale, dlatego utwory nie mają
"wspólnego kopyta". Brzmienie jest dość charakterystyczne, ale miejscami
narzucają się przeróżne skojarzenia: od Pulkas, Slayera, Machine Head, nawet
do Anathemy ("Greifless"), Fudge Tunnel (to samo "Gteifless"!),
Faith No More ("Vindicate") oraz Nine Inch Nails
("Amped" vs "Mr. Selfdestruct") czy Prodigy ("Bud juice" pod koniec). Nie
pomyślcie sobie tylko, że panowie poszli w ślady Fear Factory i nawalili dużo
sampli pomiędzy gitary. Podkreślić należy wirtuozerię perkusisty, jak
również i gitarzysty ("Griefless", "Bug juice").
Pomimo wszystkich wspomnianych powyżej wątków mniej lub bardziej świadomie
zapożyczonych, materiał jest ciekawy i oryginalny, poza tym jestem pewien,
że dobrze prezentuje się na koncertach (zresztą, patrzcie relacje
z Metalmanii 99). Problem może być tylko z "Bug juice", bo nie wiadomo, czy
pogować, czy może zatańczyć flamenco :)
Zapytajcie fanów Queenu jak zareagowali na "Innouendo", a ja tymczasem jeszcze
raz puszcze sobie "tego nowego Gripa"...
autor: mentos
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|