Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
70% |
| liczba ocen: |
85 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Maanam "Hotel Nirvana"
|
Nazwa zespołu: Maanam
Tytuł płyty: "Hotel Nirvana"
| Utwory: |
Przywitanie nowego tysiąclecia; Wolno wolno płyną łodzie; Mandragora; Taczi Tacz; Piekło i niebo (Muszę pogodzić); Jeszcze jeden pocałunek; Mama (Najprościej żyje się w marzeniach); Ty Tęsknoto; Hotel Nirwana; Mały człowieku; Bliźniak; Chińskie morze; Piekło i niebo (Muszę pogodzić) - Remix londyński |
Wydawcy: Kamiling / Pomaton EMI
Rok wydania: 2001
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7
Na swojej kolejnej płycie Maanam - grupa należąca bez wątpienia do
panteonu największych sław polskiej muzyki rozrywkowej - nie dokonuje
jakiegoś rażącego przewartościowania swojego stylu. Nie oznacza to
jednak, że Kora i grupa w ogóle się nie zmieniają, że zamykają się na
nowinki brzmieniowe.
Powstała płyta w pewnym sensie dwubiegunowa - jeden biegun wyznaczają
utwory zdecydowanie rockowe, o mocnym brzmieniu wspartym niższym niż
zazwyczaj strojeniem gitar (patent producentów Neila Blacka i Barry
Kindera). Do nich należy bez wątpienia "Taczi Tacz" - utrzymany w niezłym
tempie i opatrzony typowo maanamowym, chwytliwym refrenem. Jednym z
najcięższych utworów napisanych kiedykolwiek przez zespół jest tytułowy
"Hotel Nirwana", z bardzo ciekawą aranżacją i fajnymi nakładkami
wokalnymi. Tekst jest autorstwa długoletniego towarzysza życia Kory
- Kamila Sipowicza. W szybkim tempie utrzymany jest także skoczny
"Bliźniak", z charakterystycznym dla Kory tekstem opartym na zasadzie
kontrastu.
Drugi biegun to piosenki spokojniejsze, bardziej dostojne,
nieco melancholijne. Tu wyróżnia się przede wszystkim bardzo ładna
"Mandragora", świetnie nagrana od strony wokalnej - nakładki i chórki
w tle, z intrygującym, "starym" brzmieniem organów, które zresztą
pojawiają się jeszcze na przykład w "Wolno wolno płyną łodzie", czy
wspomnianym już "Taczi Tacz". Niezwykle udane pieśni to promowane w
radiu i telewizji "Chińskie morze" (grane do znudzenia w MTV Polska)
oraz "Piekło i niebo". Zwłaszcza ten drugi utwór po kilku przesłuchaniach
zapada głęboko w pamięć. Jest tu wszystko, co charakterystyczne dla muzyki
Maanamu z tej płyty: oryginalne brzmienie organów, fajne chórki, idealnie
wpasowujące się smyki oraz "niskie" gitary. Zwraca też uwagę dostojny,
majestatyczny refren. Może nie był to jednak najlepszy wybór na singiel,
bo takich utworów nie docenia się od razu...
Po melancholijnej stronie płyty plasuje się "Mama" - piosenka dedykowana
matce wokalistki. Są - to już tradycja na albumach tej formacji - dwie
kompozycje powstałe do słynnych wierszy, tym razem są to "Ty Tęsknoto"
Mirona Białoszewskiego oraz "Mały Człowieku" E. E. Cummingsa w przekładzie
Stanisława Barańczaka - nota bene, ten wiersz w piosenkę zamienił już
wcześniej Grzegorz Turnau (na płycie "To tu to tam"). Wersja Maanamu
jest również bardzo ładna, fortepianowa i wyciszona.
Najbardziej rozbudowanym utworem jest "Jeszcze jeden pocałunek" - tutaj
świetnie brzmi sekcja instrumentów dętych pod kierownictwem Reinaldo
A. Caballo Hechavarria. Znakomicie odnajduje się w tej pięknej pieśni
saksofon.
Maanam potwierdził po raz kolejny swą wysoką klasę, nagrywając udaną,
przemyślaną i dopracowaną w każdym szczególe płytę.
autor: Tomasz Kwiatkowski
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|