Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
90% |
| liczba ocen: |
147 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Katatonia "Tonight's Decision"
|
Nazwa zespołu: Katatonia
Tytuł płyty: "Tonight's Decision"
| Utwory: |
For My Demons; I Am Nothing; In Death, a Song; Had to (leave); This Punishment; Right into the Bliss; No Good can Come to this; Strained; A Darkness Coming; Nightmares by the Sea; Black Sassion |
Wydawcy: Peaceville Records / Music For Nations / Metal Mind Productions
Rok wydania: 1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 6
Katatonia to zespół, który ciągle się rozwija (a przynajmniej zmienia).
Pierwsza płyta, "Dance of December Souls" - super, od początku do końca
przepiękna. Druga - "Brave Murder Day" - niepodobna do pierwszej,
cięższa, przytłaczająca, od początku do końca przepiękna. Zdecydowany
krok do przodu. Płyta trzecia, "Dicouraged Ones" - jeszcze inna od obu
poprzedniczek, od początku do końca PRZEPIĘKNA!!! Absolutne arcydzieło!
Za każdym razem, gdy jej słucham, podoba mi się bardziej. Jest jednym z
moich ulubionych albumów.
Aż w końcu ukazała się płyta numer cztery i co? ...zawiodłem się :-(
Brzmienie jest wprawdzie zadawalające, powiem więcej - jest perfekcyjne,
opracowanie graficzne też sprawia niezłe wrażenie, ale dlaczego znalazło
się tu tyle byle jakich utworów bez ładu i składu? Linie wokalu, które
tak bardzo podobały mi się we wcześniejszych kompozycjach, chwilami
drażnią mnie do tego stopnia, że chce się wyłączyć odtwarzacz. Utwory
takie jak "In death, a song" czy "Had to (leave)" to całkowite
nieporozumienie.
Na podłogę rzucają właściwie tylko dwa kawałki: "Strained" i wyciskacz
łez - "A darkness coming". Słuchając tych dwóch numerów naprawdę jestem pod
wrażeniem. Nareszcie czuje się charakterystyczną melancholię i smutek -
właśnie to, za co kocha się muzykę Katatonii. W większości utworów
podobają mi się patrie gitar, ale nie mogę się jednak do nich ostatecznie
przekonać. Na sam koniec wysłuchać można jeszcze czegoś jakby outro, nie
odnotowanego na spisie utworów. Taki minutowy rozładowywacz nerwów,
który znakomicie spełniałby swoją rolę gdyby był dłuższy.
Jeśli ktoś planuje kupno "Tonight's decisions", a jeszcze jej w
całości nie słyszał, radzę mu wstrzymać się i w miarę możliwości
posłuchać gdzieś wcześniej, bo może spotkać go wielki zawód :((((
[chociaż mój kupmel jest tą płytą zachwycony :o].
autor: mentos
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|