zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Helloween "Chameleon"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 62%
liczba ocen: 135

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Helloween "Chameleon"

Nazwa zespołu: Helloween
Tytuł płyty: "Chameleon"
Utwory:  First Time; When The Sinner; I Don't Wanna Cry No More; Crazy Cat; Giants; Windmill; Revolution Now; In The Night; Music; Step Out Of Hell; I Believe; Longing
Wydawcy: EMI
Rok wydania: 1993
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9

"Chameleon" to ostatni album Helloween w "prawie starym" (bez Hansena) składzie. Po nagraniu tego materiału od zespołu odszedł (a raczej został wyrzucony) Michael Kiske, który swoimi poglądami i dziwnymi wizjami muzyki działał wszystkim członkom zespołu na nerwy. Ingo Schwichtenberg nie mógł już dłużej grać ze względu na postępującą schizofrenię. Rok później popełnił samobójstwo...

Album ten budzi najwięcej kontrowersji wśród fanów Helloween. Jedni twierdzą, że jest to najgorsza płyta w historii zespołu i nie ma na niej nic ciekawego, inni natomiast uważają, że jest to naprawdę dobry materiał. Ja zaliczam się do tej drugiej grupy. Zresztą w Japonii "Chameleon" zdobył status złotej płyty, a później nawet platynowej, więc o jakiejś strasznie słabej sprzedawalności nie możne być mowy. Problem polega na tym, że nie każdy słuchacz potrafi dostrzec piękno muzyki zawartej na tym krążku. Nie każdy potrafi się otworzyć na inne, często dziwaczne dźwięki. O ile "Pink Bubbles Go Ape" różnił się od "Keeperów" w niewielkim stopniu, tak w przypadku "Chameleona" możemy mówić o totalnej zmianie podejścia do muzyki.

Dawnego ducha Helloween słychać jedynie w otwierającym płytę "First Time". Reszta jest już zupełnie odmienna. W "When The Sinner" pojawia się nawet sekcja dęta(!), co jak na zespół kojarzony ze speed metalem jest niemałym zaskoczeniem. "Step Out Of Hell" rozpoczyna się natomiast od dyskotekowego niby-bitu, aby następnie przerodzić się w iście rockową jazdę. Zdecydowanie najgorszym kawałkiem jest "Crazy Cat", zagrany w stylu ZZ Top. Ten numer to totalna tragedia. Nawet taki hippisowski "Revolution Now" jest lepszy. Chociaż oba w równym stopniu hańbią nazwę Helloween. Na szczęście album trwa ponad siedemdziesiąt minut i dwa niezbyt długie gnioty nie są w stanie zepsuć całości. Dalej "Giants" - potężny i rozbudowany utwór ze wspaniałymi solówkami. Tapping na początku daje po prostu powalający efekt. "Music" to długa i wspaniała ballada, w której Michael Kiske przekonuje nas, jak ważną rolę pełni w jego życiu muzyka. Są na tym albumie dwie lśniące perły. Pierwszą jest "I Believe", najbardziej rozbudowany i podniosły utwór, w którym pojawiają się smyki i chóry, a drugą "Longing". Ten utwór to po prostu arcydzieło. Raz delikatny i subtelny, innym razem potężny i wzniosły. Cudo. To notabene ostatni utwór jaki Michael Kiske skomponował dla Helloween.

Cóż, "Chameleon" rzeczywiście nie jest albumem, który "podejdzie" każdemu, ale wystarczy odrobina chęci i zaangażowania, aby w pełni delektować się wspaniałymi dźwiękami, których tu nie brakuje.

autor: Comeill

tutaj od 26.12.2000

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!


 
płytka do bani
smutas (gość, IP: 78.30.75.*), 2011-04-03 20:30:53 | odpowiedz | zgłoś
Ale jest jedna perła " I Believe" mocno zajeżdża Deep Purple z lat 80-tych, szczególnie to solo żywcem zerżnięte od Ritchiego, a ten czasem też potrafił przywalic ( Cut Runs Deep ze Slaves and Masters)


 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Helloween

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Helloween

"7 Sinners"
autor: Tomasz "Thorin" Sugalski

"Better Than Raw"
autor: creep

"Chameleon"
autor: Comeill

"Keeper Of The Seven Keys - The Legacy"
autor: Tomasz "YtseMan" Wącławski

"Keeper Of The Seven Keys Part I"
autor: Comeill

"Keeper Of The Seven Keys Part II"
autor: Comeill

"Live In The U.K."
autor: rick

"Master Of The Rings"
autor: Comeill

"Metal Jukebox"
autor: Comeill

"Perfect Gentleman EP"
autor: Comeill

"Pink Bubbles Go Ape"
autor: Comeill

"Step Out Of Hell EP"
autor: Comeill

"The Best, The Rest, The Rare"
autor: RaMoNe

"The Dark Ride"
autor: Marcin Ratyński

"The Dark Ride"
autor: Comeill

"The Dark Ride"
autor: Tomasz Kwiatkowski

"The Time Of The Oath"
autor: Comeill


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas