zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku wtorek, 26 września 2017

recenzja: Judas Priest "Jugulator"

2.09.1999  autor: Rafał "Negrin" Lisowski
okładka płyty
Nazwa zespołu: Judas Priest
Tytuł płyty: "Jugulator"
Utwory: Jugulator; Blood Stained; Dead Meat; Death Row; Decapitate; Burn In Hell; Brain Dead; Abductors; Bullet Train; Cathedral Spires
Wykonawcy: Glenn Tipton - gitara; KK Downing - gitara; Tim "Ripper" Owens - wokal; Scott Travis - instrumenty perkusyjne; Ian Hill - gitara basowa
Wydawcy: Priest Music, SPV Records, Koch International
Rok wydania: 1997
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

"Nowe wcielenie" jeszcze jednego klasyka gatunku. Jestem dużo za młody, by śledzić "na żywo" karierę JUDAS PRIEST i muszę szczerze przyznać, że nie nadrobiłem tej zaległości, a o zespole wiem tak zwane "co nieco". Może to wstyd, lecz tak jest... Podchodziłem więc do "Jugulatora" niemal "nie skażony".

"Niemal", bo jednak zdarzyło mi się poznać kilka starych kawałków. I słysząc tę płytę mocno się zdziwiłem. Spodziewałem się bowiem czegoś dużo lżejszego i bardziej... klasycznego. "Jugulator" jest natomiast przykładem naprawdę ciężkiego heavymetalu. Innego, niż można się było spodziewać po Judasach, lecz niezbyt oryginalnego.

Jest to jednak solidna porcja metalowego mięsa. Od razu słychać profesjonalizm instrumentalistów: ciężkie gitary nie zaprzestają swej morderczej pieśni niemal na chwilę, w uszach brzmi niemiłosierne staccato perkusji. Płyta utrzymuje naprawdę szaleńcze tempo, pozwalając chwilę odetchnąć dopiero w kończącym ją, trochę (podkreślam: trochę!) wolniejszym kawałku "Cathedral Spires" (note bene najdłużym i bodaj najsłabszym na całym krążku). Wokalista Ripper nie prezentuje żadnych specjalnych umiejętności, jego głos (czasem niski, czasem przechodzący w charakterystyczny heavymetalowy falset) pasuje jednak dobrze do całości. Warte odnotowania są jeszcze ciekawe wstępy do większości kawałków, nawiązujące do ich treści (rozmowa telefoniczna w więzieniu w "Death Row", odgłos statku kosmicznego w "Abductors" czy warczenie jakiegoś niezbyt przyjaznego zwierzęcia w "Dead Meat").

Żeby przekonać się o treści płyty wystarczy przejrzeć tytuły utworów. Tak, zgadliście, większość tekstów (poza np. "Abductors" - o porwaniach przez UFO) traktuje w różny sposób o śmierci. Mnie osobiście najbardziej (również muzycznie) przypadły do gustu "Brain Dead" i "Blood Stained", najmniej zaś wspomniane "Cathedral Spires" i tytułowy "Jugulator". Zupełnie na marginesie natomiast, nie mam zielonego pojęcia czemu na wkładce znalazły się teksty tylko połowy piosenek (dokładnie tych ze strony A kasety)...

"Jugulator" jest dobrą płytą dla zwolenników ciężkiego, a zarazem "niezobowiązującego" grania. A jak się ma do dawnego JUDAS PRIEST musi osądzić kto inny.

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Judas Priest "Jugulator"
komurnik (gość, IP: 83.5.251.*), 2013-09-05 23:49:37 | odpowiedz | zgłoś
Album jest świetny. Jest krytykowany tylko dlatego, że jest odejściem od Judasowego stylu i brak na nim Halforda... Z kolei, gdyby Judasi nagrali drugiego Painkillera, to pojawiły by się opinie, że grają wtórnie. Ludziom ciężko dogodzić... Dla mnie jest to jeden z 3 moich ulubionych albumów kapłana.
re: Judas Priest "Jugulator"
maccc
maccc (wyślij pw), 2013-07-28 01:21:50 | odpowiedz | zgłoś
"Wokalista Ripper nie prezentuje żadnych specjalnych umiejętności" - bluźnierca!!! ;)
re: Judas Priest "Jugulator"
Krasnal Adamu
Krasnal Adamu (wyślij pw), 2013-07-28 07:40:37 | odpowiedz | zgłoś
Może chodziło o to, że szkło od niego nie pęka albo że nie doprowadza ludzi do szału ;)