zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> HammerFall "Renegade"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 88%
liczba ocen: 300

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: HammerFall "Renegade"

Nazwa zespołu: HammerFall
Tytuł płyty: "Renegade"
Utwory:  Templars of steel; Keep the flame burning; Renegade; Living in victory; Always will be; The way of the warrior; Destined for glory; The champion; Raise the hammer; A legend reborn
Wydawcy: Nuclear Blast Records / Mystic Production
Rok wydania: 2000
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7

Hammerfall to jest taki zespół, który połowa metalowego świata kocha, a druga połowa - nienawidzi. Jedni uważają szwedzki kwintet za bohaterów i wybawców heavy metalu, drudzy - za wtórnych do mdłości propagatorów kiczu. Jako że z matematyki nigdy dobry nie byłem, ze spokojnym sumieniem mogę się zaliczyć do "trzeciej połowy" - tej zdystansowanej.

"Renegade" nie jest płytą nowatorską, co do tego nie ma wątpliwości. Ani w kontekście dotychczasowej twórczości Hammerfall, ani - tym bardziej - heavy metalu jako takiego. Ale powiedzmy to sobie szczerze: przecież nie o to chodzi! Nowy krążek Szwedów zawiera właściwie wszystko, czego oczekiwać można od albumu przedstawicieli tego gatunku. Prędkość, dynamika, odrobina ciężaru, charakterystyczne riffy, dużo melodii, pewna (zbyt duża/w sam raz - niepotrzebne skreślić) doza niezbędnego patosu - oto główne cechy tej produkcji.

Napisałem, że "Renegade" nie jest nowatorski. Jednak nie oznacza to bynajmniej, że album brzmi dokładnie tak samo, jak jego poprzednicy. Rzekłbym nawet, że przeciwnie - nieznacznie się wśród całej trójki wyróżnia. Odnoszę wrażenie, że kawałki są tym razem bardziej zróżnicowane pod względem charakteru. W dużym uproszczeniu: oprócz wczesnego Helloween słychać nieco więcej - powiedzmy - Judas Priest i Accept. Również jakby odrobinę ubyło przesadzonego patosu (czytaj: na "Renegade" jest trochę mniej chórków w refrenach). Z nowości w stosunku do pierwszej pary płyt zespołu warto odnotować obecność dosyć ciekawego (choć utrzymanego rzecz jasna w podobnej, co wszystkie piosenki stylistyce - śpiew zastępuje tu jak gdyby gitara) utworu instrumentalnego "Raise the hammer" oraz to, że umieszczona na tym krążku ballada ("Always will be") tym razem nie irytuje i słucha się jej z przyjemnością.

Na płycie takiej jak ta trudno wskazać "faworytów". Utwory są generalnie równe pod względem poziomu. A ponieważ wszystkie są przepisowo melodyjne, większość bardzo łatwo "wpada w ucho", co podobno jest wyznacznikiem dobrego kawałka. Faktem jest jednak, że szczególnie chwytliwy refren - z gatunku tych, które później długo i natrętnie błąkają się po głowie - ma numer tytułowy. Zdaje się to potwierdzać niespodziewanych rozmiarów sukces, jaki piosenka odniosła w ojczyźnie zespołu.

Podsumowanie? Wszystko właściwie powiedziałem w pierwszym akapicie. Kto nie trawi takich dźwięków, z pewnością nie zmieni zdania i "Renegade" spowoduje u niego niestrawność. W trosce o zdrowie i dobre samopoczucie tej części czytelników - stanowczo odradzam im konsumpcję i polecam inną restaurację. W mojej własnej świadomości ta produkcja będzie funkcjonować jako kawał solidnej roboty w ścisłych ramach heavy metalu. Mogę sobie zatem tylko wyobrażać entuzjazm fanatyków gatunku. Oni z pewnością zasmakują w tym przysmaku kuchni szwedzkiej. Zatem widelce w dłoń! To znaczy chciałem powiedzieć: miecze.

autor: Rafał "Negrin" Lisowski

tutaj od 12.10.2000

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:

Amorphis "Skyforger"
- autor: Megakruk

Ex Deo "Romulus"
- autor: Kazan

Resurrecturis "Non Voglio Morire"
- autor: Katarzyna "KTM" Bujas

Metallica "St. Anger"
- autor: Tomasz "YtseMan" Wącławski

Therion "The Miskolc Experience"
- autor: Kępol


 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!



 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- HammerFall

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: HammerFall

"Glory To The Brave"
autor: rick

"Glory To The Brave"
autor: Rafał Czekalski

"No Sacrifice, No Victory"
autor: Megakruk

"Renegade"
autor: Rafał "Negrin" Lisowski


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas