Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
66% |
| liczba ocen: |
9 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: LT-NO "Global Cut"
|
Nazwa zespołu: LT-NO
Tytuł płyty: "Global Cut"
| Utwory: |
Switch On; Hale Bopp High Density; Fuzzy scsi; Dr. Norton, I'm not feeling well; Keep Or Cancel; Lonely Planet Game; Load Tender Night; Plug In Lust; Format Anarchic System; Select Fall; Untitled 2000; Error 009 |
Wydawcy: Naive / EMI France
Rok wydania: 1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8
Dawno nie widziałem tak dziwnie wydanej płyty. W plastikowym pudełku, z
precyzyjnie nadrukowanym logo zespołu, znajduje się niewielkich rozmiarów
papierowa harmonijka, na której umieszczono podstawowe informacje o
zawartości albumu. Na pierwszy rzut oka wygląda to na niezły żart. Jednak
dźwięki pochodzące z "Global Cut" rozwiewają wszelkie wątpliwości.
Muzyka jest równie pokręcona, jak samo wydanie płyty. LT-NO to francuski
duet, za którego tajemniczą nazwą ukrywają się dwaj muzycy: Emmanuel
Hubaut i Entonie. "Global Cut" jest debiutanckim krążkiem LT-NO. Jego
produkcją zajął się Paul Kendall, znany ze współpracy m.in. z Depeche
Mode, Nine Inch Nails, Laibach. Album zawiera dwanaście utworów oraz
ścieżkę multimedialną. Komputerowy dodatek składa się z wizualnych
efektów, które stworzone zostały pod wpływem muzyki francuskiego
duetu. "Global Cut" nie jest płytą łatwą w odbiorze. Jej wielowymiarowość
i mozaikowość mogą zniechęcić po pierwszym przesłuchaniu. Jednak z każdym
kolejnym spotkaniem, muzyka LT-NO ujawnia wciąż nowe elementy, wywołuje
nowe doznania i dostarcza wielu wrażeń. Miejscami brzmi jak mieszanka
The Young Gods z NIN. Innym razem przywodzi na myśl ekstrawagancję i
chropowatość brzmieniową niektórych utworów z repertuaru The Prodigy,
by za chwilę niespodziewanie uderzyć porcją klubowego rave sprzed
kilku lat. Do tego dochodzi jeszcze mechaniczna surowość Ministry,
patenty rodem ze schizoidalnego Aphex Twin wymieszane z postrockową
lawą. Wyuzdaną hałaśliwość Marilyn Manson powiązano ze scratchami,
którymi zajął się niejaki DJ Ludo.
LT-NO nie należy do mainstreamu, nie proponuje hiphopowych zakalców,
ani nie wciska przyjemnych melodyjek. "Global Cut" to mechaniczna wizja
świata, pozornie tylko skoordynowanego i ułożonego, a w rzeczywistości
pełnego niekontrolowanego chaosu i ukrytego w nim indywidualizmu. I
jeszcze jedno, LT-NO pojawi się na tegorocznym festiwalu Castle Party w
Bolkowie. Ciekaw jestem, jakie reakcje wywoła występ tego ekscentrycznego
duetu. Na razie studyjna wersja "Global Cut" tylko dla odważnych.
autor: Marcin Ratyński
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|