Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
91% |
| liczba ocen: |
124 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: King Crimson "Discipline"
|
Nazwa zespołu: King Crimson
Tytuł płyty: "Discipline"
| Utwory: |
Elephant Talk; Frame By Frame; Matte Kudasai; Indiscipline; Thela Hum Ginjeet; The Sheltering Sky; Discipline |
| Wykonawcy: |
Robert Fripp - gitara; Adrian Belew - wokal, gitara; Tony Levin - gitara basowa; Bill Brufford - instrumenty perkusyjne |
Wydawcy: E.G. Music
Rok wydania: 1981
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9
Po siedmiu latach muzycznych (i nie tylko) poszukiwań Robert Fripp
postanowił rozpocząć nowy etap w działalności Karmazynowego Króla,
a także definitywnie zamknąć stary. To już zupełnie inna muzyka od tej
zawartej chociażby na płycie "Red" (1974). Ci którzy oczekują utworów
w stylu "Epitaph" czy "Starless" srodze się zawiodą.
To wcielenie King Crimson z klasycznym art-rockiem ma raczej mało
wspólnego, a już pierwszy utwór na płycie "Elephant Talk" dla kogoś
spodziewającego się kompozycji podobnych do wyżej wymienionych, jest po
prostu szokiem. Przebojowy rytm , dwie solowe gitary "pędzące do przodu"
plus "dodatki" Roberta Frippa, niewiarygodna wręcz gra Billa Bruforda
z Tony Levinem w tle układają się w pewną harmonijną jedność. Mimo, że
z początku można odnieść wrażenie pewnego chaosu, w przypadku KC jest
to jednak chaos perfekcyjnie "zdyscyplinowany". Całości dopełnia dziwny,
nie dający porównać się z żadnym innym głos Adriana Belew - przy okazji
nietuzinkowego gitarzysty, czującego się doskonale w nowych klimatach
Karmazynowego Króla. Trudno tu wyróżniać jakąś konkretną kompozycję,
solidnie prezentuje się chociażby lodowaty "Frame by Frame", w
"Thela Hum Ginjeet" mamy nieco funkującą sekcję rytmiczną. Z kolei "The
Sheltering Sky" to popis Roberta Frippa i jego "magicznych pudełek"
. Jednak mój ulubiony utwór to zdecydowanie "Indiscipline". Po prostu
kapitalna gitarowa jazda. Absolutnie niesamowite są te powyginane,
powykręcane i strasznie udziwnione zagrywki, czy ponakładane na
siebie partie gitary przy szalejącym za bębnami Brufordzie. Jedyna
spokojniejsza kompozycja na płycie to piosenkowy "Matte Kudasai",
nie licząc neurotycznego i mrocznego miejscami "The Sheltering Sky".
Utwór ostatni, podsumowujący, tytułowy "Discipline", stanowi pewne
rozwinięcie pomysłów zawartych w "Indiscipline".
Na pewno nie jest to muzyka łatwo przyswajalna. Pełno tu dysonansów,
zmian tempa, dziwnych dźwięków zupełnie niecharakterystycznych dla
początku lat 80-tych. Za pierwszym razem właściwie żaden z utworów nie
"wchodzi", jednak po pewnym czasie...
autor: Ra
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
| Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:
|
Dodaj swój komentarz!
| |
10
pawellod (gość, IP: 212.87.13.*), 2008-12-11 23:59:29
| odpowiedz | zgłoś
dobra recenzja, ale ja bym się przed 10 nie powstrzymał :D
|
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|