Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
91% |
| liczba ocen: |
215 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Katatonia "Last Fair Deal Gone Down"
|
Nazwa zespołu: Katatonia
Tytuł płyty: "Last Fair Deal Gone Down"
| Utwory: |
Dispossession; Chrome; We Must Bury You; Teargas; I Transpire; Tonight's Music; Clean Today; The Future of Speech; Passing Bird; Sweet Nurse; Don't Tell a Soul |
| Wykonawcy: |
Jonas Renkse - wokal; Anders Nystrom - gitara; Fredrik Norrman - gitara; Mattias Norrman - gitara basowa; Daniel Liljekvist - instrumenty perkusyjne |
Wydawcy: Peaceville Records / Mystic Production
Rok wydania: 2001
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9
Długo zastanawiałam się, w czym tkwi fenomen Katatonii, dlaczego tak wiele
osób się nią zachwyca. Dla mnie przez długi czas była ona zwykłą grupą,
może tylko z większym z talentem i oryginalniejszymi pomysłami. Grupą,
która owszem potrafiła czasem urzekającą melodią rozproszyć moje
sceptyczne podejście do jej twórczości, ale jednak tak zwyczajną,
tak tradycyjną. Teraz już wiem, że to właśnie w tej zwyczajności i
prostocie tkwi urok. Wiem też, że popełniłam wielki błąd nie doceniając
"Tonight's Decision" w chwili jej narodzin. Ale błędy popełnia się po to,
by je naprawić. A poza tym na starość chyba się jakoś tak mądrzeje.
Już z takim podejściem pozbawionym sceptycyzmu, zapoznałam się z
następcą "Tonight's Decision". I tym razem wszystko poszło jak należy,
tak jak powinno być już kilka lat wcześniej. Dźwięki zawarte na "Last
Fair Deal Gone Down" od razu wdarły się głęboko do wnętrza mojej duszy
i złowiły ją w mroczną sieć. Jak to możliwe, że dopiero teraz w pełni
doceniłam ten zespół? Przecież zrozumienie "Tonight's Decision" zabrało
mi ładnych parę miesięcy, a jego następca stał mi się bliski już po
pierwszym przesłuchaniu...? To jednak nie czas i miejce na filozoficzne
zadumania, ważne jest to, że Katatonia po raz kolejny stworzyła wyjątkową,
urzekającą płytę, daleką od jakichkolwiek porównań i klasyfikacji.
Od "Discouraged Ones" Szwedzi coraz bardziej obdzierają swą muzykę z
metalowej powłoki. Mimo zmiękczonego brzmienia przez te dźwięki nadal
jednak śmiało przenikają mocniejsze akcenty, choć już nie tak surowe
jak w początkowym okresie działalności.
"Last Fair Deal Gone Down" jest płytą niezwykle płynną, piękną, jakby
nieco leniwą, pozornie tylko monotonną. Urzekające melodie fantastycznie
nakładają się na zakręcone, troszkę "przybrudzone" gitary. Do tego
dochodzi charyzmatyczny, pełen determinacji wokal Jonasa i ponury,
depresyjny nastrój. Instrumenty, niczym stonowane, mroczne barwy,
zlewają się ze sobą, tworząc tajemniczy, impresyjny obraz. Obraz
oprawiony ramami smutku, nieokreślonej tęsknoty i samotności. Czasem jakaś
rozmarzona melodia i klawiszowy plusk niczym krople deszczu, rozmazują
szare barwy melancholii, zamieniają smutek w nadzieję. Ale to tylko
pozory, gra złudzeń. Nie ma wątpliwości, że muzyka zawarta na "Last
Fair Deal Gone Down" niesamowicie oddziałowuje na wyobraźnię, poprzez
swoje zaangażowanie i szczerość staje się bardzo bliska sercu. I nie ma
znaczenia, że zamiast metalowego ognia i ciężaru dominuje tutaj leniwy,
z jednej strony gotycki, z drugiej psychodeliczny, momentami nieco
transowy nastrój. Nie ma znaczenia, że Katatonii jakoś tak bliżej do
The Cure, Pink Floyd, King Crimson niż do doom'owych mistrzów. Czuć tu
nawet ducha Radiohead. Jednak gdzieś tam w tych rejonach nadal ukrywa
się metalowe widmo. Z tych wszystkich elementów, z różnorodnych barw
Szwedzi po raz kolejny stworzyli prawdziwe dzieło sztuki.
"Last Fair Deal Gone Down" na pewno nie rozczaruje tych, którzy pokochali
"Tonight's Decision". Być może nawet przekona do siebie tych, którzy do
tej pory sceptycznie odnosili się do Katatonii. Wirtuozerskie solówki...?
Doskonała technika...? Wyszkolone wokale...? Co będą warte te atuty, gdy
muzyce zabraknie pasji i duszy? Katatonia omija precyzję, gra prosto,
do bólu zwyczajnie. A jednak z polotem i zaangażowaniem. Z niesamowitą
szczerością. Szukałam królestwa, nie doceniałam prostoty. A przecież
prostota nierzadko jest bliższa sercu niż złudny idealizm. I chyba dlatego
w końcu zrozumiałam, ile straciłam, nie dokońca rozumiejąc wczesniejsze
dzieła tej grupy.
autor: Margaret
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
| |
Last Fair Deal Gone Down
Nie będę ukrywał, że Katatonia to mój ulubiony zespół, więc nie mogę być w tym przypadku obiektywny (chociaż takie coś jak obiektywizm właściwie nie istnieje, ale to nie ważne). Powiem tylko, że jeżeli jest ktoś kto nigdy nie słyszał Katatonii, powinien zacząć od tej właśnie płyty.
|
| |
Last fair deal gone down...
MartaK (gość, IP: 83.3.254.*), 2008-02-25 22:52:23
| odpowiedz | zgłoś
Kocham tą płytę, zdecydowanie moja faworytka z całej twórczości Katatoni. A artykuł...takk w pełni oddaje piekno i klimat tej muzyki...
|
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|