Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
82% |
| liczba ocen: |
29 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Manic Street Preachers "Know Your Enemy"
|
Nazwa zespołu: Manic Street Preachers
Tytuł płyty: "Know Your Enemy"
| Utwory: |
Found That Soul; Ocean Spray; Intravenous Agnostic; So Why So Sad; Let Robeson Sing; The Year Of Purification; Wattsville Blues; Miss Europa Disco Dancer; Dead Martyrs; His Last Painting; My Guernica; The Convalescent; Royal Correspondent; Epicentre; Baby Elian; Freedom Of Speech Won't Feed My Children |
Wydawcy: Epic Records / Sony Music
Rok wydania: 2001
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8
Jeden z głównych przedstawicieli brytyjskiego gitarowego rocka, grupa
Manic Street Preachers, po trzech latach nareszcie przygotowała następcę
świetnej, najlepszej w swojej karierze płyty "This Is My Truth Tell
Me Yours". Zachwycała ona przede wszystkim kunsztownym przygotowaniem
i staranną aranżacją wszystkich utworów - jednym słowem dopieszczoną do
ostatniego detalu produkcją. Dominowały na niej przestrzenne brzmienia
uzyskane najczęściej przy pomocy rozmaitych patentów smyczkowych.
Na nowej płycie słychać przede wszystkim, że panom z zespołu przejadła
się nieco delikatność. Trochę zaszaleli. Już otwierający album singlowy
kawałek "Found That Soul" dobitnie o tym przekonuje. Niskie strojenie
gitar, dość prosta progresja akordów, nerwowy rytm, szybkie tempo -
niezła jazda, jak to się dziś mówi... Na tej samej mniej więcej zasadzie
(szybko, zdecydowanie i do przodu) zbudowane są "Intravenous Agnostic"
z brudnym brzmieniem gitar, "Dead Martyrs" (tu dla urozmaicenia mamy
trochę elektroniki, punkowej wręcz estetyki i brzmień a la Blur),
"The Convalescent" (ostre solo gitary, fajny bas, ciekawa zabawa z
dynamiką). Warto dodać, że we wszystkich tych kompozycjach znalazło się
również miejsce na niebanalne melodie, które są od zawsze ich znakiem
rozpoznawczym. Częstym zjawiskiem na tym krążku są przesterowane gitary,
a w ciężkim, ale również przyjemnym dla ucha "My Guernica" spogłosowano
nawet bębny... Brzmi to pysznie.
Ale te ostre, pełne energii utwory to tylko część prawdy o płycie - "Know
Your Enemy" jest bowiem albumem bardzo zróżnicowanym, wprost kipiącym
od pomysłów. Delikatniejsze oblicze Brytyjczycy ukazują w przebojowym,
beatlesowskim jeśli chodzi o harmonie, "So Why So Sad". Utwór prowadzą
archaiczne organy, które słychać w również bardzo udanym "Let Robeson
Sing" - kawałek niby opiera się praktycznie na paru akordach gitary
akustycznej powtarzanych w nieskończoność, ale całość w połączeniu
z ciekawym refrenem sprawia po prostu doskonałe wrażenie. Właściwie
każdy utwór zasługuje na wspomnienie: "Year Of Purification" ze względu
na przybliżenie klimatu z poprzedniej płyty - trochę "rozmyte" wokale,
czyściutkie brzmienie (ono wraca jeszcze w "Epicentre"), "biegnący" rytm,
zaś taki "Royal Correspondent" ładnie się rozwija i intryguje rytmem -
coś jakby nierównomierne tykanie zegara. W "Watsville Blues" zaskakują
zapętloną partią elektronicznej perkusji niczym z najtańszych modeli
organów Casio - w tym utworze zresztą wyjątkowo namieszali, a całość
przypomina znów Blur z ostatniej płyty "13". W "Miss Europa Disco Dancer"
mamy z kolei klimat disco niczym z filmu "Saturday Night Fever" z Johnem
Travoltą i Olivią Newton-John.
Dodam, że piosenki, których nie wymieniłem (a jest ich wszystkich na
tym albumie aż 17) wcale nie odbiegają poziomem od wyżej wspomnianych -
album jest równy i nie ma tu ani wypełniaczy, ani też jakichś "killerów".
Z jednym może wyjątkiem - absolutnie najpiękniejszą tu piosenką jest
"Ocean Spray". Nie będę o niej pisał, bo czegoś tak ślicznego trzeba
posłuchać samemu...
Pisząc o płycie właśnie tego zespołu nie można nie wspomnieć o
tekstach. Są one jak zwykle frapujące i zaangażowane politycznie. Mimo że
już nie najmłodsi, panowie z Manic... nadal walczą ze złem tego świata
("Baby Elian", "Freedom Of Speech Won't Feed My Children"). Należy
im się za to na pewno szacunek. Wielkie brawa za kolejną bardzo
dobrą płytę...
autor: Tomasz Kwiatkowski
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
| |
Manics
T. rex (gość, IP: 217.76.116.*), 2010-06-01 13:36:45
| odpowiedz | zgłoś
Minęło prawie 10 lat od wydania tej płyty, a ja często do niej wracam. To jest majstersztyk w muzyce rockowej. Już wtedy wiedziałem, że Manics jeszcze nas zaskoczą. I nie myliłem się.
|
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|