zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Katatonia "Discouraged Ones"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 86%
liczba ocen: 137

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Katatonia "Discouraged Ones"

Nazwa zespołu: Katatonia
Tytuł płyty: "Discouraged Ones"
Utwory:  I Break; Stalemate; Deadhouse; Relenation; Cold Ways; Gone; Last Resort; Nerve; Saw You Drawn; Distrust
Wydawcy: Avantgarde Music / Mystic Production
Rok wydania: 1998
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7

Wbrew pozorom nie jest to łatwa płyta. Może bowiem wprowadzić w niemałe zakłopotanie odwiecznych wielbicieli Katatonii. Wiadomo jak to jest, gdy zespół zaczyna łagodzić brzmienie i umelodyjniać do granic możliwości kompozycje... Niestety tego typu przeobrażenie rzadko kiedy nazwać można naturalnym, świadomym rozwojem i przede wszystkim rzadko kiedy takie radykalne zmiany wychodzą grupie na dobre. Katatonia podjęła wyzwanie. W przeszłości bardziej znana z doomowo-klimatycznych, a momentami nawet blackowych dźwięków, teraz jawi się jako niezwykle przebojowy i "grzeczny" (oczywiście w porównaniu do poprzednich albumów) twór.

Jak więc ocenić "Discouraged Ones"? Z obiektywnego punktu widzenia Katatonia nie różni się zbytnio od tej całej masy "wyłagodzonych" zespołów. Growlingi zostały brutalnie zastąpione lekkim, czystym śpiewem, zaś walcowato-piekielny klimat ustąpił miejsce chwytliwym melodiom i autentycznej przebojowości. A jednak mimo tej radykalnej zmiany "Discouraged Ones" naprawdę wciąga i intryguje. Może nie przekonuje od razu po pierwszym przesłuchaniu, ale z czasem objawia swe prawdziwe piękno i niedocenione wcześniej walory artystyczne. Niezaprzeczalana przebojowość tego albumu tylko dodaje mu uroku, trudno bowiem nie ulec niezwykle chwytliwym, ale jednocześnie też niezwykle urzekającym melodiom (każdy utwór). Nadaremno szukać tu ciężkich podkładów gitarowych. Mocniejsze fragmenty pojawiają się niezwykle rzadko i też tylko po to, by za chwilę rozpłynąć się w delikatności. Nie oznacza to jednak, że "Discouraged Ones" to od początku do końca melancholijny rozmach, wyłącznie wolne, nastrojowe kompozycje. W spokój i wyciszenie wpleciono nieśmiały dynamizm, a momentami nawet beztroskę i radość ("Cold Ways", "I Break"). Klimatycznie płyta ta ma dużo wspólnego z muzyką gotycką - pokrewne schematy, aranżacje, linie melodyczne i przede wszystkim sam nastrój. Można się tu doszukać też bardziej konkretnych inspiracji, pewne motywy bowiem bezdyskusyjnie kojarzą się z Paradise Lost a nawet z... The Cure. Partie gitarowe momentami bardzo przypominają styl gry Gregora Mackintosha ("Deadhouse"), zaś czysty wokal Jonasa wyraźnie pozostaje pod wpływem Roberta Smitha. Nierzadko nawet odnosi się wrażnie, że jest jeszcze subtelniejszy od pierwowzoru... Podobnie rzecz ma się z dźwiękami - przez nie także przenika widmo The Cure, momentami nawet w bardziej przyswajalnej wersji... Cóż, niby powinno być komercyjnie i słodziutko, a mimo wszystko jest ciekawie i melancholijnie. Czasem może rzeczywiście zbyt popkowato, ale jakoś tak pięknie i czule...

"Discouraged Ones" bez wątpienia podzielił dotychczasowych fanów Katatonii. Ja nigdy nie należałam do tej grupy, więc może dlatego zaakceptowałam jakoś to nowe wcielenie. Nie jest to rewelacja, ale na swój sposób urzeka. Już lepsza taka przebojowość niż natrętna, bezmyślna dyskoteka.

autor: Margaret

tutaj od 15.04.2000

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!


 
cudowna
tommy22 (wyślij pw), 2011-09-01 23:08:32 | odpowiedz | zgłoś
a dla mnie to najlatwiej przyswajalna plyta, wchodzi juz za pierwszym razem. kocham wszystkie ich plyty, wszystkie sa wyjatkowe, ale ta najbardziej chwyta za serce, w zyciu nie slyszalem rownie pieknych melodii. pozdrowienia dla fanow

 
Wesołe Cold Ways
Śliwkowa (gość, IP: 85.221.136.*), 2010-01-20 14:38:14 | odpowiedz | zgłoś
Zastanawiam się w którym momencie utworu Cold Ways autorka wyczuła nieśmiałą radość. Pewnie w momencie, w którym Jonas niemalże wypluwając z siebie całą gorycz świata śpiewa "in my eyes, in my eyes, you're the lie." Hehehe. Gratuluję wrażliwości. ;)

 
Najlepsza płyta
pep (gość, IP: 193.200.150.*), 2009-11-23 22:24:07 | odpowiedz | zgłoś
Bezdyskusyjnie ich najlepsze dzieło i chyba najtrudniejsza pozycja(jeżeli nie liczyć bariery w postaci metalu na 2 pierwszych).


 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Katatonia

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Katatonia

"Brave Murder Day"
autor: kwas

"Discouraged Ones"
autor: Margaret

"Last Fair Deal Gone Down"
autor: Margaret

"Last Fair Deal Gone Down"
autor: Jacob

"Last Fair Deal Gone Down"
autor: Michu

"Night Is The New Day"
autor: Megakruk

"Night Is The New Day"
autor: Kępol

"The Great Cold Distance"
autor: Do diabła

"Tonight's Decision"
autor: Margaret

"Tonight's Decision"
autor: mentos

"Viva Emptiness"
autor: Aran


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas