Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
88% |
| liczba ocen: |
178 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Helloween "Better Than Raw"
|
Nazwa zespołu: Helloween
Tytuł płyty: "Better Than Raw"
Wydawcy: Castle Music
Rok wydania: 1998
"Better Than Raw" kupiłam przez przypadek. Zazwyczaj nabywam płytki po
uprzednim przesłuchaniu, ale to był moment... Gdy łaziłam po sklepie
fonograficznym, koleś z którym byłam (fanatyk Helloween) powiedział,
że mam to natychmiast kupić, bo on musi sobie przegrać. Swierdził, że
jeśli nie będzie mi się to podobało, to odkupi ode mnie... i dlatego ta
genialna płytka została u mnie.
Cóż można o niej powiedzieć? Jest zarazem nowatorska i konserwatywna,
słychać tu klasyczne powerowe podkłady, ale jest też odmienność brzmenia
- może trochę cięższe niż na przykład "Master Of The Rings". Zresztą...
trzeba tego posłuchać.
Album otwiera intro w stylu klasycznej muzyki filmowej. Po dodaniu do
smyczków gitary elektrycznej, tworzy się niesamowity efekt, zaciekawia...
co będzie dalej? Końcówka intra to jakby triumfalny pochód, przechodzący
w delikatne dźwięki, po to by gwałtownie i niespodziewanie zacząć jeden
z najbardziej elektryzujących kawałków - "Push". Muszę powiedzieć,
że ten utwór dosłownie rzucił mnie na kolana. Jest mocny, ostry
- słychać charakterystyczne, szybkie Helloweenowe gitarki. Głos
wokalisty (Andy Deris) zaskakuje. Jest on zupełnie inny niż
Kiskego, ale naprawdę daje czadu. "Falling Higher" ma delikatny
wstęp... i znowu mocno! Za**bisty riff na początek i klasyczny
motyw hołdu muzyce metalowej w treści. Następnie "Hey Lord!". Znowu
smyczkowo-gitarowe intro i mocne uderzenie... Może się trochę powtarzają,
ale jak to brzmi! Na początek metalicznie zsyntezowany głos (dziwne
wrażenie). Potem kawałek spuszcza trochę z tonu - ogólnie jest dość
delikatny. Nie da się przy nim poszaleć, ale ma coś w sobie - świetny
dla odprężenia. Przerwa. Wolno... spokojnie... teraz wchodzi mocna
gitara... Niesamowity, mroczny "Don't Spit On My Mind". Coś dla
miłośników cieni skradających się po ścianach. Wspaniałe.
Helloween chyba lubią spokojne wstępy. Śliczna gitarka na początek
"Revelation"... potem dwie... uwaga rozgrzewają się i start! Jezusie, to
jest cudowne! Czad! Piękny riff, prawie żywcem wyjęty z tradycji thrashu.
Wokal jakby w zwolnionym tempie w stosunku do podkładu. Ciężki. Następny
utwór przytłaczający atmosferą, mówiący o... znowu klasyczne tematyka - o
czasie. "Time" jest pełen napięcia. Bardzo spokojny, ale nie pozwalający
na uspokojenie się. Ponownie wracamy do szybkości. Kawałek wybrany
na singiel promujący płytę od razu mocno wali, wokal jest świetny,
zmysłowy. "I can" to mój ulubiony utwór z tej płyty (zaraz za nim jest
"Push" i "Laudate Dominum"). "A Handful Of Pain" - w dalszym ciągu czad
przeplatany delikatnym refrenem. Następnie - uwierzcie czy nie - kawałek
w całości śpiewany po łacinie! "Laudate Dominum" - coś na kształt
religijnej pieśni, przetworzonej na metal. Dla mnie bomba. Poza tym
jest bardzo "wesolutki", świetna solówka w środku. "Back On The Ground"
- wow, co za gitarka! Weikath czaduje w całym kawałku, z Derisem do
spółki. "Midnight Sun" - co za szkoda... to już ostatni. Klimat podobny
no poprzedniego, chaciaż gitara jeszcze cięższa. Czadowa solówka
w intro. Kawałek mocno wpada w thrash (nie licząc wokalu, który jest
typowo powerowy).
Niestety... to już koniec. Jedyne co w tej sytuacji można zrobić,
to ustawić odtwarzacz na ciągłe odtwarzanie tej samej płyty i słuchać
na okrągło.
autor: creep
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
| |
jest dobra
smutas (gość, IP: 78.30.91.*), 2011-01-20 16:01:41
| odpowiedz | zgłoś
bo to praktycznie klasyczny hard-rock bez bezmyślnego powerowego łomotu:)
|
| |
\m/
Owczur_ (gość, IP: 195.38.12.*), 2010-06-30 16:06:58
| odpowiedz | zgłoś
Plyta super :] ja kasete kupilem daaawno temu ze wzgledu na lachona na okladce ;D
Po "Helloween" i "Dark Ride", moja ulubiona plytka Helloweenu.
Btw - fajny maniak Helloweenu jak przegrywa plyty a nie kupuje... ;P
|
| |
Rewelacja!
Super album, a utwór "Falling Higher" od dawna jest dla mnie hymnem heavy metalu!
|
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|