Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
40% |
| liczba ocen: |
10 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Lion's Share "Fall From Grace"
|
Nazwa zespołu: Lion's Share
Tytuł płyty: "Fall From Grace"
| Utwory: |
Unholy Rites; The Edge Of Sanity; Fall From Grace; Drowning; Remembrance; The Day The Earth Caught Fire; A Hole Of Black; A Touch Of Evil |
Wydawcy: Massacre Records
Rok wydania: 2000
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 6
Album "Fall From Grace" to trzeci pełnometrażowy materiał szwedzkiego
kwintetu Lion's Share od momentu założenia zespołu w 1993 roku.
Zespół wydawał również małe wydawnictwa kilkuutworowe lub grał koncerty,
uzyskując tym samym szeroką rzeszę fanów. Ich najnowszy album jest dziełem
niby bardzo typowym, ale posiada pewien element unikalności. Muza tworzona
przez Szwedów zdecydowanie pretenduje do miana progressive power metal
z tym, że nie jest to kolejny band naśladujący Dream Theater. Bardzo
stanowcze i zdecydowane riffy, zaprawione odpowiednią ilością elementów
progresywnych, daje w efekcie bardzo ciekawe dzieło.
Świeże brzmienie wraz z dużym bagażem doświadczeń scenicznych oraz
kilkukrotne uczestnictwo na płytach nagrywanych w hołdzie gigantów
(na przykład Judas Priest, Queensryche i Electric City), składają się
na album, który będąc niemalże definicją metalu progresywnego, bardzo
łatwo zaskarbia sobie serca słuchaczy, preferujących właśnie takie
brzmienia. Można tu odnaleźć elementy przywodzące na myśl Dream Theater (w
szczególności w utworze "Fall From Grace"), ale także takie, których nie
da się przypisać żadnemu zespołowi - specyficznie zmodulowane naleciałości
folkowe w otwierającej płytę kompozycji "Unholy Rites". Bardzo mocno
zaznaczone jest tu brzmienie progresywne, przejawiające się w stanowczych
partiach klawiszy, idealnie wkomponowanych w gitarowe pasaże, gonitwy i
solówki, stanowiące szkielet całej muzyki. Wokal Andy'ego Endberga, pomimo
swej "typowości" dla gatunku, wyznacza nowe pokłady emocji i doświadczeń,
które wydobywają się z całości muzycznej. Ciekawe rozwiązania tematów
dodają specyficznej głębi, która powoduje, że płyta w żaden sposób nie
nudzi, a wręcz przeciwnie.
Każdy nowy utwór przynosi innowacyjne elementy, urozmaicając brzmienie,
czyniąc je bardziej bogatym i ciekawym. Na "Fall From Grace", oprócz
własnych kompozycji, zespół zamieścił także dwa covery. Pierwszy z nich to
zaskakująca wersja utworu "The Day The Earth Caught Fire" z repertuaru
City Boys pochodzącego z 1979 r., będącego niemalże wzorowym przykładem
rozwijającego się dopiero całego gatunku power progresywnego. Drugą
kompozycją zapożyczoną jest cover "A Touch Of Evil" Judas Priest, który
to znalazł się także na płycie "Judas Priest Tribute vol. 1". Utwór
ten w wykonaniu Lion's Share nabiera zupełnie nowych kolorów i mieni
się w innym świetle. Wciąż jest to ten sam kawałek, jednakże ma
nową siłę oddziaływania. Nie jest to ta sama moc, którą kiedyś
porażał Judas Priest. W wykonaniu Lion's Share, przy udziale dużej
ilości klawiszy i trochę innego stylu brzmienia gitar, zadziwia swą
świeżością i nowością. Nie słychać ani grama kurzu, który naleciał już
od momentu nagrania go przez Judasów.
Płyta Lion's Share wnosi trochę świeżej krwi i świeżych pomysłów do
muzyki progresywnej. To album zdecydowanie dla wszystkich lubujących się
w dźwiękach nie aż tak mocnych, ale też nie zbyt cukierkowych, a także,
i może przede wszystkim, dla zwolenników dobrej muzy progresywnej.
autor: Paweł Rusak
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|