Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
95% |
| liczba ocen: |
178 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Limbonic Art "Ad Noctum (Dynasty of Death)"
|
Nazwa zespołu: Limbonic Art
Tytuł płyty: "Ad Noctum (Dynasty of Death)"
| Utwory: |
The Dark Paranormal Calling; As The Bell of Immolation Calls; Pits of The Cold Beyond; Dynasty of Death; The Supreme Sacrifice; In Embers of Infernal Greed; The Yawning Abyss of Madness |
Wydawcy: Nocturnal Art Productions / Mystic Production
Rok wydania: 1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9
O Bogowie!!! Na nic wasze prośby i błagania. Nie uchronicie ziemi przed
nadciągającą zagładą. Nie ustrzeżecie ludzi przed złem, które już dawno
zakiełkowało w ich duszach. Oto nadchodzi Władca Mroku, by całe dobro,
które w szczątkowych ilościach pozostało na tym świecie, obrócić w popiół.
By pogrążyć wszystkich w Świątyni Opętania, w otchłani majestatycznej
Ciemności. Pobożni zdradzają swego Boga, grzesznicy świętują swój
triumf. Wszak dobrze znają imię swego Mistrza... Nadchodzi... Jest coraz
bliżej... Ludzie padają do jego stóp. Bogowie tracą swą moc... Już
stoi obok mnie... Obok Ciebie... Obok wszystkich wyznawców posępnych
Nocy... Otwiera się piekielna czeluść... Szaleńczy wicher z dumą
powtarza to złowieszcze imię... Cisza... Błysk... Grom z ciemnego
nieba... Kataklizm... Słychać tylko szept wiatru. Tylko jedno imię... To
On...
Znów powrócił. Dumny, monumentalny i bezlitosny. Limbonic Art...
Absolutnie wyjątkowy twór na scenie owianej Tajemnicą i złą
Magią. Powrócił z nowym dziełem, z nowym aktem mrocznego Misterium
"Ad Noctum". Po poprzednich płytach (po każdej z osobna i wszystkich
razem) oczekiwać można było tylko rzeczy Wielkich i nietuzinkowych. I
rzeczywiście tak się stało (nie miało prawa być inaczej). Limbonic Art
ponownie atakuje swą posępną Muzyką, kolejny raz poraża złowrogim Klimatem
z piekła rodem. Mrok, Opętanie, Ciemność... już tyle grup wmawiało
wtem i wewszem, że są mistrzami w kreowaniu takiej atmosfery. Niestety
w zdecydowanej większości przypadków były to zwykłe przechwałki, chwyty
reklamowe. Zamiast prawdziwej czerni, mieliśmy do czynienia z tanią
tandetą opartą na trzech riffach i przesłodzonych melodyjkach. Dodatkową
atrakcją niewątpliwie były naiwne teksty, w których co drugie słowo
brzmiało "Satan". Cóż, dawno już przekonałam się, że muzyka metalowa,
szczególnie ta spod znaku diabła, dzieli się na prymitywną dziecinadę
i prawdziwą arcysztukę, której nie da się podrobić. Coś pośredniego
raczej trudno znaleźć (przynajmniej w obecnym blacku). Limbonic Art
zdecydowanie zalicza się do tej drugiej kategorii. Do grona opętanych,
złowieszczych Mistrzów. Nietuzinkowość tego tworu objawiła się zresztą
już wieki temu. "Ad Noctum" to rozszalały huragan, nocna symfonia, z
której emanuje Zło (w najczystszej postaci) i PRAWDZIWY MROK. Nie trzeba
być melodyjnym do bólu i bazować głównie na klawiszach, by osiągnąć
taki efekt. Wystarczy odrobina(???) inteligencji i szczerość.
Limbonic Art obrał nieco inną drogę niż przypuszczano. Zamiast zagłębiać
się w symfonicznych pejzażach, poszedł w kierunku bezwzględności,
surowości, bezpośredności. Monumentalizm i majestat zostały oczywiście
zachowane, jednak na daremno szukać tutaj wytchnienia, "rozmarzonych"
zwolnień, podniosłych melodii. Przynajmniej nie takich, do których
przyzwyczaili Cradle of Filth czy Dimmu Borgir (z całym szacunkiem do
jednych i drugich). "Ad Noctum" to przede wszystkim agresja, szczerość
i dzikie szaleństwo. Coś, od czego ucieka wiele niegdyś wybitnie
ekstremalnych kapel. A szkoda, bo przecież smak prawdziwej apokalipsy
nie powinien kojarzyć się z romantyzmem, a z dobijającą brutalnością
i przerażającą prawdą. Nowe dzieło Limbonic Art zaś to Apokalipsa w
czystej postaci. Miazga, dół, groza, opętanie, zagłada... Wszystko to
tu jest, czai się wewnątrz każdego dźwięku, raz po raz eksploduje niczym
wulkan zła i nienawiści. To jest właśnie MROK - szlachetny, wiarygodny
i PRAWDZIWY !!!!
...Bogowie polegli. Posępna wichura zdeptała łzy i błagania o
litość. Mistrz nie oszczędził nikogo. Zasiał zło w sercach swych
sług i niewolników. Zasiadł na tronie wieczności. Otworzył bramy
piekła, uwolnił grzeszników i dzieci szatana... Nadszedł dzień
sądu... Apokalipsa... Słyszę jej słodki śpiew... Otchłań szaleństwa,
złowieszcza melodia... Cisza... Lecz tylko na chwilę... Mój Mistrz
wszczepił już we mnie jad opętania i zła. Wiem, że muszę do niego wrócić.
I wiem jak to zrobić.... ...Znów się do mnie zbliża. Znów słyszę jego
kroki. Bogowie tracą swą moc... Słychać tylko szept wiatru... Tylko
jedno imię... To On...
autor: Margaret
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|