Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
89% |
| liczba ocen: |
69 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Iced Earth "Days Of Purgatory"
|
Nazwa zespołu: Iced Earth
Tytuł płyty: "Days Of Purgatory"
| Utwory: |
Enter the Realm; Colors; Angels Holocaust; Stormrider; Winter Nights; Nightmares; Before the Vision; Pure Evil; Solitude; The Funeral; When the Night Falls Burnt Offerings; Cast in Stone; Desert Rain; Brainwashed; Life and Death; Creator Failure; Reaching the End; Travel in Stygian; Dante's Inferno; Iced Earth |
Wydawcy: Century Media Records
Rok wydania: 1997
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10
"Days Of Purgatory" jest podwójnym albumem (prawie dwie godziny
muzyki), zawierającym kompilację nagrań z dema i pierwszych trzech płyt.
Nie chodzi tu jednak o Greatest Hits. "DoP" to utwory nagrane powtórnie
(z niewielkimi zmianami) przez muzyków, którzy oryginalnie nagrywali
poszczególne albumy, jedyną różnicą w składzie jest wokal Barlowa we
wszystkich kompozycjach.
"Days Of Purgatory" to zbiór utworów, które obejmują szeroki zakres
muzyki od metalu, przez heavy, thrash, power plus długie utwory epickie
"Travel in Stygian" (ponad 9 minut) i "Dante's Inferno" (pond 16
minut). Złożoność utworów (trzynaście powyżej pięciu minut), zmiany tempa,
melodyjne partie gitar, to cechy muzyki Iced Earth. Gitary i perkusja
przypominają czasy świetności heavy metalu, ciekawych riffów jest pod
dostatkiem, a ekspresyjne wykonanie dopełnia całości. Grają stary metal,
rzadko sięgając po elektroniczne dodatki, co nie znaczy, że nie umieją z
nich korzystać ("Angels Holocaust", "Dante's Inferno"). Nie będę opisywał
każdego utworu, ponieważ wszystkie są perfekcyjne, ich recenzje można
zawrzeć w zdaniu, które padło w czasie jednego z wywiadów z liderem
Iced Earth: "that's a killer! I wan't to sing along to it!" i
tak jest z każdym z nich.
Hmm... ale dla "Dante's Inferno" muszę zrobić wyjątek, to jest po
prostu cud natury. Na mojej liście najciekawszych utworów jest w ścisłej
czołówce i za każdym razem, kiedy go słyszę pnie się coraz wyżej. "Dante's
Inferno" to podróż przez dziewięć poziomów piekła, muzycznie podzielona
na wiele części w następującym układzie (w-wolna, s-szybka: w, s, solo,
s, solo, w, s, w, s, w, s). Chór w okolicach ósmej minuty jest chyba
najciekawszym jaki słyszałem. Zmiany tempa są perfekcyjnie dopasowene,
jeśli ktoś lubi wyłącznie "power" szybkich części, polecam całe "Burnt
Offerings", najcięższy album Iced Earth.
"Days Of Purgatory" to album absolutnie obowiązkowy dla fanów prawdziwego
metalu.
Na koniec kawałek tekstu "Dante's Inferno", który dobrze obrazuje chwilę,
gdy twój odtwarzacz rozpoczyna "Days Of Purgatory":
"...Abandon all hope who enter here
For this is where all things are left behind
Every doubt and every cowardice must die..."
autor: Paweł Błoński
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|