Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
93% |
| liczba ocen: |
178 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Iced Earth "Horror Show"
|
Nazwa zespołu: Iced Earth
Tytuł płyty: "Horror Show"
| Utwory: |
Wolf; Damien; Jack; Ghost of Freedom; Im-Ho-tep (Pharaoh's Curse); Jekyll&Hyde; Dragon's Child; Frankenstein; Dracula; The Phantom Opera Ghost; Transylvania |
| Wykonawcy: |
Matt Barlow - wokal; Jon Schaffer - gitara; Larry Tarnowski - gitara; Richard Christy - instrumenty perkusyjne; Steve di Giorgio - gitara basowa |
Wydawcy: Century Media Records
Rok wydania: 2001
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8
Czasy "Night Of The Stormirder" i "Burnt Offerings" już nie wrócą, więc cieszmy się
tym, co mamy, a że muzyka Iced Earth jest dobrym, heavy thrashowym metalem, zagranym
z precyzją i polotem, słucha się jej przyjemnie i wywołuje ona dobre wibracje.
Seryjni mordercy, kreatury spod ciemnej gwiazdy, wcielenia zła, potwory i duchy -
oto liryczni bohaterowie "Horror Show". Pomysł stary jak metal, ale na jednej płycie
zmieścić ich wszystkich, oto prawdziwe zadanie. Iced Earth postanowił opowiedzieć
na jednej płycie o najważniejszych bohaterach negatywnych kultury masowej. O współczesnych
negatywnych mitach, które wciąż przetwarzane, żyją w książkach, filmach, grach fabularnych
i muzyce. I wciąż fascynują, jednocześnie odpychając poprzez swoje okrucieństwo.
Współczesny świat potrzebuje złych kreatur, chociażby po to, aby patrząc na nie,
łudzić się, że jest jeszcze normalny. Drobny złodziej oglądając film o Kubie
Rozpruwaczu pomyśli: "hej, ja nie morduję, ze mną jest jeszcze wszystko w porządku".
Ale z drugiej strony w każdym z nas siedzi potwór i tak naprawdę nieraz niewiele trzeba,
aby go obudzić. Słuchając tych opowieści Iced Earth, możemy potraktować je jako przestrogę,
chociaż pewnie pojawią się głosy, że jest to propagowanie zła i przemocy. Jest to opowiadanie
o złu i przemocy, które kryje się w każdym, opowiadanie może uproszczone, bo zredukowane
do formy piosenki, uproszczone bo trochę komiksowe, ale w końcu metal nie jest muzyką
dla jakichś przeestetyzowanych intelektualistów.
W porównaniu do "Something Wicked...", mniej jest na "Horror Show" kompozycji balladowych,
w zasadzie jest tu jeden spokojniejszy utwór "Ghost Of Freedom", tekstowo również różniący
się od pozostałych, opowiada o wolności. Poza tym nie ma jakichś specjalnych zmian
w muzyce, to "cięte" riffy, Barlow śpiewa podobnie, porządne metalowe rzemiosło.
Na koniec wyróżniłbym parę utworów: "Damien" to najdłuższa, dziewięciominutowa kompozycja,
w której wykorzystanie partii chóru kojarzy mi się z "Suite Sister Mary" Queensryche,
"Transylvania" to przeróbka instrumentalnego utworu Iron Maiden, zagrana z ogniem
i pasją, natomiast ostatni utwór "The Phantom Opera Ghost", jak wymaga tego tematyka,
jest śpiewany na spółkę z pewną damą.
autor: Michu
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|